On Tue, Jan 24, 2012 at 15:23:46 +0100, Jacek Konieczny wrote: > Czyli zostały dwie opcje:
W zasadzie trzy: 0. olewamy sprawę, jak ktoś zmieni inita, to ten mu uruchomi usługi SysV; będzie musiał sobie ręcznie włączyć co chce mieć pod systemd. > 1. Requires(post,preun): systemd-units To jest najczystsze rozwiązanie - 300 KB dzisiaj nie stanowi problemu na większości maszyn. Wersja pośrednia pomiędzy 0 a 1 to po prostu S: systemd-units. > 2. Magia przy instalacji systemd-units, która włączy wcześniej > zainstalowane paczki. Może wystarczy 'systemctl enable > /lib/systemd/system/*.service'? Pod * złapie się dużo rzeczy, które są uruchamiane jedynie zależnościami i nie powinno się ich włączać bezpośrednio. Mogą też być usługi, które po zainstalowaniu ktoś wyłączył chkconfigiem! Zatem jeśli już jakakolwiek automatyka, to tylko włączająca to co pokazuje chkconfig dla domyślnego runlevelu. Ale ja nie widzę takiej potrzeby - nawet bardziej bezpieczne jest rozwiązanie, w którym administrator świadomie przełącza każdą usługę z SysV na unit z osobna, a domyślnie nic mu się nie przełącza, tj. ma zwykły drop-in replacement (z jednym jedynym zastrzeżeniem: systemd uruchamia SysV z _wszystkich_ runleveli 2-4 i dodatkowo 5 dla graficznego defaulta). -- Tomasz Pala <[email protected]> _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
