On Tue, 19 Jan 2016, Tomasz Pala wrote: > On Mon, Jan 18, 2016 at 21:15:01 +0100, Łukasz Maśko wrote: > > >> Niedawno pisałem o tym, nikt nie był nawet zainteresowany odpowiedzią. > >> W związku z tym, tj. kompletnym brakiem zasad, oczywiście - jest to > >> dopuszczalne, szkoda że nie jest wręcz powszechnym zaleceniem czy nawet > >> obowiązkiem. > [...] > >> Mam tego dziesiąki, już przywykłem. > > > > Jeszcze niedawno nie miałem multiliba, więc nie miałem takiej sytuacji. > > Teraz > > mam - i już drugi raz zwracam na to uwagę (kilka tygodni temu - wtedy bez > > odzewu). > > No to skoro nikt się nie podejmuje sprecyzowania, to moja propozycja: > > 0. jako że rpm nie umie tego zrobić automatycznie, przyjemność przypada > temu, komu to przeszkadza, > 1. zachowujemy obecne nazewnictwo pakietów (zgodne z upstream, nie > robimy tak jak np. Debian z cośtam pakietu libcośtam), > 2. dla pakietów libcośtam - wydzielamy podpakiety z kolizjami, > biblioteki pozostawiając w libcośtam, > 3. dla pakietów cośtam - wydzielamy biblioteki do cośtam-libs. > > Zatem w tym przypadku - należy stworzyć podpakiet tools.
AFAIK to zawsze tak robiliśmy, dopóki ktoś nie wymyślił że rpm sobie poradzi z niektórymi plikami, co jak widać nie do końca działa. Nie widzę żadnych przeciwwskazań, możesz poprawiać paczki na których rpm dostaje czkawki. -- Jan Rękorajski | PLD/Linux SysAdm | baggins<at>pld-linux.org | http://www.pld-linux.org/ _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
