Tomasz Pala wrote: > Wg mnie bałagan, ale akurat git-core nie jest dobrym przykładem - te > liby przychodzą w pakiecie zawierającym binarkę gita i to są bardziej > jego (prywatne) moduły, niż biblioteki współdzielone.
Ale to jest dokładnie ten sam przypadek co np. dovecot (znalazło by się jeszcze parę innych). On też ma swoje własne binarki/biblioteki nieprzeznaczone do użycia wprost przez kogoś/coś innego i ma je w /usr/lib64/dovecot. I tego dotyczyło moje pytanie. Bibliotek współdzielonych na 64-bitowym systemie nikt raczej nie będzie wrzucał do /usr/lib, bo linker dynamiczny i tak ich tam nie będzie szukał więc byłyby wówczas bezużyteczne. > Ktoś mógłby argumentować, że na tym się multiliba nie robi. > Coś jak /usr/lib/rpm. rpm może i jest sesnownym przykładem bo to jest część core'a systemu, ale imho git to jest aplikacja jak każda inna. > W Fedorze np. to leży w /usr/libexec/git-core i gdybyśmy chcieli mieć > porządek, to również tak powinniśmy to zorganizować: > > https://refspecs.linuxfoundation.org/FHS_3.0/fhs/ch04s07.html Myślałem na libexeciem ale doszedłem do wniosku, że jeszcze jeden potencjalny katalog wprowadziłby jeszcze większy bałagan. _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
