On 17/02/2020 13:54, Peri Noid wrote: >> Najprościej to kawałkami - puszczasz np 10 (może być 5, może 20) paczek, >> zbudują się czy nie, poprawiasz co trzeba i wtedy puszczasz te same >> paczki ale bez -t, upewniasz się, że się zbudowały i zaktualizowały >> (jeśli chciały się aktualizować - na wypadek konfliktów na plikach itp). > > Czyli tak. Wrzucam kilka (powiedzmy, że 5) paczek na builder. Część się > buduje, część nie. Te co się nie budują - patrzymy czemu i poprawiamy. Z > moich > pierwszych 5-ciu buduje się pierwsza, pozostałe wymagają tej pierwszej więc > nie ma co próbować iść dalej.
Jak wiesz od razu o takich zależnościach to nie ma sensu puszczać 5. Puszczasz tą jedną, zbuduje się z -t, puszczasz bez -t. Dopiero wtedy kolejne. > > Dalej: te, które się zbudują, puszczam dalej już bez -t. Rozumiem, że to jest > równoważne wysłaniu żądania typu "update" i poprawnie zbudowana paczka > zostanie udostępniona tak, że następne budowane paczki będą mogły z niej > korzystać - dobrze rozumiem? Bez -t (i bez -n) to pójdzie do upgrade (jeśli jest już zainstalowana w poprzednich wersjach), będzie widoczna przez buildery (do instalacji/upgrade) i wyląduje na ftp w th-test. > >> Można też robić to samo bez -t ale wtedy już trzeba doplinować >> zakończenia roboty i poprawnego się budowania oraz często wtedy jest >> sporo podbić release. > > Co masz na myśli pisząc "sporo bpodbić release"? Puszczasz bez -t, wywali się gdzieś, robisz poprawkę i musisz podbić release bo budowanie bez -t automatycznie otagowuje wersję w gicie. Automatyka builderów z kolei nie pozwala budować (bez -t) czegoś otagowanego ale jeszcze z nowymi zmianami. Stąd parę poprawek koniecznych z międzybudowaniami (ciągle bez -t) skutkuje koniecznością podbijania release. -- Arkadiusz Miśkiewicz, arekm / ( maven.pl | pld-linux.org ) _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
