Jakub Bogusz wrote:
A może zamiast skryptów użyć symlinków - co załatwiłoby parę problemów
z tymi konkretnymi nazwami?

To wymaga wrzucenia kodu zródłowego albo dodania jakoś (do kernela?) obsługi skompilowanych modułów jako executables.


(swoją drogą, gdzieś - chyba w Debianie - widziałem zalecenie nie
używania .py, .pl, .sh itp. rozszerzeń dla skryptów dostępnych w $PATH;
zresztą użytkownik nie musi interesować się, w jakim języku jest dany
skrypt)

Osobiście uważam, że dodawanie takich rozszerzeń jest głupią naszłościa z Windowsów. Skoro nie są one do niczego potrzebne (mamy #!) to co po?


--
z wyrazami szacunku,
Jakub Piotr Cłapa

_______________________________________________________
złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada



Odpowiedź listem elektroniczym