On Monday 14 of June 2004 20:21, mrokal wrote: > Tak sie zastanawialem po przeczytaniu tego > http://www.novell.pl/news/2004/yast.html > Co Wy na to? dalo by sie YaST'a "przeportowac" dla PLD?
Kiedyś, jak używałem SuSE, korzystałem również z YaSTa - na początku przyjemne narzędzie, ale z czasem stało się upierdliwe. Trzeba było pamiętać, gdzie kliknąć, żeby nie popsuł tego, co się wyrzeźbiło gdzie indziej. Potem zamieniłem SuSE na PLD (i tak mi zostało pomimo, że piszę z Fedory ;) ). Przypadek jednak sprawił, że po długiej rozłące z SuSE, kolega poprosił mnie o pomoc przy instalacji najświeższej wersji (o dwa numerki wyższej, której używałem ostatnio). Prawie nic nie wiedziałem jak zrobić, siedziałem jak windziarz klikając gdzie popadnie i prawie nic mi nie wyszło - niezły obciach ;) Może PLDowskie przyzwyczajenia? Ratowałem honor przy użyciu PLD - jak zobaczył te błyskawiczne rzeźby poczynione przy pomocy młotka (vim) i jak wszystko pięknie zaczęło działać, to... zrezygnował z Linuksa, bo ceny moich czarów go przerastały - i dobrze ;) Wracając jednak do artykułu, to wiele poza marketingowym bełkotem nie można wyczytać. A gdy już jesteśmy przy automagikerach, to w FC2 zauważyłem fajną sprawę, jakże bijącą podobieństwem do windowsupdate - Red Hat Netowrk Alert Notification Tool i Red Hat Update Agent - to jest dopiero fajna prawa! ;) -- Jarosław Kamper <[EMAIL PROTECTED]> _______________________________________________________ złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada
