Uprzejmie donoszę zainteresowanym, że zawarliśmy ugodę z Marcinem, nie mamy do siebie obecnie żadnych żali i pretensji, oraz oddzielamy to co się stało grubą krechą.
Ze swojej strony obiecuję, że więcej nigdy nie będę odpowiadał agresją na agresję. Jest mi głupio, za to co się stało. Aha, ten list że wysłałem rektorowi Andrzeja kopie, był nieprawdziwy, nigdy bym tego nie zrobił. Mam nadzieję, że Andrzej przyłączy się do ugody. Całość tej nieapetycznej dyskusji wyciąłem z archiwum. -- PLD Linux rulez _______________________________________________________ złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada
