BeCe wrote: > Nie, ale czy oburzalbys sie jakby szef stal nad toba caly dzien > sluchajac twoich rozmow telefonicznych z klientami?
Oburzać - nie, jego świńskie ;) prawo szefa. Czy uważałabym za głupie i bezsensowne? Tak. Czy rozważałabym odejście z firmy pod takim szefem - pewnie też :) > Z jednej strony racja, ale dla mnie etycznosc tego dzialania nadal budzi > watpliwosci. Etyczność dla mnie nie, póki wszystko jest jasne dla obu stron. Natomiast uzasadnione obawy o sensowność :> - to jak najbardziej. Zresztą wiem o firmie, w której szef cenzuruje calutki wychodzący ruch WWW i wycina witryny, o których uważa że pracownikom nie są konieczne. Czy ma do tego prawo? Owszem. Czy działa nieetycznie? Moim zdaniem nie. Czy moim zdaniem jest głupkiem i paranoikiem i bym z takiej firmy uciekała? Jak najbardziej. > Takich pracownikow bym po prostu dyscyplinarnie zwolnil. A do jego > odnalezienia nie jest chyba konieczna totalna inwigilacja. Nie mam pojęcia, nie znamy sytuacji przecież :) Poza tym może nie jest konieczna, ale jest najprostszym wyjściem a są ludzie którzy idą po linii najmniejszego oporu, jakkolwiek głupio to czasem nie wygląda - może ten szef z tego gatunku jest? :) >>Czy taka cenzura jest najsensowniejsza i czy nie istnieją inne metody >>(wydaje mi się że tak) - to już zupełnie inna bajka. > Dla mnie to wlasnie glowny watek tej bajki. Ale ten wątek nie jest kluczowy dla pierwotnego autora postu. On może uważać to za skrajny idiotyzm - ale nie jego jest ta decyzja. On ma do wyboru albo zrobić to co zostało mu zlecone przez szefa, albo z nim dyskutować. Jeśli szef mądry to może i da się przekonać, ale sam ten pomysł świadczy że mądry-pewnie-nie-do-końca, a może autor wątku tak poza tym z pracy jest zadowolony i nie chce szukać nowej ;) > Inaczej mowiac, nie chodzi mi o zgodnosc z prawem, tylko bardziej o > zgodnosc z wlasnym sumieniem. Jeśli tak to rozpatrujemy to jasne. Wydawało mi się że ogólna wymowa wypowiedzi w tym wątku była raczej 'to jest bezprawne' a nie 'to jest głupie'. Bezprawne, sensu stricte, to raczej nie jest... Natomiast bezsensowne i zapewne szkodliwe, jeśli chodzi o dalsze stosunki w firmie gdzie panuje permanenta inwigilacja - to jak najbardziej. > Nie chodzi tu o prywatnosc, tylko wlasnie o to zaufanie. To jest jedna kwestia - mój szef ma do mnie zaufanie i za to bardzo go cenię i nie wyobrażam sobie pracy w takiej firmie, jak opisałam kilka akapitów wyżej. Z drugiej strony, śmiem twierdzić że na to zaufanie zapracowuję. Jaka panuje sytuacja w tej firmie o której mowa nie wiemy, nie wiemy czy pracownicy zaufania są godni (a przecież istnieje różnica między zaufaniem a naiwnością). Może szef próbuje właśnie odsiać tych, których powinien zwolnić, żeby nie wylać dziecka z kąpielą (nie zwolnić rzetelnych siłą rozpędu)... Tak naprawdę można tu sobie rozważać w nieskończoność a pewności nigdy się nie dorobimy :) >>W zasadzie to już najczęściej je czyta, tyle że przez CC, a nie >>cenzurowanie ;) > I "normalne" szefostwo korzysta wlasnie z tej metody co u ciebie w > pracy. Efekt niemal ten sam, a wykonanie znacznie bardziej przyzwoite > (bo zostawia miejsce na zaufanie miedzy pracownikiem a szefem). Zgoda i na pewno takie rozwiązanie jest najzdrowsze, tyle że zakłada że zarówno szef, jak i pracownicy, są fair. Tutaj nie wiemy nic o pracownikach, jacy to ludzie, czy można mieć do nich zaufanie nawet w tak prostej kwestii jak to, że będą dawać CC na każdą wychodzącą przesyłkę (czy też każdą umówioną z szefem, cokolwiek). Wiemy tylko że szef szuka alternatywnej metody. Czy ze swojej głupoty, czy dlatego że ma zbyt wielu nierzetelnych pracowników - to jest dość ważne pytanie, na które odpowiedzi nie znamy :) _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
