On Thu, Dec 08, 2005 at 11:50:08PM +0100, Wieslaw Kierbedz wrote: > > > Sorry, trochę może niegrzecznie, ale nie zdzierżę. > W czym polo jest elegantsza/ciejsza od t-shirta?
Ma kolnierzyk :) > Jeśli chcesz wypaść "na równi", albo "do przodu", to marynara i koszula > i śledź. Ew. t-shirt/polo + marynara. Nie chce wypasc ani "na rowni" ani "do przodu". U mnie w firmie jest taki zwyczaj, ze jak sie jedzie rozmawiac z prezesem firmy np. to w podkoszulku mnie nikt nie wypusci. Sam bym sie glupio czul jadac w rozciagnietej koszulce na spotkanie z goscmi w garniturach. Polo to taki kompromis pomiedzy t-shirtem a koszula. Przynajmniej dla mnie. O zadne pozerstwo tu nie chodzi. > P.S. Osobiście wolę t-shirty. Polo, to t-shirt, który udaje prawdziwą > koszulę. Osobiscie to ja bym wolal miec irokeza i koszulke dezertera. Niestety zyjemy w specyficznym kraju i na taka swobode sobie w pracy nie mozna pozwolic. -- Kuba Staskiewicz _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
