On Tue, 24 Jan 2006, Marcin Albecki wrote:
Un dia un hombre llamado Stacho Pal tenia una idea:
Hmm, chyba też miałem coś podobnego.
O ile pamiętam coś nie tak było z plikiem ipsec.conf.
Jakieś windziane LF/CR w pliku, czy brak nowej linii.
Mój ipsec.conf był 'przekopiowany' z jakiejś strony www
i były tam 'niewidzialne (pod mc) znaczki' których
openswan baaaardzo nie lubi.
Windziane CR to ja widzę, robię wszystko vimem. Nawet jak kopiuję to mam
nadzieję, że aterm+vim nic nie dodaje? Sprawdzałem kiedyś hexeditem i
zgodnie z moją wiedzą jest tylko jeden znak zakończenia linii.
Może spacje, lub taby?
Próbowałem też uruchomić z konfigiem ipsec.conf-sample
taki na żywca zerżnięty startuje, ale
/# ipsec look
unreal Tue Jan 24 14:51:49 CET 2006
cat: /proc/net/ipsec_spigrp: No such file or directory
cat: /proc/net/ipsec_eroute: No such file or directory
grep: /proc/net/ipsec_tncfg: No such file or directory
sort: open failed: /proc/net/ipsec_spi: No such file or directory
Czyli mam rację, chodzi o plik.
a jak odhaszuje choć jedną linnię (np conn sample, czy left) to jest
powróto do tego co było wcześniej.
Jedna linia to za mało, musi być cała sekcja,
Sprawdzałem ten sam konfig na lessbianie i jest to samo.
Czyli to tylko dowodzi że konfig jest 'nielubiany'. ;)
--
pzdr
Stacho Pal
_______________________________________________
pld-users-pl mailing list
[email protected]
http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl