Dariusz Laskowski nagli:
Liszka złociutki.

Ech, pokolenie Wikipedii... Wrr. :-)
Nie korzystam.
<http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?kat=8&od=20>
I co?
Pan autor sam napisał:
"Jakie były intencje autora wypowiedzi, trudno powiedzieć bez znajomości szerszego kontekstu.
--- /Mirosław Bańko, PWN"

Czyli?
Czyli po mojemu, to nie do końca wie o czym pisze.

Zresztą na początku pojawia się:
"N/ajbardziej znana wersja tego przysłowia brzmi: "Każda pliszka swój ogonek chwali". W miejscu /pliszki/ pojawiają się czasem nazwy innych ptaków, ale myszka ptakiem nie jest, więc jej obecność w przysłowiu -- jeśli w ogóle zamierzona -- tłumaczy się chyba rymem."

Czyli, że bywa również liszka nawet nie zauważa,
czemu z kolei przeczą nasze doświadczenia.
Bo tę Waszą centralniacką pliszkę, to i owszem słyszałem, ale już o "innych ptakach", to zupełnie nie.
Daj jakiś inny cytat.
Sam tytuł tego Pana nie jest dla mnie argumentem.

*Dr hab. Mirosław Bańko, prof. UW*

*ŻYCIORYS NAUKOWY*
*2002* - habilitacja na Wydziale Polonistyki.
*1989* - doktor nauk humanistycznych.
*1985* - magister informatyki.
*1983* - magister filologii polskiej.

Ciekawe, czy na informatyce zna się równie dobrze.
Chociaż lista publikacji imponująca.
Cóż wszystkiego wiedzieć nie musi.
A SJP zdaje się właśnie ten Pan zarządza.
Co ciekawe występuje również wśród autorów mojego słownika.



A tu mój cytat.
Słownik poprawnej polszczyzny. PWN 2002 r.
Papierowy, nie elektryczny.
"liszka
D. liszek, łow. <<samica lisa>> zwykle w : Każda liszka swój ogon swój ogon, ogonek chwali << każdy chwali samego siebie>>.
Por. pliszka"

Konsultacja leksykograficzna:
Mirosław Bańko

leksykografia ?praktyka i teoria opracowywania słowników?

Opracowniem haseł natomiast w tym słowniku zajmowali się inni.
Pośród nich mocniejsze tytuły.

Zauważ, że Wasze mazowieckie "pliszka" też tam jest.
Im bliżej centrum Polski i ośrodków z wymieszanym "elementem" napływowym o bliżej nieustalonych korzeniach,
tym częściej się pojawia.
Słownik to sprzed 5, a nie 50 lat , a uzus swoje robi, więc i pliszka (z ogonkiem) swoje miejsce znalazła.
Za kika lat "yoman" też pewnie do słowników trafi.
To nasze kresowe określenie lisa.

I co?

Boże, co za upadek.

E tam, nie dramatyzuj. Każdemu może się zdarzyć. Dzisiaj Tobie, jutro _mi_.
Widzisz, problem taki, że ja to mam nie z porad i nie z podwórka
(sam jestem element zdecydowanie napływowy i mieszany), a z domu i z książek.
A co do dramatyzowania.
Gdybym rzeczywiście miał się przejmować, stylem większości tekstów "na necie", to nie byłbym teraz siwy, ale łysy.

P.S. Wiem, że NTG.
Więcej nie będę się wtrącał (ani wtrancał) w literacki aspekt wypowiedzi na pld.users.
Jeśli chcesz kontynuować zapraszam na priv.
--
WK


_______________________________________________
pld-users-pl mailing list
[email protected]
http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl

Odpowiedź listem elektroniczym