Dnia środa, 7 maja 2008, Marcin ‘Qrczak’ Kowalczyk napisał: > W dniu 7 maja 2008 12:09 użytkownik Łukasz Maśko <[EMAIL PROTECTED]> napisał: > > Ale już nie wszystko działa tak sprawnie jak wtedy, > > gdy jest jeden wolny rdzeń - okienka odświeżają się wolniej, ogólnie > > czuje się jego przytykanie. > > Skąd wniosek, że gdyby te trzy procesy były przypisane do rdzeni, to > system działałby sprawniej?
Xeon posiada pamięć podręczną L2 podzieloną na 2 bloki (po 6MB w moim przypadku), przy czym każdy jest dzielony przez 2 rdzenie. Jeśli teraz mamy proces, który miota się między dwoma rdzeniami, to - jeśli to są rdzenie z tej samej "pary", to nie ma problemu. Ale jeśli to nie są rdzenie współdzielące pamięć L2, to mamy problem, bo dostęp do danych po migracji wymaga dodatkowego czasu na ich ściągnięcie, chociaż są już w drugim bloku pamięci L2. Chyba jest więc oczywiste, że gdyby proces (w tym również systemowy) był na stałe przyssany do jednego rdzenia, to całość działała by sprawniej. Oczywiście należy dopuścić okazjonalne migracje, bo w ogólności obciążenie rdzeni nie musi być stałe. Ale fajnie by było, gdyby istniała możliwość lekkiego przystopowania/stuningowania tej migracji. Tak ja to widzę. -- Łukasz Maśko GG: 2441498 _o) Lukasz.Masko(at)ipipan.waw.pl /\\ Registered Linux User #61028 _\_V Ubuntu: staroafrykańskie słowo oznaczające "Nie umiem zainstalować Debiana" _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
