Witam, pewnego razu siedzę sobie na kompie a tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki komp się zresetował. Po resecie nie daje się włączyć Th, po kilku/nastu/dziesięciu komunikatach kernela pojawia się jakaś "macierz" liczb i koniec. Próba sprawdzenia co jest grane za pomocą sysrescuecd skończyła się na niemożliwości zamontowania tej partycji i dziwnym zachowaniu mount'a. Wysypuje się podobnie jak to wyglądało podczas startu systemu, nawet jeszcze gorzej, więcej krzaków, liczb itp. Ewentualnie czasem (zazwyczaj po pierwszej wysypującej próbie) nic się nie dzieje jak ja chcę montować (tzn mount się zawiersza, nie kończy działania).
Przedstawiam fotki bo mount kończył swoją pracę nie zapisując wyników do pliku mimo że mu kazałem :/ http://img397.imageshack.us/my.php?image=dsc01043ko6.jpg http://img179.imageshack.us/my.php?image=dsc01044yj4.jpg http://img158.imageshack.us/my.php?image=dsc01045sr3.jpg http://img221.imageshack.us/my.php?image=dsc01047js4.jpg Teraz siedzę na Suse, xfs_chceck nie pomaga bo też sie wiesza :/ -- pozdrawiam, Sylwester Gruszka _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
