Witam serdecznie, zainstalowałem PLD TH na nowym laptopie FSC Amilo Pi2550. Metoda instalacji RCD2.95 i ChrInst, udev, arch. auto (i686). Sprzęt: procesor Intel Core 2 Duo T8100 2.1 GHz, platforma Intel Centrino Duo, pamięć 3GB karta graficzna Ati Radeon HD 2400 dysk SATA WDC WD3200BEVT Układ partycji: sda1 i sda2 - Vista, sda3 /boot -ext2 sda5 /swap sda6 /root -ext3 sda7 /home -ext3 PLD jako domyślny w grub-ie. Testowałem Ubuntu, Kubuntu i Suse, jednak przyzwyczajenia z AC albo inaczej ułomność poprzednich distro spowodowały powrót do PLD :) Niby działa, ale wolno jak na możliwości sprzętowe, AC na starszym kompie działał szybciej. Uruchamia się długo, ok. 1,5-2 minut zanim pojawi się ekran logowania - kdm i kde 3.5. Potem działa przyzwoicie. Do tego dziwne zachowanie - przy braku ruchu myszką, kliknięć klawiszy, system zamraża się, paski postępu stają, animacje flash również oraz - godzina. Po ruszeniu myszką, klawiszem klawiatury, wszystko działa dobrze, do czasu bezczynności. poldek -l wskazuje i686 i noarch, czy to właściwe? Pierwsze komunikaty mają postać "[wartości liczbowe] tekst" potem dopiero pojawiają się informacje o uruchamianych usługach (to trwa długo). System zaktualizowany, więc paczki świeże. Czy mieliście podobne objawy albo czy wiecie co może być nie tak? Ciągłe przestawianie godziny jest denerwujące, zrywanie połączenia podczas ściągania również.
Pozdrawiam Marcin Sapeta _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
