Dnia czwartek 20 listopad 2008, Łukasz Maśko napisał: > Czasami brakuje mi już miejsca na moim 80-cio GB dysku. Część z niego jest > zajmowana przez Windows, którego używam od święta (nie pamiętam, kiedy > ostatnio go odpalałem), ale jednak go trzymam, jako że czasami nachodzi > mnie ogromna ochota pograć w coś, co pod Linuksem nie działa. Jako, że > dyski teraz tanie, pomyślałem, że może by tak kupić 160-kę. Ten co mam to > Seagate Momentus 5400.3 80GB z 1 talerzem. Jak już kupujesz Momentus'a to _tylko_ 7200 rpm. Standardowo nie nabywa się Porshe z silnikiem 1,3 litra ;-)
> Chciałbym go zamienić na > analogiczny z 2 talerzami, czyli 160GB. Działać powinien bez problemu. > Pozostaje tylko kwestia przeniesienia danych. > > Planowany proces wygląda tak: podłączyć drugi dysk w kieszeni USB, odpalić > np. z RescueCD czy LiveCD, żeby główny dysk nie był używany, potem > cat /dev/hda > /dev/sda. Po przegraniu wszystkiego sprawdzić fdisk-iem, czy > nie ma jakichś herezji na nowym dysku (wydaje mi się, że nie powinno, ale > kto to wie...), przełożyć dysk do laptopa i tyle. Może będzie trzeba > przeładować podnieść jeszcze raz z CD i przeinstalować lilo. Na dysku > pozostanie oczywiście dużo wolnego, niespartycjonowanego miejsca - ale to > można zagospodarować później. 1. stwórz nową partycję, ustaw system plików. 2. rsync -aPv --numeric-ids /zamontowane/zrodlo /zamontowany/docelowy 3. chroot /zamontowany/docelowy 4. mount /proc 5. lilo -v > Czy to powyżej trzyma się kupy? Trzymajmy się kupy, bo kupy nikt nie dotknie ;-) > Czy ktoś próbował czegoś takiego? Ja, w sposób powyższy, nieraz i nie dwa. > Zdarzalo mi się przenosić dane między partycjami przez cat (zakładając taki > sam rozmiar partycji), ale nie próbowałem tego robić z całymi dyskami. Przez cat nie robiłem. > Zwłaszcza obawiam się o tablicę partycji - czy dysk nie stwierdzi nagle, że > jest 2x mniejszy niż powinien (zdarzyło mi się tak kiedyś na PenDrive, > który w po tym trafił szlag i wylądował w koszu). Tak na prawdę to > najbardziej zależy mi na przeniesieniu istniejącej instalacji WindowsXP, > które mam zainstalowane fabrycznie, ale nie mam do niej płyt (nawet, coby > zabootować w trybie awaryjnym gdyby nie chciało normalnie wystartować). Paaanie, to jeśli o to chodzi.. :) Tworzysz sobie partycję z NTFS, najlepiej z instalatora windows. Kopiujesz pliki (użyj: ntfs-3g). Podnieś całość z płyty instalacyjnej winXP, kliknij (afaik) F3 - odzyskiwanie systemu, czy coś. Docierasz do konsoli administratora. Uzywasz polecenia: fixboot. Manual: c:\>fixboot /? Tego NIE próbowałem, ale nie raz wskrzeszałem w ten sposób windę. > Z Linuksem poradzę sobie bez problemu, nawet jeśli będę musiał przenosić > pliki jeden po drugim tudzież robić z partycjami cokolwiek innego. -- Pozdrawiam, Best regards, Mit freundlichen Grüßen, Wojciech "Wojtosz" Błaszkowski _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
