Problem wyglada tak: uruchamiam X, wszystko startuje pieknie z wyjatkiem panelu, tzn. gnome-panel jest (nie zawsze wyglada jakby sie narysowal poprawnie), ale nie reaguje. Mija kilka minut i panel zaczyna dzialac.
Jezeli przed uruchomieniem X zrobie "service network stop" to panel rusza od poczatku. Z tego co szukalem to chyba to problem z konfiguracja sieci (siec dziala), ale nie bardzo wiem co poprawic. Problem niezalezny od kernela, aktualnie uzywam 2.6.29-rc3 prawie vanilla ;-) . Moze to problem jakiejs brakujacej łatki? Jakies pomysly? -- Przemo _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
