Na codzień używam kernela 2.6.31-laptop-bfs skompilowanego własnoręcznie ze speca kernel-desktop.spec. Kernel sprawuje się właściwie bardzo dobrze, ale dusza testera nakazuje mi sprawdzać nowsze. No to zbudowałem sobie najnowszą wersję tego kernela 2.6.31.4 (-r Titanium) i testuję. Niestety, bez sukcesów, bo o ile system wstaje i pracuje pozornie dobrze, to po jakimś czasie (losowym) zawieszają mi się X-y. Kursor myszki się porusza i nie zamazuje ekranu, ale klawiatura nie działa i okienka zupełnie nie reagują. Mogę na komputer się zdalnie zalogować po ssh (specjalnie zainstalowałem serwer). W logach, zarówno systemowych jak i X-ów nie ma _zupełnie_ żadnych wpisów na tą okoliczność - ot, system niby działa jakby nic złego się nie działo. Natomiast jeśli odpalę shutdown, to się to nie udaje - po prostu skrypty stają w pewnym momencie na chvt i koniec. Chyba tylko wysłanie po sieci bezpośrednio do /proc SysRq załatwiłoby sprawę.
Czy ktoś miał podobnie? Ewentualnie jak to diagnozować (jak pisałem, w logach nic nie ma). Mój laptop ma grafikę z chipsetem Intela, zainstalowane mam Th+ready+test, wszystko co najnowsze (z wyjątkiem KDE, bo jestem ciągle przy wersji 3.5.10). -- Łukasz Maśko GG: 2441498 _o) Lukasz.Masko(at)ipipan.waw.pl /\\ Registered Linux User #61028 _\_V Ubuntu: staroafrykańskie słowo oznaczające "Nie umiem zainstalować Debiana" _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
