Zauważyłem jakiś czas temu, że czasami przy wysyłaniu maila kmail zachowuje się cokolwiek niepoprawnie. Objawia się to tym, że samo okno edytora nie znika, tylko się "wyszarza", a program główny zaczyna jakby coś wysyłać. I tak sobie mogą trwać w nieskończoność. Mogę teraz przerwać wysyłanie (wyklikać w oknie głównym), ale okno edytora nie znika, tylko jakby czeka na reakcję od okna głównego. Jeśli próbuję je zamknąć, pokazuje się okienko z zapytaniem "Czy chcesz zachować wiadomość na później, czy porzucić ją?". Jeśli dam teraz "zapomnij", to okno znika, a listo pozostaje w folderze "do wysłania". Ale jeśli teraz wybiorę sprawdzanie poczty (wyślij/odbierz), to aplikacja główna się wywraca, a w logach KDE mam: *** KMail got signal 11 (Crashing). Żadnych innych informacji. Czy ktoś spotkał się z takim zachowaniem, ewentualnie ma pomysł, co sprawdzić? Problem z debugowaniem jest taki, że dzieje się to okazyjnie, nie potrafię określić, w jakich warunkach.
Pakiety z Th+test+ready, najnowsze dostępne na naszym ftp. -- Łukasz Maśko GG: 2441498 _o) Lukasz.Masko(at)ipipan.waw.pl /\\ Registered Linux User #61028 _\_V Ubuntu: staroafrykańskie słowo oznaczające "Nie umiem zainstalować Debiana" _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
