Mam dziwny - moim zdaniem - problem z wystartowaniem X-ów na sterownikach binarnych nvidii. Otóż przy starcie niby wszystko jest OK, ale: 1. X-y nie startują. Mam czarny ekran i wyłączony monitor (przechodzi w tryb uśpienia). 2. System zaczyna mulić. Odpalony ps wykazuje ciągne zwiększającą się liczbę procesów kworker. Ich liczba rośnie w tysiące (dosłownie). 3. Dmesg wykazuje dużo wpisów tego typu:
[ 1082.210670] NVRM: Xid (0000:02:00): 6, PE007e [ 1082.213181] NVRM: Xid (0000:02:00): 6, PE007e [ 1082.215714] NVRM: Xid (0000:02:00): 6, PE007e [ 1082.218316] NVRM: Xid (0000:02:00): 6, PE007e i to również lawinowo rośnie. Maszynę można jedynie ubić, bo niczego się nie daje zrobić. Pomimo tego, że początkowo mam dostęp po ssh, to nie mogę nawet zdalnie zrobić reboot, bo ten proces zawisa na chvt 1 (co wykazuje ps). W logu X-ów brak czegokolwiek alarmującego czy zastanawiającego. Ostatni wpis dotyczy alokacji 768MB pamięci dla karty graficznej, potem już wpisów nie ma. Kiedyś maszyna działała na binarnych sterownikach nvidii. Potem, po którejś z aktualizacji kernela i sterów wersja binarna przestała działać stabilnie, więc przeszedłem na nv. Dzisiaj próbuję wrócić na binarne, jako że dużo było od tamtej pory zmian zarówno kernela, jak i sterowników. A tu taka niespodzianka. Czy może ktoś ma pomysł, co należałoby sprawdzić? Bo ja już nie mam pomysłów. -- Łukasz Maśko _o) Lukasz.Masko(at)ipipan.waw.pl /\\ Registered Linux User #61028 _\_V Ubuntu: staroafrykańskie słowo oznaczające "Nie umiem zainstalować Debiana" _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
