PLD ac, i586, lapek.. w miare swieza instalacja... dzis chcialem kolejna rzecz skonfigurowac... padlo na alse... przy kompilacji wywalalo, ze potrzebne sa jakies tam biblioteki... doszedlem, ze z glibc-devel. Odpalilem poldka, install glibc-devel i wywalilo jakies bledy z zaleznosciami... Jako, ze ja nie przyzwyczajony jeszcze do paczuszek (wczesniej mialem Slacka i wszystko kompilowalem) to zrobilem cos b. glupiego.. tj. rpm -e -nodeps glibc. Nie wiem skad mi taka glupota przyszla do glowy... myslalem, ze wywale i odrazu poldkiem sciagne nowsza wersje... i jak niektorzy juz sie pewnie domyslaja sie przeliczylem... system przestal poprawnie funkcjonowac, podstawowe polecenia nie dzialaly. Przy wlaczaniu lapka kernel panikuje "Kernel panic: No init found. Try passing init=option to kernel.". Probowalem bootowac system z dyskietki, sciagnalem rpm'a glibca, rozpakowalem i powrzucalem biblioteki do /usr/lib i /lib... nic nie dalo. Czy jest jakas opcja odratowac jeszcze system bez jego kompletnej reinstalacji?
-- pozdr. Slawek GG: 1262167 GSM: (0)601-398-348 _________________________________________ http://pld-linux.org/ = faq, howto, newsy dostales tutaj odpowiedz na swoje pytanie? podziel sie z innymi i dopisz do FAQ! http://pld-linux.org/FAQ/
