Na wypadek gdyby ta wiadomosc nie obiegla swiatowych mediow, donosze co
wyczytalem w dzisiejszej South China Morning Post.

Otoz "zrodla dobrze poinformowane" twierdza ze po dlugotrwalych tajnych
negocjacjach osiagniete zostalo porozumienie. Ma byc ogloszone na poczatku
przyszlego roku. Przewiduje ono nawiazanie stosunkow dyplomatycznych  (i
wycofanie przez Watykan dyplomatycznego uznania Taiwanu) oraz uregulowanie
spraw Kosciola Katolickiego w Chinach - czyli ujawnienie kosciola
podziemnego i jego polaczenie z "patriotycznym" (oficjalnym)  w dalszej
perspektywie nawet wizyta Papieza w Chinach, "jesli pozwoli mu na to jego
zdrowie".

Mysle ze to bardzo pomyslna wiadomosc (jesli prawdziwa). Oczywiscie,
Kosciol Katolicki (inne tez) napewno nie zacznie sie cieszyc pelna
wolnoscia. Osiagnie byc moze status jaki mial w Polsce w latach
piecdziesiatych, czy w najlepszym razie szescdziesiatych. Ale niewatpliwie
bedzie mial lepsze warunki pelnienia swej misji niz obecnie.

A przy okazji ciekawostka troche nie na temat. Otoz z licznie tu
publikowanych materialach okolicznosciowych zwiaznych z majacym za niecaly
tydzien nastapic przekazaniem Makao, dowiedzialem sie, ze wbrew temu co
moznaby bylo przypuszczac, tamtejszy kosciol Katolicki, o ponad 400-letniej
historii jest znacznie, nawet poporcjonalnie do populacji obu terytoriow,
slabszy od hongkongskiego. Wyzsza hierarchia jest prawie wylacznie
portugalska, i nie widac jej miejscowych nastepcow. Znacznie tez mniejszy
procent miejscowej ludnosci niz w Hongkongu to katolicy, i znacznie mniej
niz w Hongkongu jest miejscowych ksiezy. Ciekawe czy nie jest to skutkiem
tego, ze w Makao katolicyzm byl religia uprzywilejowana, wrecz panstwowa,
zas w Hongkongu musial "na wolnym rynku" konkurowac z anglikanami i innymi
wyznaniami chrzescijanskimi.

Michal Niewiadomski

Odpowiedź listem elektroniczym