Cos z kolorowych tygodnikow, czyli kultury masowej.
Znana wokalistka mlodziezowa i skandalistka Agnieszka Chylinska
opisywala niedawno w "Urodzie" swoje wspaniale przezycia i dozna-
nia zwiazane z przyjmowaniem LSD. W najnowszym numerze wysta-
pila w roli autorytetu pouczajacego malo rozgarnieta, narzucajaca sie
wielkim gwiazdom ze swoimi problemami i zakompleksiona mlodziez.
Podchodzi do mnie grupka rozhisteryzowanych smarkul.
Placzac i zawodzac zwierzaja sie, ze chca byc slawne.
Nie mowia, ze chca tanczyc, spiewac czy cos tworzyc.
Dla slawy moga zrobic wszystko. Zabic, zdradzic, przes-
pac sie z kims waznym.... Czesto wspominaja o Monice
Lewinsky, ktora jest dla nich swoistym guru.
Swiecie oburzona tym zupelnie nieslychanym zachowaniem swoich
wielbicielek, jako wielka gwiazda, czuje sie osaczona.
To co mnie spotyka, to rzeczywistosc kazdego, kto wyrosl
ponad przecietnosc. To codziennosc tych, ktorzy maja
talent i sile, dzieki ktorej zostali zauwazeni. To oni wlasnie
tym, ktorzy nie maja nic w srodku, uswiadamiaja ich
kompleksy.
Wokalistka-moralistka od siedmiu bolesci...
I jeszcze cos specjalnego dla panow-anachronicznych monogamistow.
Podaje porade za "Elle" :
Dojrzaly mezczyzna nie moze sie uzalezniac od seksu
z jedna tylko partnerka. Bo jesli nie znajduje innej kobiety,
dlatego, ze bylo mu dobrze tylko z poprzednia, jest to \
uzaleznienie.
Wiec strzezcie sie nalogow, szanowni dojrzali panowie. :-))
Malgorzata