Miejsce akcji : studio telewizji TVN
czas akcji :  31 stycznia 2000 r. godz. 23,10 - 23,30
program :  "Kropka nad i" - emisja w czasie rzeczywistym
redaktor prowadzacy : Bogdan Rymanowski

Ponizej obszerny fragment dyskusji, w ktorej redaktor prowadzacy
stara sie dociec przyczyn zatroskania prof. Marka Belki sprawa
prywatnego banku, w ktorym 80 procent kapitalu jest kapitalem
zagranicznym.

Katarzyna

                              ***

Rymanowski:

Zapytajmy profesora Marka Belke co sadzi na temat sprawy BIG Banku
Gdanskiego. Pan profesor - doradca ekonomiczny prezydenta Kwasniew-
skiego przerwal swoj pobyt na swiatowym forum gospodarczym w Davos
i powrocil do kraju. Dlaczego tak gwaltownie pan, panie profesorze,
zareagowal ? ... Co sie stalo ?

prof. Marek Belka :

No, bo jestem czlonkiem rady banku. Wiec nie dlatego przyjechalem,
ze jestem doradca prezydenta, tylko dlatego, ze uczestnicze w pra-
cach... rady Banku Gdanskiego... BIG Banku Gdanskiego... i komentujac
sytuacje mozna powiedziec tak: skoro pan prezes Jamrozy powinien
reprezentowac zarzad w sklad ktorego wchodza przedstawiciele trzech
akcjonariuszy... charakterystyczne, ze wlasnie ci dwaj akcjonariu-
sze, czyli: Eureko i BIG Gdanski najbardziej protestowali przeciwko
tego rodzaju... dzialaniom. Wiec tutaj nie ma chyba zadnych watpli-
wosci co do tego, ze pan prezes nie dzialal w interesie wszystkich
akcjonariuszy.

Rymanowski :

Panie profesorze, konkretne pytanie: dlaczego uzyl pan w jednym z
wywiadow telewizyjnych takiego sformulowania: "to co sie stalo jest
niezgodne z interesem naszego kraju" ?

prof. Marek Belka :

Z roznych wzgledow. Mysle, ze po pierwsze, ze to zmienia jakby
w biegu zasady... proces prywatyzacji PZU i to na skutek decyzji
w gruncie rzeczy... personelu wynajetego do kierowania spolka,
a nie do decydowania o jej kierunkach prywatyzacji. Ale mysle
takze, ze taki sposob przejecia banku, jednego z najwazniejszych
bankow w Polsce przez inwestora zagranicznego - przejecie wrogie,
bardzo brutalne, ze tak powiem - jest zlym precedensem i zlym
sygnalem, ktory wysylamy dla inwestorow zagranicznych na swiecie.

Rzadko kiedy sie zdarza tego rodzaju przejecie w systemie bankowym,
przejecie transgraniczne. Bardzo rzadko sie zdarza, zeby wladza
panstwowa nie wypowiadala sie, zeby pozostawala zupelnie obojetna,
a szczerze mowiac nieznany mi jest przypadek, zeby panstwo, czy
tez panstwowa spolka pomagala... w tej operacji.

Rymanowski :

Przyznam szczerze, to juz jest wyjatkowa sytuacja, kiedy sam
prezydent Kwasniewski zabiera glos w tej sprawie. W Polskim Radiu
powiedzial, ze "czuje sie zaniepokojony sytuacja wokol BIG-u
i PZU". Przeciez sprawa prywatnego banku nie lezy w kompetencjach
konstytucyjnych pana prezydenta.

prof. Marek Belka :

W kompetencjach... w kompetencjach...  hmm... konstytucyjnych
pana prezydenta jest dbanie o to wszystko, co zapewnia bezpieczen-
stwo panstwa, a wiec takze bezpieczenstwo ekonomiczne. I chce przy-
pomniec, ze kilka tygodni temu w palacu prezydenckim odbyla sie
narada poswiecona systemowi bankowemu, a impulsem do tej narady
bylo nic innego, tylko szereg niepokojacych wiadomosci wokol innego
banku - PKO BP.

Wiec nie jest to precedens, ze prezydent zajmuje sie takimi sprawami.
Oczywiscie, ze ... konstytucja nic nie mowi o bankach... natomiast...
to znaczy w kontekscie... uprawnien prezydenta. Natomiast tam, gdzie
rzeczy sie dzieja niepokojace, dziwne, prezydent po prostu interesuje
sie... czy to bedzie BIG Gdanski... bodaj piaty bank naszego systemu
bankowego, czy inny bank wazny, nalezy sie liczyc z zainteresowaniem
pana prezydenta i wypowiadaniem przez niego opinii.

Rymanowski [ do red.Rafala Kasprowa z "Rzeczpospolitej"] :

Czy pan rowniez uwaza, ze to co sie stalo jest niezgodne z interesem
naszego kraju ? A moze tu chodzi o to, ze pewne interesy w Polsce
zostaly naruszone i stad taka a nie inna reakcja niektorych politykow?

Kasprow :

Jutrzejsza "Rzeczpospolita" zamiesci wywiad z prezesem Deutsche Banku,
ktory mowi o tym, ze byc moze wycofa sie z Polski jezeli reakcja
rzadu bedzie taka jaka jest w tej chwili. I to jest bardzo zly znak
dla polskiej gospodarki. Interes Polski jest w tym, zeby duzy, powazny,
najwiekszy bank swiata, utrzymac w Polsce i ten kapital do Polski
sprowadzic.

Rymanowski :

Czyli nie zgadza sie pan z tym o czym mowi pan profesor Belka ?

Kasprow :

Tak. Mysle, ze zostaly naruszone inne interesy. Nie sa to interesy
bynajmniej polegajace na tym wlasnie, zeby do Polski trafial zachodni
kapital. Zostaly naruszone interesy ekonomiczne pewnej grupy polity-
cznej, ktorej przedstawicielem jest wlasnie pan profesor Marek Belka.
Przypomnijmy, ze jest on z jednej strony doradca pana prezydenta
Kwasniewskiego, a z drugiej czlonkiem rady nadzorczej BIG-u.

To nie jest przypadek. Srodowisko skupione wokol prezydenta Kwasniew-
skiego uczestniczylo w zakladaniu BIG-u dziesiec lat temu. I mysle,
ze ta histeryczna reakcja, ktora tak mozna okreslic ze wzgledu na
nagly przylot z Davos do Polski i publiczne wystapienia trzy razy
w wieczornych "Wiadomosciach" telewizyjnych tego samego dnia. Jest
to reakcja bardzo powazna.

Z jednej strony pan prof.Belka mowi, ze polski rzad nie powinien
dopuscic do takiej sytuacji, a z drugiej strony wraca z forum ekono-
micznego w Davos, gdzie rozmawia sie o wolnym rynku. Fuzje i prze-
jecia to wlasnie na takim rynku rzecz normalna, takze przenoszenie
prawa wlasnosci. Bedziemy oceniani, czy szanujemy prawo wlasnosci
np. Deutsche Banku do tego, zeby mogl wykonywac prawo glosu na
Walnym Zgromadzeniu.

Rymanowski [ do prof. Belki ] :

Panie profesorze, padly tutaj pod pana adresem powazne zarzuty.
Dlaczego pan akurat tak gwaltownie wspiera akurat ta sprawe, dla-
czego przyjechal pan tak szybko z Davos, czy rzeczywiscie chodzi
tutaj o obrone interesow srodowiska skupionego wokol prezydenta
Aleksandra Kwasniewskiego ? Bo takze wielu innych wplywowych
politykow SLD dzisiaj w bardzo mocnych slowach ocenialo to co
sie stalo. Czy o to chodzi ?

prof. Marek Belka :

Nie. No... przede wszystkim, skad redaktor Kasprow wie jakie inte-
resy reprezentuje bank i kto znajduje sie wsrod czlonkow rady banku?
Pewno nie wie, albo wylacznie koncentruje sie na moim nazwisku.
W gronie rady banku znajduja sie ludzie rozni, zwiazani z roznymi
srodowiskami, a bodaj ze srodowiskiem SLD-owskim, jezeli panu
juz o to chodzi, ... to zwiazany jest tylko jeden czlowiek, to
znaczy ja. Natomiast w Davos rozmawiano wlasnie o globalizacji,
o wolnym rynku, ale w kontekscie zagrozen i ograniczen z tym
zwiazanych.

Rymanowski :

Panie profesorze, czy pan nie boi sie, ze te panskie slowa, wobec
wlasnie tego co stalo sie z BIG Bankiem, nie spowoduja tego, ze
wycofa sie z Polski gigant - potega swiatowa bankowosci ?

prof. Marek Belka :

Wie pan, to, panie redaktorze, jak sie wycofa, to wejda chetnie na
jego miejsce inne giganty. Nie ma dzisiaj zadnego problemu z pozys-
kiwaniem bardzo atrakcyjnych, dobrych, ciekawych inwestorow, ktorzy
zachowuja sie w inny sposob wobec polskich bankow i polskiego in-
teresu. To co mowi pan redaktor Kasprow... co do konsekwencji...
hmm... wycofania sie, czy nie wchodzenia Deutsche Banku do Polski,
to jest po prostu... kur... no.. smieszne jest... po prostu.

Ja mysle, ze w Polsce funkcjonuje juz wiele innych bankow, w tym
dwa wielkie, niemieckie banki. Nie ma to co sie stalo wobec BIG
Banku... i co... co sie dzieje wokol tego dzisiaj nic wspolnego
ze stosunkiem do kapitalu zagranicznego, nie daj Boze do kapitalu
niemieckiego. Jest to reakcja... mysle ze dosyc zdrowa reakcja
na... wyjatkowy sposob... wejscia do polskiego systemu.

Rymanowski :

Panie profesorze, jeszcze riposta redaktora Kasprowa...

Kasprow :

Informacje, ze ktos jest czlonkiem rady nadzorczej nie sa tajne,
nie sa poufne. Mozna je zdobyc wszedzie. To, ze pan jest przedstawi-
cielem prezydenta, a z drugiej strony czlonkiem rady nadzorczej BIG-u
moim zdaniem nie jest przypadkiem. Natomiast co do tego, czy wycofa-
nie sie duzej, powaznej instytucji finansowej z Polski jest problemem,
czy nie, to mysle ze to pytanie powinno byc skierowane raczej do
przedstawiciela rzadu.
----
spisane z kasety wideo

Odpowiedź listem elektroniczym