>Zdanie wyrwane z wiekszej calosci moze brzmiec zupelnie inaczej niz bylo
>zamierzone.
>
>Zacznijmy od nazwy. Ktos moglby powiedziec oboz zaglady praca, i chyba jest
>to bliskie prawdzie. Sama nazwa KL. Lager to oboz ale Konz.. nie wiem jak
>to sie pisze, poprosze o pomoc Pania Ute, :-), to w tlumaczeniu na jezyk
>polski "Koncentracyjny"(?). Czy to oznacza "zmasowany" ? Czy oznaczal duza
>liczbe osob na malym terenie? Czy ktos moglby mi wyjasnic moje problemy w
>tlumaczeniu, prosze..
>
>A co do posilkow, posilki dla SS czy "wybranych" przez nich osobnikow, na
>pewno byly inne niz dla wiezniow. "Wybrancy" czesto pochodzili z wiezniow,
>wiec ?
>
>Zydzi pelniacy funkcje Kapo, przeciez bywali tacy. Byli tez w SS. Polecam
>ksiazke Barbary Stanislawczyk, "Czterdziesci trwardych".
>
>Wiec jak to sie ma do falszowania historii?
>
>Z calym szacunkiem do Pani wypowiedzi ale nie potrafie sobie odpowiedziec
>na powyzsze pytanie.
>
>Serdecznie pozdrawiam,
>Rysiek
>
>Uta Zablocki-Berlin on 16/02/2000 15:52:37 wrote:
>[...]
>> Bender w 13 stycznia w RM:
>> "Oswiecim nie byl obozem zaglady, lecz obozem
>> pracy, Zydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni
>> ciezka praca; zreszta nie zawsze ciezka i nie zawsze
>> byli niszczeni, bo sa relacje, iz w obozie posilki
>> bywaly trzy razy dziennie, a chorzy dostawali
>> delikatna zupe, mleko i bialy chleb, a Zydzi
>> czesto pelnili rozne funkcje obozowe (np. kapo)"
>>
>> > Moze
>> > dlatego, ze uznaje prawo KAZDEGO CZLOWIEKA do
>> > posiadania WLASNEJ opinii, niekoniecznie zgodnej
>> > z Gazeta Wyborcza czy Kaliszem ze stajni Aleksandra
>> > Kwasniewskiego.
>>
>> Sadze, ze istnieja pewne granicy do posiadania
>> 'wlasna opinie'.
>> Czy nie trzeba n.p. tez protestowac, jesli ktos
>> falszuje publicznie historie polska?
>
>> /../
>> > Rysiek
>>
>> Pozdrowienia
>> Uta
Prosze Pana, wyglaszanie takich zdan jak to przytoczone powyzej zdanie tego
Bendera na falach radia jest glupota i brakiem taktu wobec ofiar i
naprawde nie ma zupelnie sensu, a do tego jest spolecznie szkodliwe.
Ujamujac rzecz krotko, w piedziesiat pare lat po wojnie, przeslanie
zakodowane w mozgach jaknajwiekszej ilosci ludzi powinno byc takie:
organizowanie obozow koncentracyjnych, obozow zaglady czy jak je tam
nazwiemy i trzymanie w nich ludzi po to zeby ich wyniszczyc i wymordowac
jest rzecza zla. I rozwadnianie tego pogladu idiotycznymi dociekaniami kto
ile czego zjadl i jaka zupe dostal i dlaczego jest bez sensu, bo tylko
zaciera ogolny obraz sytuacji.
Obozy koncentracyjne byly potworna zbrodnia. Nie ma znaczenia ze niektorzy
ludzie cudem unikneli tam smierci i ze niektorzy czasem cos lepszego
zjedli. Wazne byly intencje tworcow obozow i efekt koncowy. Intencje byly
mordercze, a efekt koncowy byl taki ze i wiekszosc ludzi ktora sie w tych
obozach znalazla , zgodnie zalozeniami ich tworcow, nie przezyla tego.
I naprawde, zeby Uta jako Niemmka musiala pana przekonywac do takiej
prostej sprawy?
Ten Bender piecze jakas swoja pieczen przy tym ogniu (nie chce mi sie nawet
dociekac jaka), ale musze powiedziec ze jest w tym cos obrzydliwego....
Pozdrowienia Anna Nieiadomska