*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-06-18 21:21:20]


--------------------- Begin forwarded message --------------------
> To: [EMAIL PROTECTED], [EMAIL PROTECTED]
> From: [EMAIL PROTECTED]
> Date: Sun, 18 Jun 2000 13:30:24 -0700


"Zycie" :

Jaki jest Pana stusunek do wejscia Polski do EU? Sa wsrod konser-
watystow opinie, ze Polska powinna jeszcze troche poczekac, by
nie byc ciezarem dla innych panstw.

Robin Harris - historyk, b. doradca Margaret Thatcher :

Ludzie, ktorzy nie chca was w Unii, to przede wszystkim biurokraci
i protekcjonisci wszelkiej masci. Przedluzaja negocjacje nie z
troski o lepsze przygotowanie procesu przyjecia waszego kraju,
tylko z powodu wlasnego egoizmu. I dlatego nie dziwi mnie, ze
Polska wprowadzila cla na niektore dobra importowane z EU. Na razie
jestescie wysypiskiem smieci dla gorszych towarow rolnych z EU.

Nie mozecie myslec o sobie jako o zebrakach pukajacych do drzwi
Unii. Jestescie wielkim krajem z olbrzymim potencjalem intelektu-
alnym. Sami powinniscie pomyslec, jaki wzorzec relacji z EU bedzie
dla was najlepszy. Nie sadze, zeby Polska, ktora ma tak zle dos-
wiadczenia zwiazane z wplywami obcych mocarstw na jej losy, za-
mierzala zostac czescia europejskiego superpanstwa.

Mysle, ze chcecie osiagnac dostatek, ale bez utraty niezaleznosci.
Nie powinniscie dac sie zwiesc europejskiej propagandzie, ze mu-
sicie postepowac tak, jak oni tego chca. Predzej czy pozniej Pol-
ska stanie przed pytaniem, do jakiego stopnia mozna oddawac w rece
zjednoczonej Europy przymioty swojej niezaleznosci.

"Zycie" :

Gdzie jest granica w oddawaniu suwerennosci?

Harris :

W opinii takiego konserwatysty, za jakiego ja sie uwazam, jezeli
nie kontroluje sie wlasnej polityki gospodarczej, to wiekszosc
decyzji, ktore sa podejmowane przez obywateli podczas wyborow,
zostanie wyeliminowana. Ten proces wymyka sie spod kontroli
narodu. Jako cudzoziemiec nie wiem, na ile moge wam doradzac,
ale powinniscie zdawac sobie sprawe, ze to, co wam proponuja,
moze przyniesc niekorzystne nastepstwa. Nie miejcie zadnych
zludzen: jedyna rzecza do ktorej daza przedstawiciele Brukseli,
jest stworzenie federalnego panstwa, ktorego bedziecie podpo-
rzadkowana czescia.

"Zycie" :

Joschka Fischer zaproponowal nowa wizje federacji europejskiej...

Harris :

...i bylo to bardzo niedyskretne z jego strony. Ale rzeczywiscie
oni naprawde chca stworzyc jedno wielkie europejskie panstwo
z wlasnym hymnem, jednym wielkim centrum decyzyjnym, jedna poli-
tyka zagraniczna. Wielka Brytania nie bedzie tolerowac takich
zakusow. Przytlaczajaca wiekszosc naszych obywateli jest przeciwna
przylaczeniu sie do strefy euro, tak wiec najprawdopodobniej
premier Blair nie bedzie tej kwestii forsowal. 40 procent naszego
spoleczenstwa chce w ogole naszego wyjscia z EU. Tak wiec pomysl,
ze wszystkie kraje bedace juz czlonkami EU zostana jeszcze sil-
niej zintegrowane, a w koncu polacza sie, jest iluzja w rodzaju
tych, w ktorych specjalizowal sie Marks.

"Zycie" :

Jednak wizja Europy panstw narodowych jest coraz mniej popularna.
Co robia konserwatysci, zeby to zmienic?

Harris :

Opowiadamy sie za integracja, ale nie moze ona doprowadzic do
tego, by nasz wlasny rzad tracil kontrole nad wlasna polityka
gospodarcza, ktora ma prawo zmieniac. Nie wyobrazam sobie rowniez
rezygnacji z wlasnej, odrebnej polityki zagranicznej. Wierzymy
w dume narodowa, ktora jest waznym skladnikiem naszej tozsamosci.
Haslem konserwatystow jest: "Wielka Brytania w Europie, ale nie
rzadzona przez Europe". To wcale nie znaczy, ze po dojsciu do
wladzy bedziemy chcieli wyjsc z EU albo ochlodzic stosunki
z Bruksela. Wszystko zalezy od tego, co wlasciwie zostanie
nam zaoferowane przez Unie.

"Zycie" :

Przyjechal Pan do Warszawy na konferencje poswiecona przywodztwu
w dzisiejszym swiecie. O takich politykach jak Clinton czy Blair
mowi sie "dobrzy politycy na dobre czasy" :

Harris :

Dobrze powiedziane. Politycy tego typu maja obsesje popularnosci
w sondazach publicznych. Cierpi na tym demokracja, poniewaz nie
mowia calej prawdy, tylko to, co ludzie chca od nich uslyszec.
A z kolei wazne decyzje podejmuja wbrew wlasnemu spoleczenstwu.
Mozna to przesledzic na przykladzie wprowadzenia euro w RFN.
Niemcy byli calkowicie przeciwni euro, woleli swoja marke.
A mimo wszystko niemieccy politycy nie chcieli tej opinii
wysluchac.

"Zycie" :

Ale przeciez kanclerz Kohl w koncu przekonal wiekszosc Niemcow
i wlasna klase polityczna do euro...

Harris :

Nawet jesli ludzie na chwile na to przyzwolili - tak przynajmniej
pokazywaly sondaze - to nie przeprowadzono przeciez referendum
w tej sprawie. Politycy bali sie glosowania. Przeforsowali swoje
plany i maja teraz euro, ktore jest slabe i stwarza zagrozenie
inflacji.


(C) "Zycie", 17-18.06.2000, str.17-18.
---------------------
W.G.


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym