*** From [EMAIL PROTECTED] (Miroslaw J. Wiechowski) W pelni zdaje sobie sprawe, ze moje slowa zupelnie nie trafia do tych, do ktorych wlasciwie sa skierowane. Mimo to uwazam ich wypowiedzenie za swoj obowiazek. Pan Baczynski zapewne zwroci mi uwage, iz zajmuje sie sprawami, ktore mnie nie dotycza, bo nie mieszkam w Polsce, lecz wysluguje sie Szwedom. Byc moze bedzie mial troche racji... Przejdzmy jednak do adremu. Juz od dluzszego czasu zadna sensowna dyskusja z lewactwem nie jest mozliwa. Argumenty sa zatepowane ideologicznym wrzaskiem i belkotem, zas kazdy kto sie z nimi nie zgadza predzej czy pozniej obdarzony zostaje epitetem "faszysty", "ksenofoba", "rasisty" i oczywiscie "antysemity", chocby nawet o Zydach nic nie wspominal. Z ubolewaniem stwierdzam istnienie i narastanie dokladnie tych samych tendencji wsrod ludzi, ktorzy uwazaja sie za prawice: ludzi o nader ubogim swiatopogladzie, zredukowanym niemal wylacznie do spraw ekonomicznych, gluchych na wypowiedzi Papieza i Kosciola, swiecie przekonanych iz sa szafarzami jedynej i wylacznej prawdy oraz recepty na pomyslnosc i szczescie poprzez obnizenie podatkow oraz wyprzedaz wszystkiego, co jeszcze w Polsce zostalo, w obce rece. Ludziom tym obce sa takie pojecia, jak interes narodowy, jak racja stanu, jak wspolne dobro, jak nasze dziedzictwo kulturowe. Wiecej: kazdego, kto przypomni im czasem, iz panstwo jest czyms wiecej, niz prosta suma swych obywateli, ze istnieja nie tylko prywatne interesy poszczegolnych osob, ale takze interes wspolny, narodowy - zostaje przez nich automatycznie okrzyczany "socjalista". Czym sie rozni ich postepowanie od lewakow, ktorzy bez wahania obrzucaja kazdego, kto sie z nimi nie zgadza, epitetami "faszysta" czy "rasista"? To sie NICZYM nie rozni, drodzy Panstwo. Niczym. Ten sam i deologiczny belkot i to samo zastepowanie rzeczowych argumentow przez inwektywy. "Prawicowcy", ktorzy sa glusi na te wszystkie wartosci, o jakie nasz narod walczyl przez cale stulecia - sa dla mnie czyms obrzydliwym. "Prawicowcy", ktorym jest wszystko jedno, kto w Polsce rzadzi - to potencjalni zdrajcy tego kraju. Za pieniadze bowiem beda gotowi sprzedac nie tylko polskie fabryki i polska ziemie - ale takze i samo panstwo, jesli tylko zaborca obieca im obnizenie podatkow. Nie wierzcie tym "prawicowcom", iz sa przeciwni wstapieniu do Unii. Pierwsi beda sie tam rwac na wyscigi. Ich Polska nie obchodzi nic. W ich glowach jest miejsce tylko na prywatne interesy. Pojecie dobra wspolnego jest dla nich rownie niezrozumiale, co rachunek rozniczkowy dla moich kotow. Nie jest moim zadaniem tlumaczenie jak chlop krowie, dlaczego narod jest czyms wiecej, niz suma jednostek; dlaczego panstwo jest czyms wiecej, niz zbiorowiskiem tzw. "obywateli". Takich rzeczy NIE DA SIE wytlumaczyc komus, kto ich nie czuje - gluchego tez nie nauczy sie sluchac muzyki, a autysty nie uda sie zmusic, by prowadzil ozywione zycie towarzyskie. Sam fakt, ze takie pytania sa stawiane - i to na liscie zwacej sie "Prawica" - jest dla mnie czyms nie do pojecia. Najwidoczniej w dzisiejszych zdegenerowanych czasach, o ktorych przyszli historycy pisac beda z najwyzszym obrzydzeniem i odraza, bycie "prawicowcem" nie oznacza wcale bycia patriota, czy wrecz Polakiem. Wystarczy domaganie sie likwidacji cel na zywnosc imprtowana z zagranicy. mjw ============================================================ Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]> Witryna listy: http://serwis.px.pl/prawica Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]
