Leopold Staff ---------------------------------------------------------------------------- ---- O RADOSNEJ OJCZYŹNIE Jest nas ogromna, cicha, przedziwna rodzina, Gromada obłąkańców z mrocznymi oczami, Co się porozumiewa tajnymi znakami, W których się zamilczenia głębia dopomina. Nie znamy jedni drugich z nazwisk ani twarzy, Jednak mamy o sobie przeczucia i wieści. Majaczymy po nocach słowa dziwnej treści, Szepcząc przez sen imiona sławnych marynarzy... Bo sen nasz na obłędnej tęsknoty wezgłowiu To żegluga po morzach, podróże w odkrycie... Myśli, jak statki w porcie, w ciągłym pogotowiu Czekają hasła w odjazd: na życie w zachwycie! Dusza nasza, jak mapa stara i pobladła, Wróży dziwy każdemu naszych zbudzeń ranu, Zdobycz i niespodzianki - i spod wód zwierciadła Dźwiga wyspy, zielone gwiazdy oceanu... Wiosło, śmiałków rzemiosło, niesie w coraz inne Lądy, gdzie są zaciszne jak miłość ogrody, Gdzie ptaki są radosne jak łata dziecinne, Stawy jak baśnie, groty jak straszne przygody, Węże skrzące jak skarbce królewskie pod ziemią, Muszle jak dna morskiego - w słońcu - zadziwienia, A w olśnieniu południa szczęściem złote drzemią Drzewa-sny, drzewa-śpiewy, drzewa-pozdrowienia... Łódź przybija... Woniami witają przybysza Kwiaty piękne jak dziewcząt najsłodsze imiona... Błękity nieba słońcem błogosławi cisza Pełna duszy Kolumba i snów Robinsona. zaczerpniete z: http://www.literatura.zapis.net.pl/ nar@zie
