"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:


> >
> > Jest to tylko  publicystyka.
> > Czesto jest nawet sprzeczna z Nauka Chrystusowa.
>
> Ej, ej Panie Siuta!. Jest takie dawne powiedzenie: jak czegos nie wiesz,
nie
> umiesz i nie potrafisz to sie lepiej nie pchaj ze swoja niewiedza na
afisz.
>
> A teraz o Nauce Spolecznej Kosciola, o ktorej chcialby Pan dyskutowac i
> zapluwa sie ale za grosz nie ma na jej temat zielonego pojecia. A wiec z
czym
> to sie je. Niech Pan to sobie poczyta bo moze cos niecos w Pana mozgownicy
z
> tego pozostanie i przestanie Pan gledzic jak niedoceniony mowca pod budka
z
> piwem:
>
> Po pierwsze, Panie Siuta, Nauka Spoleczna Kosciola jest dla pasjonatow
> wolnosci. Tzn., Panie Siuta, wolnosci dojrzalej, odpowiedzialnej i madrej.
> Sluzy ona tym, Panie Siuta, ktorzy na skrzyzowaniu wolnosci i
> odpowiedzailnosci odkryli slady Boga, slady Ewangeli. Nie jest ona
> publicystyka jak sie ubzduralo w Panskiej chorej wyobrazni a jest nauka
dla
> tych, ktorzy w wolnosci widza madrosc. Napewno nie jest ona nauka dla tych
> entuzjastow, ktorzy w liberalizmie ekonomicznym widza miejsce na swoj
> fanatyzm, to takze do Pana. Natomiast napewno jest nauka dla tych, ktorzy
> potrafia byc konsekwentni w przestrzeganiu odzielenia sacrum od profanum.
> Nauka spoleczna Kosciola jest specyficzna koncepcja chrzescijanskiego
> liberalizmu, ktora doskonale wiaze tradycyjne watki liberalne z etyka
> chrzescijanska. Gdyby tzw nawiedzeni liberalowie z pod znaku JKM i jego
> przydupasy zabrali sie za encykliki papieskie, zamiast publicznego
gledzenia
> glupot, to zauwazyli by tam taka uwage, ze mysl spoleczna Kosciola nie
jest
> zadna ideologia czy to prawicowa czy tez lewicowa, ale poprostu teologia
> moralna.  Kosciol nie proponuje zadnej teologii i ideologii politycznej,
nie
> daje zadnych nieomylnych recept na zycie polityczne i gospodarcze. Kosciol
w
> swojej nauce przypomina ludziom i spoleczenstwom obowiazki moralne - to
prosze
> zanotowac w kajeciku o ile ma Pan trudnosci z pamiecia. W swojej nauce
> spolecznej Kosciol nie proponuje zadnych konkretnych rozwiazan
ustrojowych. To
> jest zadanie swieckich, ktore musze  podjac na wlasna odpowiedzialnosc. W
> naukach tych Kosciol takze nie zastanawaia sie, jak realizowac cele
> ewangeliczne, bo on ma gloscic Ewangelie. To ze Kosciol postuluje w swojej
> nauce potrzebe niesienia pomocy ubogim, jest zupelnie oczywiste i wynika z
> samego chrzescijanstwa. Trzeba byc szalonym albo zupelnym polglowkiem aby
nie
> rozumiec chrzescijanstwa i Nauk Chrystusowych, zeby z lewicowymi ideami
> utozsamiac Nauke Spoleczna Kosciola - to sie doslownie tyczy Pana.
> Gdyby Pan posiadl choc odrobine oleju w swojej glowie to zauwazyl by nawet
w
> Polsce dnia dzisiejszego, ze religijnosc spoleczenstwa jest warunkiem
> zachowania jego wolnosci. Coraz bardziej trudno jest wyobrazic sobie
> funkcjonowanie panstwa prawa, bez ludzi, ktorzy sa moralni, a w glebszym
> znaczeniu religijni. Nikt jeszcze nigdy na swiecie nie przestrzegal prawa
> tylko ze strachu. Religijnosc, przynajmniej znaczacej czesci
spoleczenstwa,
> jest warunkiem zachowania moralnosci publicznej. Nie zalatwi tego
kapitalnego
> znaczenia wprowadzenie do szkol lekcji np. jako nauki o moralnosci,i
bowiem
> g...o nadal z tego wychodzi. Tzn wychodzi ale cywilizacja mongolska. Gdyby
Pan
> mial watpliwosci to prosze popatrzec na statystyki przestepczosci w
Stanach
> Zjednoczonych, ktore juz dawno pobily stalinowska Rosje (co 114 osoba
przeszla
> przez kryminal i z dnia na dzien po wyrzucenia Boga ze szkol i miejsc
> publicznych jest jeszcze gorzej).
>
> I o tym  "ucony panocku" mowi Nauka Spoleczna Kosciola, a nie o lewicowych
> urojeniach, ktore powstaly w Pana glowie albo ktos je Panu do niej naklad
> robiac z mozgownicy sito a Pan to powtarza jako swoja pseudoprawicowa
czyli
> marksistowska  madrosc!!!.
>
> >
> >
> > Czesto jest to proba poprawiania Pana Boga.
>
> Proba poprawiania Pana Boga jest czynienie z ideologii wiary i wpychanie
jej
> ludziom na sile. Korwinowcy sa wlasnie taka sekta, ktora wierzy tak jak
> marksisci w swoje liberalne urojenia, ze kazdy czlowiek to "homo
economicus".
> Roznica jedynie jest tylko taka, ze sie ustawili po przeciwnej strony
sciany
> gloszac swoje "swiete" prawdy i oburzajac sie ze ich "tluszcza" nie chce
> sluchac. Swiete prawdy u marksistow  wyszly spod piora Marksa, a swiete
prawdy
> korwinowcow spod piora jakichs Hujkow czy tez mu podobnych macherow.
>
> Janusz Januszewski
>
> PS.
>
> Jak ten tekst Pan przetrawi, Panie Siuta, to pozniej moze Pan dalej ze mna
> podyskutowac z tym, ze tym razem niech sie Pan lepiej przygotuje do
dyskusji a
> nie kompromituje sie robiac z siebie i tzw. liberalow posmiewisko.
>
> >
> >
> > JS
> >
> >

Panski tekst jest bardzo dobry i w tym miejscu bardzo potrzebny, mam
niewiele czasu ale na temat nauki spolecznej KK mozna by jeszcze duzo wiecej
napisac, co z pewnoscia przydalo by sie niczym lek na anarchistyczne
wystepki pana Jerzego S.

SB



-- 

Szybkosc - Bezpieczenstwo -  FTP - SQL - ASP - 100 MB
dla Twojego serwisu WWW [ http://www.op.pl/hosting/ ]

Odpowiedź listem elektroniczym