roman kafel wrote:
> 
> Panie Ryszardzie!
> Zapomnial pan odpowiedziec co to wg pana pieniadz....

No jak to? przeca mowilem. Pan co prawda chcial dokladniejsza definicje
ale nie bardzo wiem o co panu chodzi.

> MYli pan pojecie komunizmu- w komunizmie pieniadze nie sa potrzebne bo w
> komunizmie nie ma rynku nie ma wymiany. 

Hahaha, panie Romanie, toz ja wlasnie caly czas to mowie. Jak sie
zlikwiduje pieniadze to "rynek wymiany" praktycznie zniknie.
Otoz to, czysty komunizm. Poprzez likwidacje pieniadza dazy sie do
komunizmu.

Wszystko to
> co idzie na konsumpcje  w panstwie jest kosztem

Kosztem dla tego kto kupuje, zyskiem dla tego co sprzedaje.
Panskie twierdzenie to polprawda.

- stad dazenie do obnizenia
> kosztow- stad mizerna i byle jaka konsumpcja, prowadzaca do bylejakosci i
> dziadostwa, wszystko inne podporzadkowane produkcji na export.

Ejze !?!, byle jaka konsumpcja w Japonii, Kanadzie, USA ???

> Czy moglby pan uscislic panskie wyrazenie , ze wlascicielem pieniedzy jest
> bank??? 

To nie jest moje twierdzenie, jest to twierdzenie panajaskowe. Pan
Jasiek pedziol co by bank mial wycofywac pieniadze jak sie wegiel spali.
Ciekawe jak te pieniadze ma wycofac, albo je ukradnie tym co je maja,
albo po prostu odbierze "swoja" wlasnosc.

Chcialbym , aby mi pan wytlumaczyl -jak powinienem to rozumiec. Np.
> Bank X kreuje kredyt w wielkosci miliona dollarow- czyja wlasnoscia sa te
> pieniadze?
> RomanK

Sa wlasnoscia banku X. Bank X odbierze swoja wlasnosc w odpowiednim
czasie wg. warunkow umowy.

Tak samo jak Pan Roman Kafel. Pan Kafel wypisuje kupon Panu Jankielowi w
ktorym pisze ze zobowiazuje sie do wymiany tegoz kuponu na 12$, 3 deko
zlota, lub dwa tomy powiesci Hen'a Spider'a z lat siedemdziesiatych,
ewewntualnie kupon bedzie mozna wymienic na dziela pana Jankiela wydane
przez pana Romana Kafla.
Pan Jankiel ktory posiada kupon pana Kafla udaje sie do cegielni gdzie
pyta producenta ile cegiel moze dostac za ten kupon. Cegielnik jest
wielbicielem pana Hen'a Spidera totez daje fure cegiel za kupon. Potem
przychodzi do niego pan Ochudzki z 12$, cegielnik daje jedna cegla po
glowie panu Ochudzkiemu za zawracanie glowy, 12$ jest dla niego nic nie
warte jako ze USA zbankrutowalo.
Na scene wkracza pan Grylicki, ten ma mocna walute w postaci rubla
rosyjskiego, za 50 kopiejek kupuje kupon pana Kafla oraz dwie fury
cegiel. Na scenie pojawia sie pan Blaszczak ktory mowi ze jezeli nie
dostanie trzech fur cegiel, dziel Spider'a, 5o kopiejek, 12$ oraz glowy
Jankiela to wprowadzi czwarty stopien zasilania odcinajac dostawy wegla. 
Tak w skrocie to wyglada. Wolny rynek. Wszyscy zadowoleni, nikt nie musi
obracac pieniedzmi banku X.

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym