"bendin" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:


> :Zdarzyla sie juz w tym towarzystwie niegdys dyskusja nad celowoscia
powstan
> :polskich przeciw zaborcom. Nic nie wniosla, moze poza jednym, ze widac
> :wyraznie postawe i poglady niektorych osob. Widac wyraznie, ze gdyby co
do
> :czego, w razie jakiegos zagrozenia dla niepodleglosci Polski lub tez w
> :momencie jej utraty na pewne osoby raczej liczyc Polska by nie mogla, bo
> :albo poszliby w kolaboracje uznajac nowe za raj, albo zamkneliby ge~by i
> :siedzieli jak mysz pod miatla~ , by nie obrazic zaborcy. Tacy w czasie II
> :wojny swiatowej stawali sie volksdutschami, tacy w PRL-u byli ORMO-wcami.
> :Gratuluje postawy panie Bernardzie :(
>
> :SB
>
>
> Ja takze gratuluje. Wychowania. Zamiast argumentow merytorycznych zaczyna
> Pan wycieczki osobiste. Coz, Internet to medium uniemozliwiajace dyskusje
> twarza w twarz, jak rownierz rzeczonej twarzy obicie.
>
> Zegnam
>
> Bernard Korzeniewicz
> MSP, and proud of it.
> [EMAIL PROTECTED]
>

nie wiem o jakich wycieczkach osobistych pan pisze bowiem, to co napisalem
nie dotyczylo pana osobiscie lecz ogolnie zachowan biernosci wobec zaborcow
i okupantow. O wychowaniu niech pan nie pisze, bo chcac o tym pisac
nalezaloby blysnac wlasciwym zachowaniem ze strony pana. A jak brzmi
ostatnie zdanie panskiego postingu bardzo pan szybki do mordobicia. Nie wiem
czy jest to wychowanie ogolnie pojmowane jako dobre. Oby byl pan tak bojowy
w okresie zagrozenia niepodleglosci Polski czy wrecz jej utraty, wowczas
pochwale panskie zachowanie, jezeli oczywiscie zechce pan obic "twarz"
zaborcy.

Ja sie nie zegnam z panem.

SB





-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym