"bendin" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> Witam
>
> :Chetnie panu napisze, chcialbym wczesniej [dla powagi naszej ewentualnej
> :pozniejszej dyskusji] wiedziec co pan na ten temat mysli i jaki jest
panski
> :stosunek do ZZ.
>
> :SB
>
>
> Jak pan slusznie sie domysla, moj stosunek do ZZ jest ostrozny, ale
chetnie
> zmienie poglady - jesli uznam panska argumentacje.
>
> Wlasnie dlatego pytam o role ZZ we wspolczesnym swiecie.
>
> Milego dnia.
>
> Bernard Korzeniewicz, Bendin
> MSP, and proud of it.
> [EMAIL PROTECTED]
>
Nie nalezy roli ZZ rozszerzac na caly swiat. Rola ZZ jest znaczaca tam
,gdzie jest potrzeba ich dzialania, a wiec w sferach obrony praw i interesow
pracowniczych. Dlatego nigdy pracodawca nie bedzie przyjacielem ZZ, ani tez
nie bedzie dobrze o nich mowil. Jak sie domyslam, pan zapewne nie
reprezentuje tej warstwy polskiego spoleczenstwa, ktore zyje z pacy
najemnej.
Pracodawcy czy to panstwowi czy prywatni kierujac sie osiaganiem coraz
wiekszych zyskow, przy coraz bardziej ogrniczanych kosztach zapominaja
najczesciej, ze w ich firmach oprocz maszyn sa jeszcze ludzie. Niestety,
ludzie Ci coraz czesciej traktowani sa jako urzadzenia i maszyny. Zapomina
sie, ze praca jest dla czlowieka a nie odwrotnie. To zkolei powoduje, ze
praca czesto nakladana jestw sposob godzacy z ludzka godnoscia i
wykorzystuje sie czlowieka ponad jego miary, zapominajac ze on ma rodzine,
ze ma tez jakies swoje zycie. Aby przy niskich kosztach osiagac duze zyski,
ogranicza sie miejsca pracy, a ci ktorzy jeszcze pracuja, pracuja niezgodnie
z przyjetym i obowiazujacym KOdeksem Pracy, przepisami BHP. Nagminne jest
lamanie prawa do urlopu, karanie za zwolnienia lekarskie. To w obonie tych
praw upatrywac nalezy roli ZZ. Czy ma pan inne zdanie?
SB
--