Panie Jurku!
W latach 70 tych...wydaje mi sie- bo juz mnie pamiec zawodzi 72 lub 3 tym, 
zmieniono ustawe i przepis KK o lapownictwie.... Otoz wprowadzono kuriozalne 
rozwiazanie karania zarowno bioracych, jak i dajacych lapowke!!!!!!!   Juz 
wtedy, wiedzielismy, ze "idzie nowe" i nomenklatura sie bedzie uwlaszczac! I 
to w sposob najbardziej chamski i wredny, w lape, w lape, w pysk i w d...
Pan mysli ,ze mnie sie rzygac nie chce????
Wtedy tez powiedzialem glosno co o tym mysle...skonczylem w wiadomym panu 
Gmaszysku, gdzie tlumaczono mi niestosownosc takich komentarzy dozowlony 
limit przyspieszonych kursow 48 godz....
Do dzis tego nie zmnieniono.... ze Haczow zbankrutowal???? Cala Polska jest 
bankrutem, kwestia ogloszenia tego faktu w czasie.... a tak a propos, Haczow 
nie byl osadnictwem Niemcow, byl osadzony na prawie niemieckim, ale nie 
wszyscy osadnicy byli Niemcami, byl nim w 1418 roku wojt Piter Szeyn- 
dzisiejsze nazwisko Szajna, ale wiekszosc to byli Polacy...ich stroje i 
obyczaje wprowadzila juz dosc pozno bo gdzies w latach 1860tych 
dziedziczka...zafascynowana folklorem saksonskim, stad stroje i Maytag.....
Panie Jurku, gwarantuje panu ze zmieniajac zapis o korupcji na:
"Kto,pelniac funkcje i urzedy publiczne przyjmuje korzysci wypelniajace 
znamiona lapowki-zarowno materialne, jak i niematerialne, w sposob 
bezposredni, zarowno osobiscie, jak i posredni przy pomocy osob trzecich.  
Podlega karze nie mniejszej niz 15 lat pozbawienia wolnosci do kary smierci 
wlacznie, pozbawienia praw obywatelskich i publicznych na zawsze i 
mandatoryjnemu przepadkowi mienia w calosci."- nikt panu do oferty nie 
zagladnie.....
Serdecznie panu wspolczujacy
RomanK

>From: "Jerzy Siuta" <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
>To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>Subject: RE: Prawica: Przypowiesc o winnicy
>Date: Sun, 4 Mar 2001 20:35:35 +0100
>
>Witam
>panie Romanie jest mnie niezmiernie
>  przykro ze pana zdenerwowalem.
>
>Stalo sie to moze dlatego ze mnie
>denerwuja wiele razy dziennie ,
>  a Pana tylko od czasu do czasu.
>
>Co do umow takich jak pan mowi
>  to moze Pan o nich w polsce zapomniec.
>
>Prosze przyjechac i sprobowac wziasc
>  udzial w przetargu, wygrac go  i zaproponowac
>  taka umowe.
>  Straci Pan wadium i na tym sie skonczy.
>
>Na jednym z przetargow zarzadano od bioracych
>  udzial w nim wgladu w faktory z swoimi klientami
>na wartosc ok $400 tys.
>
>Zaprotestowalem ponie;az uwazam to za
>tajemnice handlowa moja i moich klientow
>  ktorej zadnemu kupcowi ujawnic nie mozna.
>
>Oczywi;cie przegralem.
>
>Kosztowalo mnie to tylko $800.
>
>Czy to  nie jest naprawde wielkie kure;;two.
>
>Rozwiazania idealne, ?
>Zasady prawa rzymskiego?
>
>Pan proponuje rozwiazania idealne.
>Takich nie ma i nie bedzie tak dlugo
>  dopuki narod w polsce nie zmadrzeje.
>
>Jesli obywatele ustanawiaja rzad ktory
>nie kradnie tylko rabuje(inflacja
>- jest to rabunek ze szczegolna bezczelnoscia)
>
>Pan by chcial tak.
>
>-Obywatele wybrali sobie rzad.
>-Rzad rabuje.
>-Placa przesiebiorcy.
>
>Naprawde nie rozumie dlaczego?
>
>JerzyS.
>
>P.S. Czy Pan wie ze gmina Haczow
>(zam przez osadnikow narodowosci
>niemieckiej, podczas wojny
>  tzw. Haczover) zbankrutowala!
>
>Juz nie ma rady i wojta.
>
>Ma zarzad komisaryczny.
>
>====
>==========================================================================
>-----Original Message-----
>
>Behalf Of roman kafel
>Panie Jurku!
>Z przykroscia stwierdzam, ze posluguje sie pan przykladami bluzniacej
>apokryfistki heretyczki na etacie Najwyzszego Czasu, ktora w swoim czasie
>popelniala takie glupie texty na jego lamach, jakie pan pozwolil sobie
>zacytowac o pracownikach winnicy... ale po koleji:
>- Rzad wybieraja nie pracownicy , ale obywatele.... do ktorych naleza i
>pracodawcy, w znaczeniu takim -jak pan czyli osoby fizyczne i prawne, za
>wyjatkiem wielkich globalnych megakorporacji, ktore to owe rzady kupuja ,
>sprzedaja, korumpuja i ustanawiaja, same nie posiadajac  zadnej
>narodowopanstwowej afiliacji.
>Umowa- kontrakt dobrze napisany zawsze zawiera klauzule o zmiennosci
>kondycji i warunkow kontraktu.Jesli zawiera pan ze mna umowe o budowe domu,
>bedzie pan pewnym,ze znajc sytuacje Polski bedzie pan mial w nim klauzule
>regulujaca zagadnienia, spadku sily nabywczej zlotowki, czy inflacji, czy
>zmiany przepisow podatkowych zmieniajacych warunki i kondycje naszej umowy.
>Widzi pan- bez tego-  drugim rozwiazaniem jest jedynie ogloszenie bankrucji
>przez budujacego panski dom i zejscie z budowy...niech pan policzy koszty
>wlasne takiego rozwiazania. Kazdy sad uzna moje argumenty a ..panskie??? 
>Pan
>wierzy w Pieniadz! No coz akurat mu opadl i nie ma juz takiej wartosci -jak
>stal dobrze......
>Coz wybral pan najlepszy przyklad jaki pan mogl- budowa domu..... niby nic
>sie nie zmienia tyle samo cegly , cementu etc ...i jedynie co sie zmienia 
>to
>ilosc Pieniadza uzyta na jego "Budowe"...dziwny material z tego
>Pieniadza....co pan Jasiek z iscie niebianska cierpliwoscia tlumaczy...
>A jak pan mysli, jak mam panu kupic na panski dom, dla panskiej rodziny
>120000 cegly, kiedy cena zmienia sie z dnia na dzien za te same
>pieniadze???? Jak pan to kupi"????
>Dokladnie takie samo ma to odniesienie do stosunkow Pracownik Pracodawca.
>Zawieram z panem umowe i zmieniaja sie warunki---umowa sie zmienia- umowa
>odpowiada panu na trzy podstawowe pytania wg starych zasad rzymskiego 
>prawa-
>Quo? Ubi? Aqem modo?
>I na koniec sprawa ostatnia -winnicy i przykazania o robotnikach winnicy...
>nie byli to :"lenie": wg pana i panskiej glupiej redaktorki NCZ ale ludzie 
>,
>ktorzy czekali na prace- w jezyku prawnym nazywa sie to "pozostawali w
>gotowosci do podjecia pracy"....po drugie nie podjeli pracy bo nikt ich nie
>wynaja, o czym uczciwie powiedzieli wlascicielowi winnicy " Nikt nas nie
>wynajal panie... odpowiedzieli zgodnie z prawda....nie poszli na piwo, czy
>dziwki, czekali w upale nie majac zapewne na jedzenie, czekali cierpliwie 
>na
>
>wynajem... nie zaczeli palic straganow, nie wtargneli do winnicy....to nie
>byla ich wina ,ze nie zostali wynajeci.....
>Pracujac od poludnia dostali tyle samo....Ojjjj wejjj wrzasnela 
>apokryfistka
>heretyczka z NCz, ujjjj wejjjj wrzasneli za nia wszyscy upierdliwcy 
>wlacznie
>z panem, krzywda! , giewalt! morduja...Kradna!!!!!!!
>Nie panie Jurku-  tu Pan nasz Jezus Chrystus pokazal panu, jak pracuje
>dywidenta spoleczna......ci ludzie tez musza jesc bo ich Pan Bog stworzyl i
>dal im tak samo jak wlascicielowi winnicy zupelnie za darmo i Ziemie i
>Powietrze i Wode i Slonce..... poniewaz wlasciciel umie zorganizowac
>produkcje ma z tego najwiecej( dzieki swej zdolnosci- specjalny dar Boga
>specjalnie dla niego!).....ale O!OO!OOOO! Nie Wszystko!!!! Poniewaz za
>wszystko z czego on korzysta nie placi Panu Bogu zadnej oplaty.....podzieli
>sie z innymi wlasnie w formie dywidendy, z ktorej Pan Bog pozwala zyc i
>chorym i kalekim i starym i smarkatym, a takze ... bez swej winy
>bezrobotnym.......
>Pan natomiast posluguje sie przykladem sugerujac sie wlasnym obecnym tzw.
>"polskim rzadem"....No jesli bysmy mieli toto odniesc do przykladu
>biblijnego to prosze pana napewno. Wlasciciela winnicy wywalono by na zbity
>pysk, winnice sprzedano kupcom z Bliskiego Wschodu, a robotnikom dano by
>pare swierszczykow i polecono przyprowadzic swoje zony i corki na
>przekwalifikowanie ...a ich samych dano by wizy i wyslano by na 
>poszukiwanie
>roboty do Babilonu..
>Zdenerwowal mnie pan panie Jurku!
>RomanK
>
>
>
> >From: "Jerzy Siuta" <[EMAIL PROTECTED]>
> >Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
> >To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
> >Subject: Prawica:  Przypwiesc o winnicy/ Rola Zw. Zawodowych
> >Date: Sun, 4 Mar 2001 14:17:25 +0100
> >
> >Witam
> >
> >Panie Romanie
> >Naprawde nie rozumie dlaczego jesli rzad
> >  okrada kogos ( a pomoca inflacji)
> >  to zadoscuczynienie ma spoczywac na pracodawcy?
> >
> >Inflacje robi rzad , a nie pracodawca.
> >To ludzie pracy wybieraja taki rzad.
> >Powinni miec zadania wobec rzadu , a nie pracodawcow.
> >Czy ja jesli podpisze z Panem umowe o dzielo np wybudowanie
> >domu to moge w trakcie przyjsc i zarzadac dwa razy wiecej ,
> >  poniewaz tyle wynosi inflacja?
> >
> >Wszystko zalazy od umowy.
> >Jesli umowa to przewiduje to tak, jesli nie to nie!
> >
> >Pracownik moze nie podpisac umowy o prace i jest wolny.
> >Moze tez sam stac sie pracodawca.( czego wszystkim zycze)
> >
> >Mysle ze wowczas dozo wiecej by zrozumnial
> >i bardziej odpowiedzialnie glosowal.
> >
> >Doprawdy za bledy podczas wyboru poslow
> >  i senatorow nie moze odpowiadac pracodawca.
> >
> >Jesli nadal ma Pan watpliwosci to prosze
> >sobie przeczytac Biblie i przypowiesco winnicy
> >i pracownikach na dniowke
> >- ci ktorzy pracowali od rana
> >i pozniej stworzyli zwiazek zawodowy pracujacych
> >na dniowke i ci ktorzy od poludnia pracowali na akord.
> >
> >(Wyraznie jest powiedziane
> >  "Czyz nie tak zesmy sie umowili")
> >
> >Wyraznie Chrystys stanal za:
> >  - dowolnoscia zawierania umow,
> >  -ich dotrzymywaniem,
> >  -i przeciwko zwiazkom zawodowym
> >
> >Pozdrawiam
> >Jerzy Siuta
> >
> >======================================================================
> >=============
> >
> >
> >
> >-----Original Message-----
> >From: [EMAIL PROTECTED] [mailto:[EMAIL PROTECTED]]On
> >Behalf Of roman kafel
> >
> >Pracujac na indywidualnym kontrakcie z pracodawcami, jesli zmieniaja sie
> >warunki natychmiast zadam od pracodawcy wyrownania tzw Inflation factor-
> >tak
> >samo w przypadku zbiorowych kontraktow, gdyz warunki kontraktu moga ulec
> >zmianie w czasie- nie tylko w wyniku akcji badz zaniechania jednej ze
> >stron...moze sie zmienic wiele..nawet pogoda, czy temperatura w jakiej 
>pan
> >musi wykonac prace!
> >Acha i niech pan zauwazy, ze pracownik- Czlowiek- rozni sie nieco od 
>innych
> >czesci i materialow uzywanych w procesie produkcyjnym...i z tym musi sie
> >liczyc ...nawet inzynier.
> >RomanK
> >
> >
> >
>
>_________________________________________________________________
>Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com
>
>

_________________________________________________________________
Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com

Odpowiedź listem elektroniczym