Witam Panie Andrzeju,
A te 400tys to razem z Wumlem, czy bez?
Czy te 1600 tys. to ksztalci sie
i zdobywa -zawod wyuczony bezrobotny?
Ludzie ci ksztalca sie , a po zdobyciu tego wyksztalcenia
maja problem z przeczytaniem i zrozumieniem rozkladu jazdy PKP
lub rozwiazaniu innego prostego tekstu.
Co ci absolwenci sie naucza?
Kto ich ma czegos nauczyc?
Kto?
Czy Pan wie ze 3/4 "studiujacych zaocznie
nie pracuje i wiekszosc z nich juz nigdy pracy nie dostanie!
Czy GUS uwzglenil tych co sie ksztalca na
amatorskie prawo jazdy?
Kto uczy np marketingu? - co ktorzy uczyli wczesniej nauk politycznych!
Udalo sie. -przekwalifikowali sie .
Czy wie Pan ile kosztuje dobry kurs 2, 3 dniowy?
Tyle ile semestr na takim uniwersytecie
gdzie serwuja wiedze pchnaca naftalina.
Jerzy
P.S.Statystycznie pan i jego pies maja po trzy nogi,
a statystyk utopil sie w sadzawce o sredniej glebokosci 23.5cm
==============================================================
-----Original Message-----
Andrzej Sawicki
Szanowny Panie!
Odpowiedz na takie pytania jest w roczniku statystycznym GUS.
Aby wykazac ze zdziwienie Pan w tym temacie swiadczy o
lekcewazeniu tego tematu - podaje za Biuletynem Informacyjnym
Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "SOLIDARNOSC" z stycznia 2001r.
Liczba studentow w uczelniach panstwowych wzrasta od
ok.400tys.w 1990 r. do ponad 1,1 mln.w 2000r, w tym na studiach
dziennych do ponad 600tys. Dynamicznie rozwija sie szkolnictwo
niepaqstwowe. LAcznie w 2000r. ksztalci sie ponad 1 600 tys.
studentow. Laczny wzrost liczby studentow w uczelniach
panstwowych jest trzykrotny, na dziennych dwukrotny.
Te dane ktore PAn podal to dosyc stare i nieaktualne.
Pozdrawiam A.S.
> Ze Cooooooo?????
>
> Czy moze mi pan podac liczbe mlodziezy studiujacej w Polsce??? Moje dane
> najprawdopodobnie skazone zlosliwoscia CIA pokazuja wrecz co innego,
Polska
> znajduje sie za Rumunia i Turcja pod wzgledem mlodziezy na studiach.Iscie
> powod do dumy!!!!