jasiek z toronto wrote:

> roman kafel wrote:
>
> > Panie Ryszardzie!
> > Ogromnie mnie pan uradowal, ze panu moja osoba nie przeszkadza, pan sam nie
> > wie -jak sie ciesze......niech panu Bozia w akcjach wynagrodzi!
> > Co do planu, jak byk napisane czyj on jest ..nie moj ci on!
> > A poslalem go do ludzi myslacych, ktorzy doceniaja znaczenie takich planow
> > dyskutowanych w Rosji!
> > Niech mi pan wierzy, ze dostal go pan przez zupelny przypadek, za co bardzo
> > pana przepraszam!
> > RomanK
> >
>
> =====================
> Panie Romanie, ja rowniez uradowalem sie z takiego
> obrotu slow zawartych, jakze przemyslnych i daleko ujmujacych
> sedno kwestii.
> Sam czasami sie zastanawialem nad przylotem do Pana na
> "podszlifowanie" poslugiwania sie slowami uderzajacymi w samo
> sedno sprawy.

Panie Jasku, mysle ze nic nie stoi na przeszkodzie aby z Panem Romanem sie
spotkac. Ja rowniez moge sie wybrac do Teksasu na to spotkanie oraz pobrac
dodatkowe lekcje. Przy okazji, na pochybel Panu Ochudzkiemu zrobimy sobie polski
piknik, ale bez szkockiej whisky. :)

> Przyznaje ze mam doprawdy pewne braki z kultura
> i "sztuka" do ktorej raczyl Pan tak pieknie napisac i niewatpliwie jest
> to wrecz "maistersztyk" w Pana wykonaniu.
> ================
> jasiek z toronto



Odpowiedź listem elektroniczym