Panie Romanie Kafel,
jakies ponad 2 lata temu bedac w Warszawie od jednego z dziennikarzy
pracujacych w "Najwyzszym Czasie" dostalem ponizszy artykul, ktorego
wspomniana gazeta podobniez nigdy na zalecenie JKM nie wydrukowala.
Poniewaz tresc tego artykulu bardzo mnie zainteresowala dlatego przy
okazji, ze jest Pan na tej liscie, mam pytanie, czy podpisany pod
tekstem Roman Kafel to sam Pan osobiscie? Oraz, czy ten artykul, o ile
jest Pana autorstwa sie gdzieskolwiek wogole w Polsce lub zagranica
ukazal?
Pozdrawiam,
Janusz Januszewski
=====================
BIJ MOSKALA!!!! - NOWE TRENDY, STARE "WIKRENTY""????
Najwyzszy Czas zamiescil cykl artykulow pana Piotra
Skorzynskiego pod wymownym tytulem " Koniec Rosji(?)"- ktory w zasadzie
mowi wszystko...
Nie bede polemizowal z panem Piotrem, gdyz powtarza on nie
swoje przemyslenia, a zaledwie dosc pobieznie streszcza prace pana
profesora Ryszarda Pipes'a. Z tresci artykulow wyczytac mozna jednak
jego aprobate prezentowanych ideii i pewna do nich sympatie. I wlasnie
dlatego uwazna lektura owej serii artykulow podzialala na mnie tak
przygnebiajaco i obudzila we mnie pewne obawy. No bo jezeli taki punkt
widzenia przyjmuja ludzie- tacy, jak pan Skorzynski,- ktorzy oczywiscie
sami, samodzielnie ze zrozumieniem i trzezwo potrafia patrzec na swiat i
uczciwie oceniac to co widza i kiedy wlasnie tacy ludzie, w tym
szczegolnym przypadku, zakladaja czyjes okulary; ogarnia mnie strach o
Polske.... i wlasnie dlatego chcialbym te moje obawy i lek publicznie
uzasadnic.
Oto Rosja-od zarania naszych i ich dziejow najblizszy sasiad
Polski, ogromnie wazny sasiad, od ktorego od ponad 200 lat zalezy
bezposrednio los calego naszego Narodu. Sasiad, ktory ksztaltowal nasza
przeszlosc i od ktorego( musimy sobie z tego zdawac sprawe, czy sie to
nam podoba czy nie !)- zalezy nasza przyszlosc. Szkoda, wielka szkoda,
ze my Polacy pomimo tylu wiekow doswiadczen, tragedii, wspolnych-
zarowno zlych, jak i lepszych doswiadczen- tak malo wiemy na jej temat,
ze az musi nam sluzyc za autorytet, profesor amerykanski z Cieszyna,
bliski doradca prezydenta Regana i expert do spraw Zwiazku Sowieckiego,
jednym slowem- "niepodwazalny autorytet".
Obojetnie kto natchnal do pisania na tematy Rosji pana Pipes'a,
(a teraz i jego syna), zapewniam wszystkich, ze nie byl to napewno Duch
Swiety, zatem jego prace nie naleza do ksiag natchnionych, mozna z nimi
polemizowac i nie musi sie tego robic na kleczkach, czy -jak kto woli -
z okryta glowa.
Tak sie jakos dziwnie sklada ( z cala pewnoscia jest to rzecza
zwyklego przypadku), ze prace pana Pipes'a sa, jakoby ukoronowaniem
zbiorowego intelektualnego wysilku dosc liczebnej grupy "szczegolnie
wrazliwych intelektualistow rosyjskich", tzw."dysydentow", ktorzy
zapoczatkowali w koncu lat 60-tych, a kontynuowali poprzez cale70-te
nowy kierunek rewizji historii Rosji.
Ich poczatkowe niesmiale wystapienia w Samizdacie, pod
pseudonimami, byly pozniej przedrukowywane w emigracyjnej prasie
rosyjskiej zarowno w Europie, jak i Ameryce. "Podchwycone" i szeroko
rozpowszechniane przez osrodki opiniotworcze Zachodu, wyniesione zostaly
do rangi niepodwazalnych dogmatow, a ich autorzy uzyskali pozycje
naukowych i moralnych autorytetow, tudziez materialne benefity w postaci
katedr na renomowanych Uniwersytetach Zachodniej Europy i Ameryki, czy
intratnych posad w roznych "think tank", budujacych ideologiczne ramy
przyszlej, politycznej konstrukcji swiata, nadchodzacego Millenium.
Postaram sie pokrotce przypomniec i przedstawic lansowane przez
nich tezy, ktore czytelnicy prof. Pipes'a natychmiast rozpoznaja- jako
"jego wlasne". Z braku miejsca pragne jedynie zasygnalizowac
najwazniejsze zagadnienia, natomiast wszystkich chetnych odsylam do
dokladniejszego zapoznania sie z dzielami owych publicystow.
Do czolowych przedstawicieli rzeczonej grupy naleza;
G. Pomeranietz- sowiecki orientalista, aresztowany w czasach
Stalina. Publikowal w Samizdacie i prasie emigracyjnej.
A. Amalrik- z wyksztalcenia historyk absolwent MGU, zmienial
zawody kilkakrotnie, za opublikowanie szeregu essejow w Samizdacie
aresztowany i osadzony na trzy lata, zostal dodatkowo zeslany do lagru.
Po odwilzy amnestionowany emigrowal z SSSR.
Obydwaj autorzy rozpoczeli swa dzialalnosc juz w koncu lat
60-tych.
Pierwsze ich prace na emigracji drukowal w Paryzu "Wiestnik Russkogo
Studienczieskogo Christianskogo Dwizenija". Wkrotce dolaczyl do nich -
B. Szragin- kandydat nauk filozoficznych czlonek Komunistycznej
Partii Sowieckiego Sojuza i sekretarz swojej partyjnej organizacji.
Publikowal caly szereg artykulow pod roznymi pseudonimami w Samizdacie i
prasie emigracyjnej. Za podpisanie swym wlasnym nazwiskiem protestu
zostal usuniety z partii i emigrowal. Na emigracji zwiazany byl z
"Samosoznaniem" pisal rowniez w innych publikacjach emigracyjnych.
Bardziej znana jego ksiazka jest "Protiwostojanije ducha".
A. Janow- kandydat nauk filozoficznych i dziennikarz. Do chwili
emigracji czlonek KPSS i czlonek redakcji gazety " Molodoj Komunist". Na
emigracji otrzymal posade profesora sowietologii na Uniwersytecie
Berkely. Szeroko publikowany w prasie anglojezycznej, jego glowniejsze
pozycje ksiazkowe z tego okresu to "Razrjadka poslije Brezniewa" i
"Nowaja Russkaja Prawaja".
Bardzo czesto zapraszany do udzialu w programach telewizyjnych w USA,
jako komentator wydarzen politycznych w Rosji. Z trudem kryje
antyrosyjskie fobie, niejednokrotnie wywolujac ostre reakcje, ludzi
bioracych udzial w programach.
Po dosc masowej emigracji wielu "szczegolnie wrazliwych
rosyjskich intelektualistow" w latach siedemdziesiatych - na mocy
wynegocjowanych przez administracje USA porozumien o zezwoleniu na
emigracje Zydow rosyjskich - wiekszosc publikacji wymienionych, jak i
ich pomniejszych nasladowcow, acz tego samego typu- drukowana byla w "
Sintaksis" i "Kontakt" w Paryzu, oraz we "Wremija i My" w Tel Aviwie.
Otoz glowna teza lansowana i gloszona wszem i wobec przez
przedstawionych powyzej autorow, czyli "czolowych, szczegolnie
wrazliwych, rosyjskich intelektualistow" jest, ze... historie Rosji od
jej zarania, czyli wiekow srednich, odrozniaja od historii innych
narodow pewne cyt; "arcytypowe", czyli unikalne, rosyjskie cechy:
niewolnicza, czy jak kto woli rabska psychika, brak poczucia godnosci
osobistej, brak szacunku i nieliczenie sie ze zdaniem innych, zawisc i
czolobitnosc przed silna wladza, krwiozerczosc i okrucienstwo, nienawisc
do wszystkiego co obce, czyli najzwyczajniejsza xenofobia i jakze
arcytypowy zreszta- wspolny wszystkim Slowianom - ich slowianski,
barbarzynski, zupelny brak samokontroli....itd, itp..em, pstrem,
bzdrem.... ze wzgledu na szczuplosc miejsca pominiemy pomniejsze.
...Od wiekow Rosjanie kochali silna i surowa wladze, a zwlaszcza
jej sama surowosc, cala ich historia potwierdza, ze zawsze po
niewolniczemu ulegali oni silnej wladzy. Ba, do dnia dzisiejszego
kolacze sie w glebi rosyjskiej duszu tesknota za "Chozjainu".
...Nie wiadomo zatem dlaczego juz w XV wieku, pojawia sie tez
tzw" Rosyjski Mesjanizm" , aby w XVI rozwinac tzw, teorie " Trzeciego
Rzymu".
...W rezultacie Rosja przez caly czas pozostawala we wladzy
despotycznych rezimow, powodujacych krwawe kataklizmy. Dziedzictwo
epokowe Groznego, Piotra I, Stalina....
... Rewolucja 1917 roku jest prostym wynikiem calej historii
Rosji. (Tak!!!!)
I wlasnie dlatego cala Rewolucja ( Uwaga!!!!)... nie miala w sobie nic z
marksizmu(!!!), bo marksizm Rosjanie wypaczyli(sic!!!), nie rozumieli
go, wrecz po chamsku wykorzystali dla ustanowienia tak ukochanej przez
nich, silnej, krwiozerczej wladzy(!!!). Zatem rewolucyjny terror i
czystki Stalina byly tylko i wylacznie prosta konsekwencja rosyjskiego
narodowego charakteru(SIC!!!!).
Jak widzimy wg. czolowych "rosyjskich intelektualistow"
emigrantow - Matuszka Rossija cztery wieki nosila pod sercem(sic!!!)
pomiot komunizmu - Stalinizm.
Czyz nie jest to genialne???? Odkrywcze???? Zreszta podobnych
bzdurnych genialnosci, znajdujemy zatrzesienie, co rozdzial to genialne
odkrycie, a wszystko gotowe- nic tylko brac i sie zgadzac. Nie trzeba
poszukiwac, analizowac, zastanawiac sie, starac zrozumiec. Jedna-
jedynie sluszna i logiczna od poczatku do konca, majaca odpowiedz na
wszystkie watpliwosci dopracowana w szczegolach od poczatku do konca
teoria powstania z nicosci poteznej Rosji, czyli "pustki" i jej dazenia
do nicosci. Tak, wlasnie teorii - bo przeciez autorzy zgodnie orzekaja,
ze ... jako takiej -Rosja nie miala zadnej historii. Nic! Zadnej!!!
Powstala nie wiadomo po co, niczego nie spowodowala, no za wyjatkiem
zla, i dlatego musi odejsc w nicosc!!!! Jasno, krotko, wezlowato!!!!
Zbyt piekne by moglo byc prawdziwe, przyjrzyjmy sie
zatem z bliska glowniejszym "dogmatom" gloszonym przez "rosyjskich,
czolowych, szczegolnie wrazliwych intelektualistow".
"Narod rosyjski cechuje "rabska dusza", a naturalna tego
konsekwencja jest brak godnosci osobistej co wlasnie odroznia Rosjan od
mieszkancow Zachodu! "
Trudno jednoznacznie stwierdzic, analizujac zachowane relacje
podrozujacych po Rosji obcokrajowcow, jak wygladalo to naprawde. Jedni
opisywali Rosje jako idealny kraj i przedstawiali jej wiesniakow, jako
ludzi pelnych szlachetnego dostojenstwa. Drudzy opisywali, jako kraj
despotyczny, a jego mieszkancow, jako niewolnikow. Jezeli porownamy
takie same relacje obcokrajowcow podrozujacych po Polsce w tym samym
czasie, znajdziemy dokladnie takie same opisy, co swiadczy o niczym
innym tylko o slabej znajomosci kraju i jego realiow przez piszacych.
Stawianie znaku rownosci pomiedzy despotyzmem i samodzierzawiem
swiadczy o nieznajomosci realiow Rosji wogole. "Samodzierzawnyj" znaczy
bowiem nie mniej nie wiecej tylko suwerenny. Niezalezny od nikogo(
zwlaszcza od Chana), przed nikim nie rozliczajacy sie ze swej wladzy, a
jedynie odpowiedzialny przed Bogiem.
Nie rozumiem zatem, ze nie dziwi autorow napewno znany im fakt,
lecz oczywiscie calkowicie przez nich pominiety, ze ten narod o
"rabskiej duszy", przeniosl w swej zbiorowej pamieci i przekazal
potomnym informacje, ze car Ivan Grozny "obmanul Boga", car Piotr I byl
Antychrystem, a Aleksiej
meczennikiem za wiare!!!
Ten narod o rabskiej duszy, na proby niewinnych reform liturgii
prawoslawia reagowal samospaleniami i ucieczka calych regionow w lasy.
Bo historia Rosji to historia buntow i glebokiego przywiazania do
prawoslawnej wiary, w obronie ktorej buntowali sie przeciwko wladzy.
Obojetnie jaka ona by nie byla- silna, slaba, nijaka. Bo wlasnie owo
przywiazanie do jedynie slusznej i nie zmienionej wiary, czyli
prawoslawnego katolicyzmu bylo dla ludu Rosyjskiego najwazniejsze.
Sluzyli Chrystu Spasu, wiernie i nie odstepowali ani na troche, aby nie
popasc w schizme zlamania czystosci wiary.
W tym samym czasie w Europie na mocy religijnego Pokoju
Augsburskiego obowiazywala zasada- cuius regio, eius religio.
Krol Anglii Henryk VIII zmienial wiare swego ludu tyle razy, ze
w koncu wszyscy poglupieli i nie wiedzieli wogole w co maja wierzyc. O
takim sposobie poczynania ze swoimi poddanymi o rabskich duszach,
samodzierzawny car Rosji nie smial nawet snic !!!
Nie pomysleli, czy tez nie wiedzieli o tym "wybitni
intelektualisci rosyjscy"?
Zarowno Szragin, jak i Pipes podkreslaja uzaleznienie Cerkwi
Prawoslawnej od panstwa. Pipes nazywa Cerkiew- sluzka panstwa, razem
uwazaja podporzadkowanie synodalnej organizacji Prawoslawnej Cerkwi
panstwu, za "arcytypowa Rosji" (sic!!!).
Czyzby ci wybitni naukowcy nie wiedzieli, ze podporzadkowanie
Kosciola panstwu nastapilo po Reformacji i bylo typowym rozwiazaniem
protestanckim Zachodu, skopiowanym jedynie i wiernie przez Piotra I ?
Zupelnym curiosum w tworczosci Pipesa- historyka jest jego wrecz
akrobacyjno- retoryczna argumentacja usilujaca udowodnic, ze tzw
ustawodawstwo Mikolaja I, posluzylo za wzor prawu sowieckiemu, a z kolei
z niego wzory czerpal nie kto inny , ale sam...Hitler!!!
Student liceum wie, ze koncepcje panstwa totalitarnego i to
zarowno w jego wariancie monarchicznym, jak i demokratycznym,
wypracowane zostaly przez filozofow zachodnich, a nie rosyjskich. Zna
koncepcje opisane w Lewiatanie Hobbsa, teorie Spinozy, czy pozniejsze
rozwiazania tzw. "umowy spolecznej" wymyslonej przez Russo. Nie wchodzac
w to, czy byly one slusznie, czy nie - byly one przedewszystkiem
"Zachodnie". Oczywiscie owe zachodnie teorie zostaly zaadoptowane i
uzyte przez panstwo carskie, modernizujace swe ustawodawstwo. Otoz owe
idee przedstawicieli Oswiecenia przez naszych wybitnych autorow zostaly
uznane, za "arcytypowe rosyjskie"- chcialoby sie
powiedziec wolne zarty...panowie!
Szczegolne okrucienstwo i krwiozerczosc samodzierzawnych carow,
autorzy ukazuja opisujac powstanie tzw Dekabrystow. Przypomnijmy sobie
zatem ten spisek w wyniku, ktorego zostal zamordowany generalgubernator
Petersburga Miloradowicz. Spisek mial na celu krolobojstwo, a w innej
wersji wyrzniecie calej carskiej rodziny. Postawieni przed sadem
spiskowcy zostaja skazani, pieciu przywodcow na kare smierci, ponad stu
na zeslanie innym car daruje i puszcza wolno.
W tym samym czasie mialy miejsce, takie same spiski i proby
przewrotow wojskowych w Hiszpanii, Piemoncie, Lombardii, Sycylii
(oczywiscie zbieg okolicznosci- zupelny i przypadkowy) posypaly sie
wyroki smierci w duzych liczbach- prosze sprawdzic.
W cywilizowanej Anglii 1820 roku odkryto spisek Tislewood'a,
zamierzali oni dokonywac zamachow na czlonkow Gabinetu. Pieciu
przywodcow skazano na smierc, wszyscy pozostali bez wyjatku skazani na
katorge i zeslani do kolonii.
Wspaniala i jak najbardziej zachodnia Francja po powstaniu w
Paryzu w 1848 jest miejscem masowych (tysiace ludzi) rozstrzeliwan, po
Komunie Paryskiej dziesiatki tysiecy roztrzelanych. A wczesniej terror
za czasow Pierwszej Republiki, za ktorej zycie stracilo milion ludzi w
owczesnej 26 milionowej Francji!
Powie ktos - no tak, a czasy Opryczyny!!!! Oczywiscie w ciagu 4
lat w Rosji zycie stracilo 2-3 tys ludzi. Mniej wiecej w tym samym
czasie w Paryzu w ciagu jednej, krotkiej nocy na Sw, Bartlomieja ginie-
wyrzniete przez swych sasiadow- 6-9 tys ludzi... w swietle powyzszych
porownan, mozemy stwierdzic, ze faktycznie ....Rosja odstaje od Zachodu
i to wyraznie.
Siegnijmy w przeszlosc, popatrzmy sobie do Biblii. Assyryjczycy
pokrywali mury zdobytych miast skorami ich mieszkancow, a o zwyciestwie
krola zydowskiego Dawida nad Ammonitami pisze...cyt." a narod zyjacy w
nim wyprowadzil i polozyl ich pod pily, pod zelazne mloty, pod zelazne
topory, i wrzucil ich w rozpalone piece. I tak uczynil wszystkim miastom
Ammonitow. [2ga Ksiega Krolewska 12;31]
Dolozmy do tego rzez 2/3 calej populacji Irlandii dokonana przez
Anglikow Cromwella, ktorym do wyrzniecia wszystkich w Irlandii po prostu
najzwyczajniej braklo czasu - znow przypadek ulubieniec historii- bo
pomieszali szyki Cromwellowi powstancy Shetlandii. Coz mala strata,
wrocono do polityki exterminacji katolickiej Irlandii troche pozniej,
powodujac slynny glod ziemniaczany. Doprowadzajac ludzi do aktow
desperacji i kanibalizmu, do masowej emigracji Irlandczykow do Ameryki,
gdzie obecnie jest kilkakrotnie wiecej Irlandczykow niz w Irlandii.
Zarzut o lansowaniu teorii - Rosji jako Trzeciego Rzymu jest
zupelna bzdura, a przypisywanie tej teorii jakiegos szczegolnego
politycznego aspektu jest po prostu zwykla nieuczciwoscia. Oczywiscie
porownania takiego dokonal w XVI wieku monach pskowski, staruszek
Fimofiej w liscie do cara, w ktorym przypomina carowi o koniecznosci
trwania Rosji przy czystosci prawoslawnej wiary. Byl to komentarz
poswiecony Unii Florentyjskiej Konstantynopola z Rzymem katolickim,
ktore to wg, Fimofieja, jako apostazja zostalo ukarane przez Boga
upadkiem i Rzymu i Konstantynopola. Wiernosc w prawoslawiu i utrzymanie
w czystosci Cerkwii(Kosciola) wg. monacha Fimofieja mialo zapewnic Rosji
tysiacletni byt. Nie nakazywalo to, ani jakiejs szczegolnej misji
prozelickiej prawoslawia, ani narzucania jakiejs specjalnej doktryny
politycznej, nie mialo tez wtedy i nie ma do dzisiaj zadnego odbicia w
zwyczajnym folklorze Rosji.
Popatrzmy takze, na sprawe rzekomego Mesjanizmu rosyjskiego,
ktory ( znowu zupelny przypadek) jest rowniez przypisywany nam Polakom
przez dokladnie takich samych, jak "rosyjscy"- ale w naszym przypadku
"czolowych, polskich, wybitnych, szczegolnie wrazliwych
intelektualistow" zarowno emigrantow, jak i tych w "czynnej sluzbie".
Otoz, jako taki- Mesjanizm nieodlacznie zwiazany jest z
judaizmem, ktory nakazuje wierzyc, ze "narod wybrany"( Mesjasz zbiorowy)
wyda sposrod siebie Mesjasza, ( Indywidualnego),ktory zbawi swiat i
bedzie nad tym swiatem panowal, przy pomocy calej reszty narodu
wybranego.
Rozni sie od niego diametralnie chrzescijanstwo, ktore
przyjmujac za podstawe swej wiary Nowy Testament - Mesjasza, jak i
odkupienie ma juz za soba, uznajac go w osobie Jezusa Chrystusa,
ukrzyzowanego za czasow Tyberiusza przez jego ziecia Poncjusza Pilata
Prokuratora Judeii 2000 lat temu w Jerozolimie. Jako tacy,
chrzescijanie nie oczekuja zadnego innego Mesjasza oprocz tego wlasnie
Jezusa Chrystusa- Zbawiciela (ros. Spasa) - ktory obiecal, ze wroci w
Dniu Ostatecznym. Rosjanie, jako chrzescijanie i katolicy prawoslawni
dokladnie i scisle trzymaja sie litery Pisma Sw. i wiedza, ze ostateczne
przyjscie Mesjasza, oznacza koniec tego zycia tu na Ziemi i nie
oczekuja zadnych zwiazanych z tym profitow, stanowisk, panowania, bo w
takie przyziemne i doczesnie interesowne zbawienie... po prostu nie
wierza.
Natomiast duzo mesjanizmu i to w nadmiarze znajdziemy, w prawie
wszystkich ruchach socjalistycznych - zarowno inter, jak i nacjonalnych
- gdzie "wybranosc" rasy, narodu, czy klasy spolecznej odgrywa wielka -
w zasadzie- glowna, centralna role i naznaczona mu jest jakas wielka,
szczegolna, idealna, zbawienna, czyli mesjanska misja do spelnienia.
Mysle tu o mesjanizmie rewolucjonistow. Ten to mesjanizm rewolucyjny
socjalistow zostal do Rosji zawleczony dosc pozno.
W Rosji nie bylo myslicieli typu More'a i Campanelli, nie
ukazalo sie drukiem nic podobnego do "Utopii" ani "Miasta Slonca" nie
bylo tez w Rosji niczego co moglibysmy porownac do Munsterskiej Komuny.
Ku rozpaczy rewolucjonistow idee socjalizmu w Rosji natychmiast byly
chrzczone i przemieniane w Krolestwo Bozej Prawdy, a rownosc klasowa
zamieniala sie w braterstwo wszystkich ludzi w Chrystusie. Zarowno i
Hercen, jak i Bakunin rozwineli sie -jako socjalsci -dopiero po
wyemigrowaniu na Zachod.
Stad tez, kiedy przyszedl czas, potrzeba bylo wyslac do Rosji
zaraze mesjanizmu z Zachodu, czyli specjalny plombowany wagon z Leninem
i innymi "Mesjaszami". Chociaz- tak prawde mowiac- ow wagon mimo, ze
wszyscy klepia o nim w kolko wcale, jak sie okazalo, nie byl taki wazny.
Prawdopodobnie byl nawet zbedny i gdyby cos sie z nim po drodze stalo w
najlepszym wypadku mozna bylo sie bez niego obejsc, gdyz o wiele wiecej
"Mesjaszy" i waliz z pieniedzmi wlazilo na statek, a takowe plynely
pelna para do Rosji...a jakze - z Nowego Jorku.
Otoz pozwole sobie przypomniec pewne fakty, jakie wydarzyly sie
prawie 80 lat temu i ku radosci wielu, zostaly zapomniane. Posluze sie
tutaj dokumentami amerykanskimi i owczesna prasa zydowska, aby nie byc
posadzonym o stronniczosc. Przytocze drobne fragmenty z ogromnego
materialu historycznego, jaki stanowi "Raport of the Committee on the
Judiciary" Senatu USA / Library of Congress of the USA/. Fragmenty
zeznan dr George A. Simons'a, duchownego amerykanskiej wspolnoty
religijnej w Petersburgu:
Cyt:" ...byly tam( w Petersburgu przyp. autora) setki agitatorow
Trockiego- Bronsteina, wszyscy przybyli tam z ( East Side)Nowego
Jorku.......Ich liczebnosc budzila nasze zdziwienie od samego poczatku,
ale wkrotce wyjasnilo sie, ze wiecej niz polowe wszystkich agitatorow
stanowili Zydzi" - Senator Nelson - " Hebrajczycy?"
- Dr Simons - Tak Hebrajczycy, a raczej apostaci zydowscy. Nie chce nic
zlego powiedziec przeciwko Zydom, jako takim. Nie jestem zwolennikiem
antysemityzmu, nigdy nim nie bylem, i mam nadzieje nigdy nie bede....
Ale jestem przekonany , ze to wszystko jest zydowskie, a baza tego jest
Wschodnia Strona (East Side)Nowego Jorku.
- Senator Nelson - " Trocki przybyl tam w lecie z Nowego Jorku, czyz nie
tak?"
Dr Simons - Tak jest.!........A w grudniu 1918 roku......pod
przewodnictwem czlowieka znanego pod nazwiskiem Apfelbaum(
Zinowiew).....z 388 czlonkow tylko 16 bylo prawdziwymi Rosjanami,
wszyscy inni byli Zydami, moze z jednym wyjatkiem Murzyna z Ameryki,
ktory tytulowal sie profesor Gordon.....a 265 ciu z tej polnocnej
Komuny rzadowej siedzialo w Starym Instytucie Smolnym,
wszyscy 265 ciu byli ze Wschodniej Strony Nowego Jorku".
Zeznaja nastepni swiadkowie, potwierdzajac dane i dajac
swiadectwo prawdzie, zainteresowanych odsylam do zrodel, czyli
protokolow przesluchan w Senackiej Komisji. Dla przypomnienia tylko
podam sklad najwyzszych wladz bolszewickiej Komuny:
Komisariat Ilosc
czlonkow W tym Zydzi Zydzi w %
Rada Komisarzy Ludowych
22 17 77,2%
Komisariat Wojny
43 33 76,7%
Komisariat Spraw Zagranicznych
16 13 81,2%
Komisariat Finansow
30 24 80.00%
Komisariat Sprawiedliwosci
21 20 95,2%
Komisariat Edukacji
53 42 79,2%
Komisariat Pomocy Spolecznej
6 6 100,0%
Delegaci Bolszewickiego Czerwonego
Krzyza w Berlinie, Wiedniu, Warszawie
Bukareszcie, Kopenhadze
8 8 100.0%
Komisarze Prowincjonalni
23 21 91,3%
Dziennikarze
41 41 100.00%
A teraz popatrzmy, jak to widzieli wydawcy American Hebrew -
(nota bene z niej to evoluowal obecny konserwatywny Commentary, ktorego
cytowaniem tak lubuja sie redaktorzy Gazety Polskiej) otoz American
Hebrew z 10 wrzesnia 1920 roku pisze, usprawiedliwiajac udzial Zydow w
Wielkiej Rewolcie w Rosji niczy innym -a jakze -tylko
samym(sic!)Kazaniem Na Gorze z Nowego Testamentu.
Dalej pisze cyt " Zydzi dokonali evolucji kapitalizmu
z jego najwazniejszym instrumentem, jakim jest system bankowy"....i
dalej... Jednym z zadziwiajacych fenomenow tych dziwnych czasow, jest
rewolta Zydow ( a kuku!!, czyli nie Rosjan, ani innych Slowian )
przeciwko "Frankensteinowi", skreowanemu przez ich wlasny Zydowski
Umysl i zrobiony ich wlasnymi rekami..... owo przedsiewziecie jest w
wiekszosci wynikiem Zydowskiej Mysli, Zydowskiego Niezadowolenia i
Zydowskiej Woli Przebudowy....i dalej.... Tak samo jak Zydowski
Idealizm i Niezadowolenie mocno partycypowaly w wydarzeniach w Rosji,
tak samo pewne historyczne cechy zydowskiej umyslowosci i serca,
zamierzaja promowac i partycypowac i w innych krajach". Nic dodac nic
ujac. Znajac historie ostatnich 80 lat mozemy zapytac o autora owego
textu - Prorok?????.... czy moze raczej sprawny, posluszny,
zdyscyplinowany Mistrz Wielkiego Warsztatu? Zastanowmy sie przez
chwile- czyzby cytowanych powyzej przezemnie dokumentow nie znali
"wybitni, rosyjscy, szczegolnie wrazliwi intelektualisci", czyzby nie
znal ich profesor Pipes???? Wolne zarty!!! Komentarze pozostawiam
Czytelnikowi !
I jeszcze jeden ciekawy przyczynek do tajemniczej postaci
czarnego profesora Gordona z Instytutu Smolnego, znaczy sie z East Side
of New York, ktora intrygowala mnie, a nijak nie moglem nigdzie znalezc
nic na jego temat. Nieoczekiwanie, jak zwykle; przypadek - czyli
podstawowy element Historii - przyszedl mi z pomoca. Oto ogladajac
telewizyjny program ABC o "Nowych Rosjanach"- ("Nowyje Russkije"),
przemowila do mnie z ekranu sama.....wnuczka profesora Gordona. Piekna
Rosjanka - mulatka Miss Gordon - w znakomitej, amerykanskiej
angielszczyznie opowiedziala historie swego rodu, potwierdzajac mimo
woli zeznania pod przysiega przed Senacka Komisja - wielebnego dr
Simonsa. Otoz mloda dziewczyna, corka hasydzkiego rabina z East Side of
New York popelnia mezalians i zwiazuje sie z czarnym socjalista.
Wyjezdzaja razem z im podobnymi misjonarzami Rewolucji, jednym
ze statkow zorganizowanym przez syna bogatego bankierskiego rodu
Bronsteinow - znanym lepiej pod nazwiskiem Lwa Trockiego - do Rosji.
Wioza ci oni "jutrzenke wolnosci" do "zacofanej", acz przebogatej Rosji.
Odgrywaja tam, jak widac nieposlednia role w dziejach bolszewickiej
Rosji, zachowujac odpowiednie koneksje, skoro w trzecim pokoleniu ich
sliczna wnusia...a jakze prowadzi swoj wlasny, najwiekszy program
pornograficzny w moskiewskiej telewizji.
"Jutrzenka wolnosci" w trzecim pokoleniu, w kolejnym wcieleniu, po
kolejnym przepoczwarzeniu sie- na dzis przybrala forme wyuzdanej,
seksualnej extazy.
Mysle, ze narazie wystarczy, chociaz przykladow mozna mnozyc bez
konca i bez konca prostowac historyczne fakty powywijane przez
wybitnych, szczegolnie wrazliwych intelektualistow, jak przyslowiowy
wybitny i szczegolnie wrazliwy paragraf.
Oswiadczam, ze nie ponosze zadnej odpowiedzialnosci, za
jakiekolwiek analogie mogace sie nasuwac Czytelnikom na wskutek
powyzszej lektury.
Wszelkie odniesienia i analogie najprawdopodobnie nie maja zadnego
zwiazku przyczynowo skutkowego, lecz sa wynikiem najzwyczajniejszego
zbiegu okolicznosci. Zwlaszcza te, dotyczace jakichkolwiek zwiazkow
pomiedzy przedstawiona grupa intelektualistow rosyjskich, a jakakolwiek
grupa wybitnych, szczegolnie wrazliwych intelektualistow polskich.
Jakiekolwiek zwiazki pomiedzy chamskimi probami wypaczania
marksizmu przez Rosjan, a ich gwaltowna smiercia w ogromnych ilosciach
- mysle tu o esserowcach, kadetach, ziemianstwie rossyjskim,
przemyslowcach, duchowienstwie, inteligencji, chlopstwie sa niczym
innym, a tylko zwyklym zbiegiem okolicznosci, a ponadto obciazaja
bezposrednio zarowno Rosjan, jak i pozostalych Slowian i ich
niepochamowana niechec do entuzjazmu i braku zrozumienia nakazow chwili
i brak- tak arcytypowy slowianski, plemienny - samokontroli w procesach
wypaczania.
Jakiekolwiek proby doszukiwania sie jakichkolwiek powiazan
pomiedzy statkami wyladowanymi dzielami sztuki, zlotem, kosztownosciami,
ogromnym majatkiem etc ... wracajacymi do New Yorku z Rosji, a statkami
przywozacymi wybitnych idealistow i "Jutrzenke Wolnosci"do Rosji. Czy
tez proby laczenia tych faktow - nazwyczajniejszej dzialalnosci
gospodarczej nowych wladz Zwiazku Sowieckiego- z exterminacja masowa
warstw przywodczych i posiadajacych Rosji, czy doszukiwanie sie
jakichkolwiek zwiazkow personalno - socjalno- businessowych Nowych
Wladz Nowej Sowieckiej Rosji czyli owczesnych Nowych Russkich ze
syndykatem zbrodni Meira Lanskiego-najwiekszego gangstera owczesnej
Ameryki- nie maja najmniejszego sensu, bo sa rowniez wynikiem
zwyczajnego zbiegu okolicznosci.....
Uczciwie ostrzegam przed probami wyciagania jakichkolwiek innych
wnioskow, gdyz narazimy sie niebezpieczenstwo wejscia na manowce,
niebezpieczne zblizenie sie do waskich kregow ludzi chorych z
nienawisci, nieuleczalnych ksenofobow i skrajnych nacjonalistow.... czy
tez Panie Zachowaj - pseudohistorykow wierzacych w ...spisek.....
Prace przedstawionych autorow, jako prace historyczne nie maja
zadnej wartosci. Bowiem ilosc przeklaman, przeinaczen i nieuczciwosci
interpretacyjnej wyraznie swiadczy, ze nie bylo ich celem od poczatku i
nie zalezy autorom dzisiaj na ustaleniu obiektywnej prawdy. Natomiast
budowanie zupelnie nowej, pozbawionej jakichkolwiek podstaw, wirtualnej
przeszlosci Rosji, zdradza istnienie planow - dotyczacych przyszlosci
Rosji!!!!
To co uprawiali i uprawiaja nadal przedstawieni przeze mnie
autorzy i rzesze do nich dolaczajacych, zarowno z kregow
uniwersyteckich, politycznych, wielkiej finansjery, wielkiego businessu
etc... swiadczy dobitnie, ze dzialalnosc ta jest niczym innym, tylko
najzwyczajniejsza robota propagandowa i musi zatem - jako taka - sluzyc
okreslonemu, dawno zalozonemu celowi. Celowi, na tyle waznemu, ze oplaca
sie zleceniodawcom ponosic niemale przeciez koszty...
Wydaje mi sie, ze najlepiej odczytal intencje calej owej grupy
profesor Igor Roscislawowicz Szafarewicz swietny matematyk, gleboko
wierzacy chrzescijanin, ktory z niebywala matematyczna precyzja i
uczciwoscia czlowieka oddanego pryncypiom chrzescijanstwa dal im
najlepsza odprawe w swej niewielkiej ksiazeczce, ktora zatytulowal
"Russofobia" - [Russisher Nationaler Verein (RNV)e.V, Munchen (1989)].
Polemizujac otwarcie z wymienionymi autorami narazil sie na ich
wsciekle, denuncjujace go ataki wybitnych rosyjskich intelektualistow,
zwlaszcza "szczegolnie wrazliwego" Roja Miedwiediewa.
Otoz prof. Szafarewicz cierpliwie wyluskal sposrod
pseudonaukowego slowotoku, ze zasadniczym motywem owej propagandowej
intektualnej agitacji, jest nienawisc i strach autorow i ich pryncypalow
przed (???) nacjonalizmem.
Stad ich demonizowanie nacjonalizmu i demonizowanie Narodu - jako
swiadomej swej wspolnoty i solidarnej grupy spolecznej - uosabianie go z
sama essencja zla, a bezposrednim celem bezpardonowa z nim walka! I co
jest ciekawe nie chodzi tu o zaden inny nacjonalizm, lecz o nacjonalizm
rosyjski, o rosyjski Narod - jakoby inne narody nie mialy poczucia
narodowosci i nie mialy problemu z nacjonalizmem. Przez posledniejszych
nasladowcow w krajach osciennych- te same zarzuty rozszerzane sa na inne
slowianskie narody w tym, a raczej glownie na Polakow...chcialoby sie
zapytac dlaczego????
Jaka role w tym "Ichnim projekcie" ma spelnic Polska?, jej
mieszkancy?, terytorium na ktorym mieszkaja Polacy?, caly nasz polski
dorobek pokolen????? na te pytania chcialbym znac odpowiedz....... a
Wy?
Roman Kafel
Listopad 1998