Janusz Januszewski wrote:
> 
 Jezeli jest pan czlowiekiem honoru
> > wystarczy mi ze zlozy pan uroczysta przysiege iz Kniec nie mial NIC
> > wspolnego z panskim przybyciem na te liste. I to mi wystarczy.
> 
> Co panu ma wysraczyc to dla mnie nie ma zadnego znaczenia. Ja wyslalem dowod, > 
>chociaz go nie musialem, i to mi wystarcza.

Sam pan sobie napisal list i to ma byc dowod ???


> > Panie, kolejny raz panu mowie zeby zostawil pan te kwestie w spokoju.
> > Nie tacy juz sobie na tym zeby lamali, i nie tylko.
> 
> Ja juz mam sztuczne, do tego kilka par zapasowych tak ze sie tego wogole nie obawiam.

I pewnie jak to na wschodzie cale ze zlota.

> > Zreszta pewnie niewiele pan wie bo juz by pan swoje rewelacje oglosil.
> 
> Rewelecaje te rozkladam w czasie bo moglby sie nimi pan naraz zakrztusic i zwiac z 
>listy.

Nie ze man te numery Bruner. Chcialby pan znowu kogos niewygodnego
usunac?


> > > Poczekamy na odpowiedni moment, panie ladny, z tym ze aby > sie moze nie 
>zanudzic w oczekiwaniu na
> > > odpowiednia chwile to moze narazie  pogadamy o udzialach?
> >
> > Jakich udzialach znowu?
> 
> O tych rozprowadzanych wsrod Polonii. Zreszta Pan sam najlepiej wie o czym mowa???

Nie mam pojecia o co panu chodzi.


> > To prawda to nie jest zaden ksiadz katolicki.
> 
> No to o co sie panu rozchodzi, skoro juz zaczal przytakiwac?. Jakie inne chcial pan  
>zasugerowac podloze konfliktu???

Nie podloze, a sam konfilkt. Rozpoczal pan sfoja kakofonie klamstw i
pomowien wraz z wulgarnymi i chamskimi pomowieniami. Niektorzy na to tak
reaguja ze sie sami z listy wypisuja. Sprawa Wroblewskiego to dla pana
byl pretekst a dla mnie kwestia prawdy i rzetelnosci.


> Czyl prawda, ktora wyciagnelem publicznie byla moim dzielem. No dlaczego publicznie 
>pan klamie ze mialem
> jakis inny cel wykonczenia Wiechowskiego? 

Owszem bo wielce nie lubi pan Wiechowskiego i stara mu sie dokopac na
kazdym kroku, co nie jest w sumie takie zle. Dodatkowo zamiast sie
opanowac troche wymysla pan jak pijany, klnie i bluzga, tak jak to ma
miejsce tutaj. 
Juz pan Dybowski stwierdzil ze ma dosc, a pan Januszewski dalej klnie i
opowiada o gnoju i oborze i co jak mu ladnie pachnie. Wystarczy jeszcze
wspomniec panskie listy naladowane seksualnymi podtekstami a juz mamy
pelny obraz czlowieka ktory celowo lub nie, wykorzystywany przez
lewakow, rozbija i tak juz krucha jednosc prawicy.



> Ja pisalem o Ochudzkim - PRZYTAKIWACZU, ktory chcial upiec swoja pieczen.

Niby co ?
I pan, i Wiechowski powinni byc izolowani od zdrowej prawicowej tkanki.

> Czyli, jeszcze raz powtarzam, ja z takimi wspolnikami nie mam nic wspolenego. 

Niech sie pan nie obraza teraz jak odrzucilem panskie zaloty.

> Co wiecej, takich ktorzy maja jakies swoje inne niecne
> cele po prostu sie brzydze!!!

Jak pan sobie patrzy w lustro przy goleniu ze sie pan nie zacina?


> Jest Pan zwyklym nieobliczalnym, lewicowym i chamskim pacaanem, ktory liczy na
> to, ze na jego zalecenie bede ruszal kosci i grob mego bardzo zacnego sp. OJCA!!!

Kosci by sie nie ruszyly gdyby przysiegal pan z czystym sumieniem.
Panska odmowa swiadczy jednoznacznie o kulisach panskiego tu przybycia,
o motywacji do niszczenia.


> Idz pan w diably,

No to do zobaczenia.

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym