ZYDZI W NAZISTOWSKICH MUNDURACH Tysiace zolnierzy pochodzenia zydowskiego sluzylo w hitlerowskiej armii w czasie II wojny swiatowej i walczylo dla tych samych nazistow, ktorzy byli autorami planu wymordowania narodu zydowskiego. Wyniki badan prowadzonych przez amerykanskiego studenta z Cambridge University, 25 letniego Bryana Riggsa, po raz pierwszy opublikowanych przez “The Daily Telegraph”, ktore przed 4 laty przedrukowal “Dziennik Zwiazkowy”, wyraznie wskazuja na to, ze Hitler dobrze wiedzial o zydowskim pochodzeniu wielu oficerow jego armii i osobiscie podpisywal dokumenty, ktore potwierdzaly ich “czysta germanska krew”. W styczniu 1944 roku wydzial spraw osobowych Wehrmachtu sporzadzil liste 77 wyzszych oficerow tej formacji, ktorzy byli pochodzenia zydowskiego, lub tez byli zonaci z Zydowkami. Wszyscy oni wczesniej dostali od Hitlera jego osobiste zaswiadczenie, ze sa “czystej germanskiej krwi”. Znajdowalo sie wsrod nich 15 generalow, 23 pulkownikow. Wspomniana lista zostala sporzadzona z polecenia Hitlera.w ten sposob, azeby wymienionych oficerow mozna bylo pod koniec wojny zdymisjonowac. Okazuje sie, ze lista sporzadzona w 1944 roku byla niekompletna. Do takiego wniosku doszedl Bryan Riggs, ktory twierdzi, ze mozna do niej dodac bardzo wielu wyzszych oficerow nie tylko z Wehrmachtu, ale takze z hitlerowskiej Kriegsmarine i Luftwaffe. “Co najmniej 60 nazwisk” - twierdzi Riggs. Riggs odnalazl dokumentacje, zgodnie z ktora w przypadku jednego marszalka polnego, ktorego ojciec byle Zydem, Hitler z Goeringiem zdecydowali, ze “prawdziwym ojcem omawianego marszalka byl wuj jego matki”, a wiec mozna mu przypisac “Czysto germanska krew”. Badania przeprowadzone przez Riggesa potwierdzaja do tej pory 17 przypadkow, kiedy hitlerowska hierarchia udekorowala Krzyzami Rycerskimi (Ritterkreutz), najwyzszymi odznaczeniami wojskowymi, Zydow, lub czesciowo Zydow. Riggs twierdzi, ze tysiace Mischlinge (mieszancow) i Zydow sluzylo w nazistowskiej armii. Udokumentowal on i potwierdzil 1200 takich przypadkow, przeprowadzil wywiady z 300 bylymi zolnierzami lub czlonkami ich rodzin. Zebral ponad 30 tysiecy dokumentow, ktore potwierdzaja zydowskie pochodzenie 2 feldmarszalkow, 10 generalow i 44 oficerow sztabowych: 14 pulkownikow i 30 majorow. “Kiedy sluzyli oni w hitlerowskiej armii, ich rodziny mordowano w obozach koncentracyjnych. Ponad dwa i pol tysiaca czlonkow rodzin tysiaca zolnierzy stalo sie ofiarami Holocaustu - kuzyni, ciotki, wujkowie, dziadkowie, matki ojcowie”. Z jednego z przeprowadzonych wywiadow Briggs dowiedzial sie, ze pewien weteran Werhmachtu odwiedzil w 1942 roku oboz koncentracyjny w Sachsenhausen, majac zawieszony na szyi zdobyty na polu walki Krzyz Zelazny. Zapytany przez esesmana po co tu przyjechal, odpowiedzial, ze chce odwiedzic swojego ojca, ktory jest Zydem. Uslyszal w odpowiedzi: “Gdyby nie ten medal, wyslalbym cie prosto tam, gdzie wyslalem twojego ojca” (dobry przyklad dla tych, ktorzy mieszkancow Jedwabnego oskarzaja za biernosc). Inny z interlokutorow Briggsa, ktory ma o obecnie 80 lat i mieszka w Niemczech jest Zydem, ktory w 1940 roku uciekl do okupowanej Francji, gdzie pod nowym nazwiskiem wstapil do Waffen SS. O wszytkich przebadanych przez siebie osobach Briggs mowi, ze zgubily swoje miejsce w historii. “Nie bardzo dobrze wiedza na czym stoja. Gdybym ja byl bylym zolnierzem hitlerowskiej armii i stracil matke w Oswiecimiu, takze nie wiedzialbym czy jestem ofiara czy tez przesladowca. O tych ludziach sie nie mowi, nie pisze, zamkniete sa dla nich akademickie kregi, gdzie mogliby opowiedziec historie swojego zycia aby na przyszlosc dla innych byla przestrodze. Nikt tym sie nigdy nie przejmowal …” - mowi Riggs. Zdaniem Riggsa nie mowi sie zbyt wiele o “Mischlinge” (meszancach), bo zadna ze stron nie chce sie do nich przyznawac: “Niemcy nie chca o nich rozmawiac, bo maja poczucie winy. Spolecznosc zydowska odcina sie od nich, bo dzialali posrednio przeciwko ogolnie przyjetemu w zydowskim spoleczenstwie pojeciu o Holocauscie”. Przekazal - Janusz Januszewski PS. Wsrod licznych dokumentow opublikowanych przez Bryana Riggsa znajduja sie zdjecia: zdjecie oficera Werhrmatu maj. Hammburgera, gen. Helmuta Wilberga, plk Ernesta Blocha (pomogl w ucieczce z Warszawy rabinowi Scheersohnowi), gen. Edgarda Jacobsona - z wydzialu geobelsowskiego aparatu propagandy, i to wszystko jest “przyozdobione” zdjeciem kanclerza RFN Helmuta Schmidta jako oficera Luftwaffe.
