"roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> Panowie Listowicze!
>
> Lista Prawica zbliza sie do nastepnego rozwalenia.Czy do niego dojdzie
> zalezy tylko i wylacznie od moderatora Listy i wlasciciela.
> Istnieje pewna prawidlowosc na liscie, samopowtarzajaca sie od nowa...
> Prowokacja w postaci postingu i to najczesciej Anonima.... ostra reakcja
> kilku ludzi bardziej nerwowych i natychmiastowy atak na sprowokowanych z
> zrzucaniem im chamstwa, klamstwa, agentury...
> Boze...skad ja to znam...skad tylu z nas to zna???? Z PRLUuuuuuuuu!!!!
> Na liscie nie moze dojsc do jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji , gdyz kazda
> takowa proba jest sciagana metoda przyglupich komentarzy, pytan przytykow
> osobistych i osobistych wycieczek ....do rynsztoka....
> Na liscie powinna panowac polemiczna nuda i stukajacy imbecylizm...bo tak
> chca widziec polska strone,,, jako bande imbecyli, oszolomow, ktorzy albo
> gadaja glupio i dretwo, albo sie obrzucaja miesem....
> Co ciekawe, ze w chwili obecnej to nie rzeczywisty powod calego zamieszania
> czyli posting Brodacza68 zajmuje uwage.... teraz juz nastepny atak nie
> przebierajacy w srodkach i slowach idzie na pana Janusza Januszewskiego????
> Widac gdzie kogos boli...po tylu latach dalej boli Januszewski.... zarzuca
> mu sie agenturalnosc....Biedni ludzie, gdyby Januszewski zechcial byc
> agentem, dzis podpisywalby wasze czeki, jakimi wam placa.......
> Mam nadzieje, ze pan Artur z panem Waldemarem podejma wlasciwe decyzje....
> RomanK
>
>
Panie Romanie, dobrze to o Panu swiadczy, ze stara sie pan ratowac liste Prawica
wskazujac na doswiadczenie poprzednich list. Ja pana rozumiem, to takie panskie troche
adwokackie zachowanie. Rozumiem tez poniekad panska wole obrony pana Januszewskiego -
wynika to z takiej waszej emigracyjnej solidarnosci. Jednakze stanal pan w obronie
tego czlowieka zupelnie niepotrzebnie, gdyz nikt nie prosil go o to by wtaranial swoj
zawsze wscibski nos tam, gdzie akurat jego obecnosc nie byla konieczna. Milczy, gdy
sie dyskutuje na powazne tematy, pojawia sie gdy trzeba komus dolozyc. Czy pan tego
nie dostrzega? Czy nie chce dostrzec? NIgdy by mi nie uwierala obecnosc czlowieka o
innych niz moje pogladach politycznych, spolecznych i gospodarczych. Moge sie z takimi
ludzmi nie zgadzac, moge z nimi polemizowac. I nie oczekuje by moja polemika wszystkim
sie podobala. Oczekuje jednak, by odpowiedz na moja polemike byla w tonie przynajmniej
podobnym, a nie wulgarna, chamska a w ostatecznosci zmuszala mnie do opuszczenia list
Ani Ochudzki, ani Blaszczak, ani Grylicki listy nie rozwala. Najwyzej z niej sie
wypisza. Zadna strata, najwyzej luz psychiczny. Natomiast trwale pozostawanie na
liscie ludzi pokroju da Lancia, kjg czy Januszewski nigdy nie przysporzy ludzi
gotowych wlaczyc sie w dyskusje na liscie, a jak wiemy jest wielu uczestnikow bedacych
tylko na zasadzie obserwacji i czytania tej listy. Byc moze wlaczyliby sie do niej
czynnie, ale po co? By zaraz stac sie obiektem wulgarnych atakow?
SB
--