"Jasiek z Czarnolasu" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:


> Wyrazilem sie dosadnie a nie niegrzecznie.
> Nie wyrazilem swego stanowiska do osoby ale
> do slow napisanych przez nia.
> Nie krytykuje osoby za to ze jest garbata czy
> brudna czy zle ubrana, ale krytykuje za slowa
> ktore kieruje do mnie - a to jest zasadnicza roznica.
> Ja nie znam Pana (szyldu) osobiscie i nie spiesze sie
> do tego, lecz do slow napisanych przez Pana moj stosunek
> jest jednoznaczny i stanowczy.
> Moze dam przyklad, aby po raz kolejny i po raz ostatni dotarlo do Pana i
> dobrze mnie Pan zrozumial iz nie walcze z zydami, muzulmanami, czy
"uzytecznymi durniami" w rekach synow samego diabla, ale
> walcze z lichwa zlodziejska, ktora jest bezosobowa jak i bezosobowe sa
slowa napisane czy opinie wydane na forum publicznym i bez znaczenia czy Pan
sie nazywa Stanislaw Blaszczyk czy Milczarek,



...nie nazywam sie ani Blaszczyk ani Milczarek.

czy jeszcze ktos inny dopoki nie zacznie wydawac zdrowych owocow beda slowa
napisane spotykac sie z ostra
> krytyka a nie niegrzecznoscia, bowiem nikt jeszcze mi nie zarzucil ze
posluguje sie czy poslugiwalem sie "ulicznym jezykiem".
> Wiem doskonale o tym, ze pioro jest bardziej grozniejsze od miecza
> i nie zamierzam nikogo kaleczyc w sposob niegrzeczny, a jedynie upominam
> cytatami, by nikt mi nie mogl zarzucic wlasnie niegrzecznosci, na ktora
sie Pan dal zlapac. Wnioski? No coz, w dalszym ciagu nie zamierzam probowac
owocow z ciernia rosnacego na pustyni informacji i wiedzy, o czym kilku
moich poprzednikow w sposob niegrzeczny zwrocili Panu uwage, ktora
"splynela" jak po przyslowiowej "kaczce".
> Ja nie naleze do ludzi, ktorym pluje sie w twarz a mowia ze deszcz pada...
i prosze po raz kolejny Pana zanim cokolwiek
> napisze Pan pod moim adresem, to prosze trzy razy przeczytac i chwile sie
nad moimi slowami zastanowic, bowiem ja nie zamierzam budowac Polski na
piasku obludy i zaklamania.


Obluda sama w sobie jest umieszczenie nad postingiem szyldu z moim
nazwiskiem nie pozostawiajac ani jednego slowa przeze mnie napisanego, co
tez celowo pan uczynil.

> Kiedys napisalem Panu: "Idz Pan prosta droga, nawet wtedy, kiedy jest
bardzo niewygodna i nie uzywaj Pan slow jak: "byc moze, mam watpliwosci,
wedlug
> opinii...itd, itd...."
> - bowiem sa to "terminy" zaczerpniete z talmudu i takim jezykiem sie Pan w
dalszym ciagu posluguje, co nasuwa sie pytanie: "Kim Pan jest Panie
Blaszczak? Zydem czy Polakiem?

Byz moze, mam watpliwosci itd. nie sa wyrazeniami hebrajskimi ale czysto
polskim slownictwem i niech mnie pan nie rozsmiesza. Jestem Polakiem z krwi
i kosci i z dziada pradziada, a przynajmniej nic mi nie wiadomo, by bylo
inaczej. Mam jednak watpliwosci co do panskiej osoby, bo skrzetnie ukrywa
pan swoja osobe pod roznymi pseudonimami.


> Zanim Pan odpowie na nie, to prosze sie nad odpowiedzia bardzo, ale to
bardzo gleboko zastanowic zanim otrzyma Pan kolejny "zimny prysznic" i
narzekac Pan bedzie na swoj marny los oskarzajac wszystkich wokol siebie,
lecz tym razem zalezec to bedzie wylacznie od Pana samego.
> =============
> jasiek z toronto
>


Widzi pan, panie Jasiek, nie naleze akurat do tych co to narzekaja na swoj
los i nie oskarzam wszystkich wkolo, co jest na tej wlasnie liscie w wydaniu
wiekszosci jej uczestnikow w modzie, pana tez nie wylaczajac.

> P.S. Moj czas i cierpliwosc do panskich slow napisanych
> i materialu wyslanego do panskiej skrzynki E-mail - juz sie
> wyczerpala i prosze juz nie "przeciagac strun", bo znow ktos z czytajacych
moze stac sie dla Pana bardzo niegrzecznym.
>

Czy juz pan komus podpowiedzial, aby byl dla mnie niegrzeczny? To ja panu
niegrzecznosc wskazalem, ale na nia jest pan tradycyjnie slepy.

SB






-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym