W sejmowej ubikacji zauważono napis wykonany moczem: "Buzek łobuzek".

Zarzadzono ogólno-sejmowe badanie moczu i wykryto, ze to mocz posła
Szmajdzinskiego.

Jednak została zgłoszona interpelacja w tej sprawie i po dogłębnych
analizach stwierdzono, ze owszem był to mocz posła Szmajdzinskiego, ale
charakter pisma posłanki Sierakowskiej.



Odpowiedź listem elektroniczym