"Andrzej da Lancia" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> At 12:11 PM 7/4/01 +0200, you wrote:
> >Od pewnego czasu trwa protest przeciw sprzedazy cukrowni
> >wielkopolskich dla niemcow. Aby odblokowac mozliwosc podpisania
> >umowy pojawili sie nasi dzielni Panowie policjanci w duzej
> >liczbie i w pelnym rynsztunku. Zeby bylo ciekawiej wezwani
> >zostali przez niedoszlego kupujacego... Dopiero interwencja
> >poslow spowodowala ze Panowie policjanci zauwazyli ze potrzebne
> >jest cos wiecej niz wezwanie od strony trzeciej aby podjac tego
> >typu dzialanie na terenie prywatnym. Dla uzupelnienia obrazu - o
> >planowanym uzyciu sily nie wiedzial komendant ani wojewoda...
> >WD
> >
> >
> Czy te cukrownie kupowal pan Blaszczak ?
>
> Andrzej
>
Gdyby pan Blaszczak mial tyle kasy by te cukrownie kupic zapewne by to
uczynil i napewno wyszloby to na dobre cukrowniom. Niestety pan Blaszczak
zyje ze skromnej pensji najemnego fizola i na takie cacka jak kupno cukrowni
mnie nie stac. Ukladow z policja tez pan Blaszczak tez nie ma, wiec te
glupie docinki nie pan powie swojej babie, moze pan wyslucha.
SB
--
Jezdzisz konno?
Ten konkurs jest dla Ciebie! [ http://konkursy.onet.pl/emarket2/ ]