Wojciech Domagala - Kielce wrote:
> > Czolem !!!
> > Po pierwsze:
> > Demokracja to najglupszy ustrój gdyz: sprzataczka i kraweznik maja > takie same
>prawa wyborcze jak profesor, artysta czy naukowiec z > uniwersytetu.
> W dobrym ustroju prawa wyborcze powinni miec ludzie po conajmniej > zdanej maturze
>lub nawet z wyzszym wyksztalceniem.
Nie zgodze sie:
1. matura w Polsce to matura w Polsce, opiera sie na oszustwach i
matactwach (w sumie to kazdy ja zdaje), o tym co sie dzieje na studiach
nie wspomne;
2. z doswiadczenia wiem, ze czesto matura lub dyplom ukonczenia studiow
sa zwyklymi swistkami i nijak sie maja do zdobytej wiedzy, a tym
bardziej umiejetnosci rozsadnego myslenia, odpowiedzialnosci i
uczciwosci (znam wielu ludzi, bardzo madrych - projektuja np. urzadzenia
elektroniczne, ktorzy zrezygnowali ze studiow bo nerwowo nie wytrzymali
glupotu i niekompentencji wykladowcow na politechnice).
Proponuje uzaleznic prawo glosu od:
- posiadania nieruchomosci, wlasnego interesu (troche tak jak to
zakladal Konstytucja 3. Maja);
- wybory powinny byc platne (powiedzmy symboliczne 10 zl);
- wybory powinny byc jawne, kazdy pracodawca powinien miec prawo
zweryfikowanai na kogo glosowal pracownik, ktorego chce zatrudnic
(wystarczy odpowiedni certyfikat przy glosowaniu).
> > Po drugie:
> > Glupota Polaków jest ograniczona ustawowo. Po raz trzeci tego samego
> obecnego prezydenta wybrac na stolek nie moga.
To istotnie znalazl Pan precedens, ktory pokazal przydatnosc ograniczne
wolnosci... ;-)
Pozdrawiam!
--
Daniel