Witam,
 ponizej przesylam recenzje od mojego znajomego.
Jesli ktos z Panstwa to czytal
 to ciekaw jestem Waszego zdania:
-o ksiazkach
-o tych recenzjach , jak bardzo sa  trafne?
Czy warto to czytac?
Czy naprawde moze mi to zaszkodzic.? 
Czy szkodzi jednakowo pod kazda szerokoscia geograficzna?

Pozdrawiam Jerzy

========================================================
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=
========================================================
Oto ta recenzja:


<<Fukuyama, Francis. "The End of history and the Last
Man" -- {ksiazki tej nie czytalem ale znam jej
popierdolony argument ktory twierdzi ze po rozbiciu
sie ZSRR wygrala liberalna demokracja jako najlepszy
porzadek ideogoloczny i ze wlasciwie, po przejsciu od
feudalizmu, przez wszystkie mozliwe ideologie:
faszyzm, komunizm, itd. ta jest ostateczna i ma ona
panowac na calym swiecie.  Moim zdaniem to ta ksiazka
jest marnowaniem papieru i mimo, ze ja mam to nie bede
jej czytal.}      

Finkelstein, Norman.  "The Holocaust Industry" -- {ta
ksiazka jest STRASZNIE kontrowersyjna i nie radzil bym
glosno o nie mowic bo moze to miec negatywne efekty
dla zdowia lub kariery i opinii przyjacielskiej - i to
mowie calkiem serio.  Nie wiem czy istnieje tlum.
polskie -- a jesli tak to jest to pewnie pierwsza
ksiazka takich jak L. Bubel i spowodowala by ona
jeszcze bardziej szalona judeo-fobie niz juz w
istnieje w Polsce -- ja tylko ten fenomen obserwuje na
forum na stronie gazety wyborczej na internecie.  Tej
pozycji tez nie czytalem - i nie chce czytac z
oczywistych powodow - ale jest ona napisana przez Zyda
ktorego rodzice - (polscy Zydzi internowani w
Auschwitz i chyba tez w Majdanku) - wyjechali do USA. 
Na uniwersytecie Princeton napisal on prace - te
ksiazke - w ktorej atakuje Zydowskie lobby za to ze
duzo ich spraw tak jak okupacja ziem palestynskich
usprawiedliwia sie Holokaustem.  Za to, ze stal on sie
znienawidzony przez Zydow w USA, zostal on slabym
prof. na malej i strasznej uczelni - praktycznie to
jest bardziej szkola zawodowa a nie uczelnia, mimo ze
on mogl zostac wielkim profesorem na uczelniach takich
jak Harvard czy Yale.}

------------------------------------

Ja mowie calkiem na serio, ze ta ostatnia pozycja
(Finkelstein) jest jakby na liscie czarnej ksiazek
zabronionych.  Jesli ktos ja czytal to sie do tego nie
przyznaje, a wiekszosc ludzi, nawet i b. madrych te
ksiazke ignoruje i nie przeczyta - jest ona czesto
nawet i niedostepna w bibliotekach.>>

==========================================================
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
==========================================================

 

Odpowiedź listem elektroniczym