To znaczy panie Romanie, ze promuje pan ugrupowanie [tj. LPR] nie wiedzac
nawet przewodzi tej organizacji.
Musze tez pana poinformowac, ze najprawdopodobniej ROP wystawi kandydatow na
listach Ligi Polskich Rodzin. Co pan na to?

SB

----- Original Message -----
From: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>
To: "Multiple recipients of list prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Sunday, July 29, 2001 4:52 PM
Subject: Re: Prawica: Re: None


> Panie Stasiu!
> A kto to jest ten Jan Stefka Wladka Kazia Jackowski, czy jak mu tam????
> Ja nie znam nikogo takiego...
> RomanK
>
> >From: "Stanislaw Blaszczak" <[EMAIL PROTECTED]>
> >Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
> >To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
> >Subject: Prawica:  Re: None
> >Date: Fri, 27 Jul 2001 23:21:05 +0200
> >
> >Panie Romanie,
> >
> >czy Jan Maria Jackowski jest politykiem Ligi Rodzin Polskich?
> >
> >SB
> >
> >----- Original Message -----
> >From: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>
> >To: "Multiple recipients of list prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
> >Sent: Friday, July 27, 2001 1:13 AM
> >Subject: None
> >
> >
> > > Wybory 2001 - wezwanie do Narodu Polskiego
> > > członków i sympatyków Klubu „Myśl dla Polski”
> > >
> > > Polsko! Zawróć z tej drogi!
> > >
> > > Opublikowany w 1999 roku  Raport „Dokšd zmierzasz Polsko?”, który był
> >podsumowaniem debat środowisk nauki i kultury, organizowanych przez
> >krakowski Klub „Myśl dla Polski”, bardzo krytycznie oceniał stan polskich
> >spraw i kierunek przemian w Polsce po roku 1989. Raport ten, wydrukowany
> > > przez Nasz Dziennik w blisko milionowym nakładzie, trafił w odczucia
> > > znacznej części społeczeństwa polskiego i przez wielu ludzi był
>dodatkowo
> >powielany i rozprowadzany. Dokument ten wzbudził także oczekiwania, że
być
> >może spełni on rolę zaczynu dla budowania jedności i współdziałania
> >wszystkich Polaków, gotowych powstrzymać niebezpieczny rozwój wydarzeń w
> >Polsce.
> > > Istotnie, był to jeden z głównych celów opracowania, które w
szczególny
> >sposób adresowane było do polityków. Żywiliśmy nadzieję, że raport
> >wstrzšśnie ich sumieniami i zmobilizuje ludzi aktywnych politycznie do
> >zespolenia sił w sprawach najwyższej wagi dla Narodu i Państwa Polskiego.
> >Wielu polityków potwierdziło pełnš zbieżność swoich poglšdów z ocenami
> >zawartymi w raporcie, większość jednak całkowicie zlekceważyła ten
>dokument.
> >Niestety, bieg wydarzeń zwišzanych z wyborami prezydenckimi wykazał, że
> >nawet ci pierwsi nie potrafili zdobyć się na czyny stosowne do potrzeb
> >czasu.
> > > Dzisiaj Polska stoi w przededniu kolejnych wyborów parlamentarnych,
>które
> >mogš być momentem decydujšcym na długo o losach naszej Ojczyzny i Narodu.
W
> >tej dramatycznej chwili pragniemy w wielkim skrócie rozważyć aktualny
stan
> >polskich spraw i jeszcze raz wezwać wszystkich do powszechnej mobilizacji
> >wszystkich, którym na sercu leży los Narodu i państwa. Jest to czas
> >szczególny i czas wymagajšcy wielkiej solidarności w dokonaniu wspólnego
i
> >optymalnego aktu wyborczego. W tak trudnej sytuacji nikt nie może
> >zagwarantować trafności decyzji, bo w minionych 12 latach  wszyscy
> >doznaliśmy dotkliwych zawodów. Mimo to przedstawimy jednoznaczne wnioski,
> >które naszym zdaniem wskazujš na optymalnš dla Polski decyzję wyborczš w
> >nadchodzšcych wyborach parlamentarnych.
> > >
> > >
> > > Bilans polskich spraw w dwa lata po raporcie
> > >
> > > Rzeczywisty bieg wydarzeń po 1999 roku w pełni potwierdził prognozy
> >Raportu, a nawet okazał się bardziej dramatyczny, wręcz druzgocšcy.
Wymowa
> >faktów jest bezdyskusyjna:
> > > Bezrobocie osišgnęło poziom grożšcy wybuchem społecznym. Fatalnego
stanu
> >finansów państwa nie sposób już dalej ukrywać, zadłużenie zagraniczne się
> >powiększa, a deficyty budżetowy i handlowy rosnš. Upadajš masowo
> > > przedsiębiorstwa, spada poziom produkcji,  zyski zakładów przejętych
>przez
> >zewnętrznych inwestorów w całości wyprowadzane sš za granicę, a w Polsce
> >pozostaje tylko kapitał spekulacyjny, który trzyma w szachu wartość
>polskiej
> >złotówki.  Wieś uległa katastrofalnej degradacji, produkcja rolna w
>znacznej
> >mierze jest nieopłacalna, a rzšdzšcy czyniš wszystko by niweczyć
> >jakiekolwiek próby konsolidacji i ratowania tego co pozostało do
>uratowania.
> >Pogarsza się stan zdrowotny społeczeństwa, rosnš koszty leków, a opieka
> >medyczna staje się przywilejem bogatych. Przy pogłębiajšcym się kryzysie
> >służb państwowych, wzrastajš koszty struktur biurokratycznych, a korupcja
> >ogarnia cały aparat państwa; jednocześnie próby naprawy aparatu
> >sprawiedliwości sš w zarodku jawnie tłumione. Rozwarstwienie materialne
> >społeczeństwa osišga proporcje, których niczym nie można usprawiedliwić.
> >Publiczne środki masowego przekazu stały się ponownie własnościš
partyjnš, >w
> >dziedzinie publicystyki i informacji stoczyły się do poziomu sprzed 1989
> >roku, a brak autentycznej debaty uniemożliwia normalny rozwój życia
> >politycznego. Nie ulega też wštpliwości, że zawartość programów
> >telewizyjnych czyni je podstawowym narzędziem demoralizacji w każdym
> > > wymiarze.
> > > Ten spektakularny regres nabiera dodatkowej wymowy wobec kompletnego
> >braku
> >wizji, która otwierałaby perspektywę zmiany obecnych tendencji. W
zasadzie
> >wyczerpano proste rezerwy zasilania budżetu państwa poprzez wyprzedaż
> >majštku narodowego. Sprzedano już prawie wszystko, często oddano za
bezcen
> >najwartościowsze zakłady, mamišc opinię publicznš perspektywami rozwoju i
> >nigdy nie spełnianymi obietnicami inwestorów zagranicznych. Często po
>prostu
> >zniszczono dobrze funkcjonujšce zakłady, aby oczyścić przedpole dla
> >zagranicznej konkurencji. Te zaś firmy z udziałem kapitału zagranicznego,
> >które jeszcze funkcjonujš, po okresie niesłychanych przywilejów
> >podatkowych,
> >znajdujš proste drogi, by wyprowadzić cały zysk za granicę. Jest to z
> >pewnościš zysk niemały, jeśli weźmie się pod uwagę upokarzajšce warunki
> >zatrudnienia Polaków, zdesperowanych zwężajšcym się rynkiem pracy.
> > > Bezprecedensowe szkody dokonujš się w dziedzinach szczególnie
istotnych
> >dla egzystencji Narodu - edukacja, kultura i nauka już poniosły trudno
> >odwracalne straty. Tym uderzeniom w żywotnš tkankę cywilizacyjnš Narodu
> >towarzyszš jawne działania deprecjonujšce wartości patriotyczne,
>podcinajšce
> >chrześcijańskie korzenie Narodu i poniżajšce godność Polaków.
Wszechobecne
> >kłamstwo, hipokryzja i obłuda, a także bezkarność decydentów osišgnęły
> >przeraźliwš kulminację.
> > >
> > > Odpowiedzialność za dzisiejszy stan Polski jest oczywista
> > > Wszystko już zostało wielokrotnie powiedziane, potwierdzone i
odnotowane >-
> >były fakty, były też czyny; były klarowne słowa i jawne zaniedbania. W
> >polityce nie ma miejsca na naiwność i trwanie w złudnej nadziei, że być
>może
> >mamy do czynienia z nieudolnościš, czy z niezamierzonymi błędami. Stało
się
> >już tak wiele zła, tak wiele trudno odwracalnych zaszłości i
towarzyszyła
> >temu tak niesłychana konsekwencja i systematyczność, ze można tylko zadać
> >pytanie: Jaki byłby scenariusz, gdyby Polskš rzšdzili jej najgroźniejsi
> >wrogowie? Odpowiedź się sama narzuca: Scenariusz działań byłby bardzo
> >podobny do tego realizowanego po 1989 roku.
> > > Potrzeba chwili, potrzeba tego właśnie momentu przed wyborami wymaga,
by
> >dokonujšc podsumowania użyć prostego i jednoznacznego języka, bez
wikłania
> >się w niuanse i odcienie szarości, które tylko zaciemniajš obraz.
>Podsumujmy
> >zatem najważniejsze wnioski:
> > > Ugrupowania Sojusz Lewicy Demokratycznej, Unia Wolności, Unia Pracy, a
> >także ich przepoczwarzone warianty - Platforma Obywatelska i Akcja
Wyborcza
> >Solidarność Prawicy współdziałajš we wszystkich strategicznych
poczynaniach
> >i ponoszš całkowitš odpowiedzialność za dzisiejszy stan Polski. Różne
> >pocišgnięcia taktyczne, kłótnie, awantury i pozorowane sprzeczności sš
> >igrzyskami serwowanymi wyborcom na użytek kamuflażu wspólnych
>strategicznych
> >celów. Prawdziwe, ale zupełnie drugorzędne różnice, zwišzane sš wyłšcznie
z
> >walkš o indywidualny dostęp do postawu sukna, jakim jest ginšca Polska.
>Jest
> >zupełnie nieistotne, kto z uczestników wymienionych sił politycznych
> >świadomie bierze udział w niszczeniu Polski, a kto tylko korzysta z
okazji,
> >by rwać swój kawał sukna. Czy można usprawiedliwić udział w takim
>procederze
> >tych, którzy sięgnęli po godność reprezentowania interesów Narodu, lub
> >choćby ich bezczynność, wobec cišgłych aktów materialnego i duchowego
> >niszczenia Polski? Czy można sobie wyobrazić, że ktokolwiek logicznie
> >myślšcy może powišzać pomyślność Polaków z przekazaniem najważniejszych
> >sektorów gospodarki i finansów w obce ręce, z tłumieniem polskiej
> >przedsiębiorczości, z pozbawianiem Polaków własności, z niszczeniem
>polskiej
> >wsi? Czy uwłaczajšcy sposób wcielania Polski w struktury Unii
Europejskiej
> >nie wskazuje dostatecznie jasno, że mamy tam wejść jako teren zamieszkały
> >przez „zasoby ludzkie” przyszłych konsumentów i taniej siły roboczej? Czy
> >wreszcie plucie w twarz Narodowi poniżajšcymi i kłamliwymi oskarżeniami,
na
> >zamówienie oczywistych wrogów Polski nie jest dostatecznie wyraźnym
>symbolem
> >intencji tych, którzy od 12 lat podejmujš najważniejsze decyzje?
> > > Wniosek jest oczywisty - mamy do czynienia z potężnym i szerokim
obozem
> >zdrady narodowej. Odsunięcie wymienionych ugrupowań od wszelkich wpływów
na
> >decyzje polityczne jest podstawowym warunkiem dla przetrwania Polski.
> >Głosowanie w nadchodzšcych wyborach na kandydatów SLD, UW, UP, PO i AWSP,
a
> >także tożsama z takim głosowaniem rezygnacja z udziału w wyborach będzie
> >przejawem skrajnego braku odpowiedzialności za Polskę, będzie także
smutnym
> >brakiem wyobraźni co do swojej osobistej przyszłości i przyszłości tych,
> >którzy po nas nastšpiš.
> > > Znaczšcš część odpowiedzialności za trudnš sytuację Polski ponosi
także
> >Polskie Stronnictwo Ludowe. Nie wolno zapominać, że także politykom tej
> >partii zawdzięczamy kształt obecnej konstytucji, która m.in. umocowuje
> >rujnujšcš polskš gospodarkę Radę Polityki Pieniężnej. Także oni majš swój
> >udział w wyprzedaży majštku narodowego, w przekazie państwowych środków
do
> >różnych marnotrawnych i niegospodarnych agencji i fundacji, w niszczeniu
>wsi
> >polskiej importem żywności i w skandalicznym działaniu dzisiejszej
>telewizji
> >publicznej. Sš jednak również w PSL kompetentni politycy, którzy wykazujš
> >wrażliwość na sprawy polskie - aż trudno pojšć, że akceptujš oni
wpychanie
> >Polski w struktury UE i znoszš w milczeniu coraz częstsze zapowiedzi
> > > współpracy z SLD. Wyborcy PSL powinni wzmacniać swoimi głosami pozycje
> >tych właśnie polityków, aby osłabić ich obecne uwikłanie i zwiększyć ich
> >siłę oddziaływania na kierownictwo partii - wymaga to jednak od
> >potencjalnych wyborców PSL szczególnie dobrego rozeznania sytuacji.
> > > Podobnie przedstawia się sprawa z nowym ugrupowaniem Prawo i
> >Sprawiedliwość. Popularne i ważne próby działań podjęte w ramach
> >Ministerstwa Sprawiedliwości nie mogš przesłonić faktu, że wielu
>uczestników
> >tego ugrupowania miało zasadniczy udział w „dokonaniach” koalicji AWS-UW,
a
> >bliskość i powinowactwo niektórych wybitnych przedstawicieli tego
> >ugrupowania ze strukturami Unii Wolności pozostaje niebagatelnym
> >ostrzeżeniem przed powtarzaniem starego schematu.
> > >
> > > Wyjście pozytywne - Liga Polskich Rodzin
> > >
> > > Od wielu lat mamy do czynienia z sytuacjš, w której wyborca świadomy
> >dramatycznej sytuacji Polski nie miał możliwości pozytywnego użycia swej
> >karty wyborczej - cišgły wybór mniejszego zła także zniechęcał wielu
ludzi
> >do uczestnictwa w wyborach. Musimy wreszcie ten zgubny schemat przełamać,
> >musimy rozpoczšć odzyskiwanie terenu i budowę siły politycznej, która
> >jednoznacznie utożsamia się z interesem Polskiego Narodu. Nie wolno nam
> >marnować szans rozpraszajšc głosy i łudzić się, że przeczołganie się
przez
> >próg wyborczy kilku reprezentantów uzdrowi sytuację. Nie możemy też budow
ać
> >na nadziei, że politycy, którzy przed wyborami nie potrafiš zespolić się
w
> >jednš zgranš całość, uczyniš to po wyborach w jakimś nadzwyczajnym
> >olśnieniu.
> > > W dogłębnej analizie rozważaliśmy potencjały wyborcze wszystkich
> >rokujšcych nadzieje dla Polski podmiotów politycznych, deklarujšcych
udział
> >w
> > > tegorocznych wyborach. Analiza ta doprowadziła nas do jednoznacznego
> >wniosku, że najpoważniejsze możliwości sukcesu i perspektywy na
przyszłość
> >ma Liga Polskich Rodzin (LPR).
> > > Liga Polskich Rodzin budowana była wspólnie przez kilka grup
>politycznych
> >i jest wynikiem porozumienia o jedności. W rozważaniach naszych braliśmy
>pod
> >uwagę fakt, że niektóre ugrupowania od poczštku uczestniczyły w tym
> >przedsięwzięciu, mimo to równolegle próbowały budować swój niezależny
> >potencjał, wbrew oczywistym potrzebom szerokiego jednoczenia. Także inni
> >mieli wiele okazji i propozycji, by przystšpić do wspólnej inicjatywy
> >politycznej na równoprawnych zasadach. Poświęcono wiele czasu na debaty,
> >dyskusje i spotkania, które budziły nadzieję na konstruktywne decyzje.
Jest
> >jednak czas, gdy ostateczne decyzje muszš nastšpić, a debatę należy
>zastšpić
> >działaniem. Wierzymy, że jeszcze w ostatniej chwili nastšpi otrzeźwienie,
> >ale pora przystšpić do mobilizacji szerokich rzesz wyborców wokół jednego
> >sztandaru.
> > > Jesteśmy przekonani, że w naszych analizach wzięliśmy pod uwagę
>wszystkie
> >ważne aspekty i Liga Polskich Rodzin powinna być tym wspólnym sztandarem.
>Tu
> >jednak jest miejsce i właśnie teraz trzeba poruszyć dwie sprawy o
> >nadzwyczajnej wadze:
> > > Pierwsza sprawa wišże się z koniecznościš uświadomienia liderom i
> >politykom LPR ich szczególnej odpowiedzialności wynikajšcej z
wyjštkowości
> >momentu, w którym się dzisiaj znajdujemy. Jeśli przez swojš małostkowość
> >zawiodš, jeśli zabraknie choćby minimum zgody i wzajemnych ustępstw,
jeśli
> >na pierwszym miejscu będzie pragnienie ulokowania się na stanowiskach, to
>na
> >nic nie przyda się narodowa mobilizacja, o którš przecież tak trudno po
> >wielu zawiedzionych nadziejach. To musi być jasno powiedziane i w obozie
> >Ligi Polskich Rodzin musi być pełna świadomość podejmowanej służby. Liga
> >Polskich Rodzin nie może być po prostu jeszcze jednym ugrupowaniem,
> >działajšcym w ramach tzw. demokracji. Patrzšc na polityków LPR, ludzie
>muszš
> >zauważyć zupełnie inny styl uprawiania polityki, elementarnš pokorę i
> >skromność, gotowość do pracy i poświęceń. Ludzie muszš zobaczyć, że LPR
> >naprawdę chodzi o Polskę i Polaków, i to w wymiarze długofalowym.
> > > Panie i Panowie! Trzeba pamiętać, że Naród Polski nigdy nie zawiódł,
>nawet
> >w najtrudniejszych momentach dziejów, ale tylko wtedy, gdy miał
>przekonanie,
> >że warto zawierzyć.
> > > I druga sprawa, równie ważna jak wynik wyborów. Wybory nie mogš być
> >eksplozjš słomianego zapału, po którym wszystko wróci do normy - wybory
> >muszš być poczštkiem czegoś co przetrwa bez względu na wynik wyborczy. W
> >okresie przedwyborczej kampanii LPR muszš powstać zalšżki ruchu
> >ogólnonarodowego. Przynajmniej część Polaków musi zostać politycznie
> >zorganizowana. Potrzeba tysięcy lokalnych, kilku- , czy
>kilkunasto-osobowych
> >zespołów ludzkich, prowadzšcych prace na rzecz lokalnego środowiska i
>Polski
> >jednocześnie. Kandydaci na posłów i senatorów w czasie swych
>przedwyborczych
> >spotkań muszš tę sprawę podnosić, i na rzecz tej sprawy działać. I jeśli
>już
> >takie grupy się zawišżš, to ludzie muszš mieć świadomość, że ich kandydat
>na
> >parlamentarzystę, i to niezależnie od wyniku wyborów, będzie dalej z nimi
> >działał i ich wspierał - do wyborów samorzšdowych ...i jeszcze dalej.
> > > Z goršcš wiarš, wielkš i realistycznš nadziejš, że tak właśnie będzie,
> >pragniemy dzisiaj obudzić Naród i wszystkich wezwać do czynu:
> > >
> > > Wzywamy zatem wszystkich Wyborców zatroskanych o Polskę o powszechny
> >udział w wyborach i poparcie kandydatów Ligi Polskich Rodzin! Wzywamy
> >wszystkie Stowarzyszenia i Ugrupowania patriotyczne, Zwišzki i Koła,
> >członków prawdziwej dawnej Solidarności, a także wszystkie Rodziny
Polaków
> >zamieszkałych w Polsce i za jej granicami do mocnego wsparcia list Ligi
> >Polskich Rodzin!  Wzywamy Rolników i Mieszkańców polskiej wsi do
>powszechnej
> >mobilizacji w wyborach na rzecz Ligi Polskich Rodzin. Wzywamy także
polskš
> >inteligencję, rozproszonš i niezorganizowanš, ale głęboko patriotycznš,
do
> >wsparcia nowej narodowej nadziei.
> > > Nie będzie pieniędzy, nie będzie środków masowego przekazu - będš
> >utrudnienia, będš ośmieszania, będš nieoczekiwane działania przeciwników
> >Polski. Możemy im przeciwstawić tylko nasze zaangażowanie, musimy
uruchomić
> >narodowe wici, by dotrzeć do każdej Polki i każdego Polaka. Musimy wygrać
>tę
> >batalię, musimy ponownie zadziwić świat.
> > > Na przekór wrogom Polska zawróci z błędnej, prowadzšcej do
> >unicestwienia,
> >drogi. Nie jesteśmy sami, Opatrzność czuwa, bo Polska musi pozostać jak
> >przez wieki - „Semper Fidelis”.
> > >
> > >
> > > Kraków, 18 lipca 2001.
> > >
> > > Prof. dr hab. Kazimierz Bielenin
> > > Prof. dr hab. Stanisław Borkacki
> > > Prof. dr hab. Rafał Broda
> > > Maria Grela
> > > Ewa Kamińska
> > > Doc. dr hab. Jerzy Konior
> > > Mgr Mieczysław Łabuś
> > > Prof. dr hab.inż. Maciej Mazurkiewicz
> > > Dr Stanisław Papież
> > > Prof. dr hab. Edward Prus
> > > Prof. dr hab. Anna Raźny
> > > Mgr inż. Jerzy Staszczak
> > > Dr inż. Andrzej Skalny
> > > Dr inż. Adam Stoszko
> > > Prof. dr hab. Gabriel Turowski
> > > Prof. dr hab.inż. Jacek Walczewski
> > > Urszula Węglowska
> > > Dr Kazimierz Zuber
> > >
> > >
> > > _________________________________________________________________
> > > Get your FREE download of MSN Explorer at
>http://explorer.msn.com/intl.asp
> > >
> >
> >
> >
> >--
> >
> >Darmowy komunikator internetowy - zainstaluj
> >OnetKomunikator [ http://ok.onet.pl ]
> >
>
>
> _________________________________________________________________
> Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com/intl.asp
>



-- 

Darmowy komunikator internetowy - zainstaluj
OnetKomunikator [ http://ok.onet.pl ]

Odpowiedź listem elektroniczym