From: "Grzegorz" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> Cy może Pan Błaszczak wysłac na listę stenogram z wypowiedzią Leppera ?
> Nie mam dostepu do internetu.
>
> Grzegorz
>
Oczywiscie, ze pan Blaszczak moze, w koncu jeszcze nie taki stary :)
Przesylam, ale czytania bedzie bardzo duzo. A takna marginesie: jak pan
wysyla e-maile skoro nie ma pan dostepu do internetu?
SB
----------- * ------------ * ------------- * ----------- * ---------------
4 kadencja, 12 posiedzenie, 2 dzień (25.01.2002)
4 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich w sprawie wniosku
przedłożonego przez prokuratora generalnego o wyrażenie przez Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej
posła Andrzeja Zbigniewa Leppera (druk nr 217).
Poseł Andrzej Lepper:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Wyborcy! Izba jest bowiem prawie
pusta. Szanowni Wyborcy! Bo wy też to oglądacie i jestem tu waszym
reprezentantem. Oto staję przed wami dzisiaj największy przestępca
Rzeczypospolitej Polskiej. Przestępca, który dopuścił się strasznej rzeczy i
strasznych rzeczy. Przestępca, który wiedząc o tym, co się dzieje w kraju,
zaczął 11 lat temu swoją walkę o Polskę, o Polaków. Od 11 lat z pełną
konsekwencją mówię o tym, co się dzieje w kraju. Mówię o tym, że następuje
grabież majątku narodowego. Dzisiaj wszyscy to widzimy, wszyscy mówimy o
tym. Gdziekolwiek wyborcy są, o tym mówią. Ja mam odwagę to mówić odwagę
cywilną. Żadnego z tych słów, które powiedziałem żadnego nie żałuję, ani
jednego. Dzisiaj gdyby przyszło mi to powtórzyć, powtórzę to samo. Jestem
przekonany co do tego, o czym mówię i co robię. Dlatego też zanim przejdę do
części zasadniczej, chciałbym powiedzieć o początkach naszej działalności, o
moim spotkaniu z człowiekiem, który jest winien którego polityka jest winna
tego, co się stało w Polsce.
Dlaczego jestem niewygodny? Dlatego że wcześniej niż inni Polacy z
pełnym szacunkiem dla wszystkich poznałem prawdę. Poznałem mechanizmy,
jakimi kieruje się Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i jeszcze
wtedy EWG. Te mechanizmy poznałem już w latach 80., w okolicznościach,
które, jeżeli będzie trzeba, jestem w stanie przedstawić. Mówię prawdę o
tych mechanizmach. Te mechanizmy miały na celu to samo, czego dokonały w
takich krajach jak Peru, Boliwia, Argentyna, Brazylia i wiele, wiele innych
na świecie. Te mechanizmy doprowadzają do tego, że wykreowuje się klasę
ludzi bogatych, nowobogackich. Takich w Polsce jest dzisiaj 12% w
społeczeństwie. Dodatkowo 20% jako tako daje sobie przy nich radę. 80% czy
siedemdziesiąt parę procent w konsekwencji tych wszystkich reform, tych
pięknych słów: ˝restrukturyzacja˝, ˝modernizacja˝ i wielu, wielu innych
słów-sloganów, prawie 80%, dochodzi do takiego stanu, jaki obserwujemy
dzisiaj w Polsce, że ludzie nie mają na leki. To, co się dzieje w Łodzi, też
jest wynikiem tego, przyczyny są te same. To właśnie dlatego ci ludzie
sięgają po wszystkie środki, aby przeżyć. To jest tzw. demokracja w wydaniu
tych, którzy wiedzą, że mogą wtedy łupić majątek narodowy, zbudowany przez
dziesiątki lat przez naszych przodków. I to dokładnie robią.
Z człowiekiem, którego niejednokrotnie nazywałem największym szkodnikiem
i szubrawcem Polski, z Balcerowiczem, miałem okazję, bo na pewno nie
przyjemność, spotkać się w 1991 r., kiedy były pierwsze protesty. Miał on
wtedy przeznaczone na spotkanie ze mną, jako przedstawicielem protestujących
rolników, 30 minut. Rozmawiał 2,5 godziny. Było to 2,5 godziny rozmowy
twardej i rzetelnej. Myślałem wówczas, że ten człowiek błądzi, że nie wie,
co robi. Myliłem się. Po tym spotkaniu doszedłem do wniosku, że on wie, co
robi. Na koniec jego reakcja była taka: Panie Lepper, ja pana proszę, niech
pan nie jeździ po Polsce i tych bzdur, które pan opowiadał mnie, nie
opowiada ludziom. Odpowiedziałem, że dziwię się, iż pan premier, bo tak go
wtedy jeszcze nazywałem, był w stanie słuchać 2,5 godziny moich bzdur, bo ja
pańskich nie słuchałbym nawet 15 minut. Ale, mówię, pan nie wie, co pan zrob
ił. Pan zrobił wielką rzecz: pan mnie, Andrzeja Leppera, przekonał, że ja
mam rację. Bo pan się boi tych bzdur właśnie. I teraz ja panu przyrzekam, że
dopóki będę mieć siły i dopóki Bóg da zdrowie, to będę właśnie jeździł po
Polsce i te bzdury opowiadał ludziom. (Oklaski) Ale jeszcze jedno panu
przyrzekam. Powiedziałem: jeszcze jedno panu przyrzekam. Przyrzekam panu, że
chyba Bóg sprawi, że dożyję jeszcze czasu, kiedy pana za to rozliczę, bo to,
co pan robi, to robi pan z premedytacją, z wyrafinowaniem; pan dokładnie
wie, jaki będzie finał, i pan to robi. (Oklaski) Rozstaliśmy się. O tych
sprawach rozmawiałem również z prezydentem Wałęsą i z prezydentem
Kwaśniewskim. Wałęsa chwilę mnie wysłuchał, próbował coś robić tak,
obojętne jakie zdanie mam na jego temat coś próbował robić, obecny
prezydent nie robi nic, absolutnie nic. (Oklaski) Obraża się, że mówię, iż
jest nierobem. Powiedziałem to w pałacu prezydenckim. To nie jest ubliżenie
to jest stwierdzenie faktu. Nic przez 6,5 roku dla Polski nie zrobił poza
tym, że wprowadzi Polskę, jeżeli pozwolimy na to, do Unii, wprowadzi na
kolanach, sprzedając polską ziemię, wcześniej polskie zakłady i jeszcze
polskie jeziora. Bo już mówi się głośno o tym, że jeziora są zadłużone na
Warmii i Mazurach, potrzebny będzie tzw. inwestor strategiczny.
Wszyscy widzimy, jaki jest stan polskiego rolnictwa, nie trzeba za dużo
mówić, ale powiedzmy sobie w końcu kilka słów prawdy na temat stanu naszego
rolnictwa. Kto wmawia Zachodowi, przedstawicielom Unii, że polskie rolnictwo
jest zacofane, że rolników w Polsce jest za dużo, że gospodarstwa są za
małe? Wmawiają ci, którzy od lat siedzą na tej sali, najważniejszej sali w
kraju, wykazują się tutaj indolencją, nieznajomością tematu. Jeżeli ktoś
mówi dzisiaj, że w Polsce mamy 2100 tys. rolników, to odsyłam go... niech
się najpierw nauczy czytać, bo mówić umie, ale bzdury opowiada. Nie mamy
2100 tys. gospodarstw rolnych. Wiedząc o tym, że taksówkarz ubezpieczył się
w KRUS-ie, możemy tak mówić. Z danych Kasy Rolniczego Ubezpieczenia
Społecznego wynika, ilu mamy rolników: 1400 tys. jest ubezpieczonych
rolników i domowników tylko tylu. W tym 1,6 średnio w przypadku
gospodarstwa. Wychodzi więc nam, że gospodarstw typowo rolniczych mamy około
800900 tys.
(Poseł Andrzej Grzesik: Tysięcy!)
Nie więcej, tylko tyle mamy. Nie dwa miliony. I niech przestaną te
bzdury powtarzać w Brukseli ci, którzy tam jeżdżą. Apeluję do tych, którzy
tam jeżdżą: nie mówcie takich bzdur, bo później ich się stawia w sytuacji
bardzo wygodnej. Mówią oni: za dużo rolników, musicie zmniejszyć ich liczbę.
Jeżeli ktoś mówi, że jesteśmy zacofani jako rolnicy, to niech sam się
dokształci. Są tacy mądrzy jak poseł Marczewski, były funkcjonariusz ZOMO,
umiejący trzymać dobrze pałkę, który powiedział do nas, posłów Samoobrony: z
gnoju wyszliście, z gnoju tu przyszliście, nie wiecie, co to jest Sejm.
Wyborcy, zapamiętajcie to: my z gnoju, ci z gnoju głosowali na posłów
siedzących po tej stronie sali, ci z gnoju, pracownicy byłych PGR-ów,
spółdzielni produkcyjnych, rolnicy głosowali na was. Taki poseł wyrządza
wielką krzywdę partii, z której większością poglądów się zgadzamy, z
działaniami, z programem z jego realizacją na pewno się nie zgadzamy, ale z
większością poglądów się zgadzamy. My, polscy rolnicy, w 1990 r. byliśmy na
świecie pierwszym producentem owoców miękkich, warzyw, jabłek, żyta i
ziemniaków. I ktoś mówi, że jesteśmy zacofani. Drugie, trzecie miejsce w
produkcji pszenicy, buraków cukrowych, w produkcji lnu, rzepaku zacofani
jesteśmy, tak? Czwarte, piąte miejsce w produkcji żywca wieprzowego,
wołowego, drobiu, baraniny, mleka i tak dalej. Kto jest zacofany? Tam, gdzie
wy jeździcie, jak powiedziałem, pokazują wam świecidełka, piękne zakłady,
wydajność dużą i wy wpadacie w jakąś euforię. Nie wiem, co się z wami tam
dzieje. Tak jak powiedziałem, im częściej tam jeździcie, tym głupsi stamtąd
wracacie. Nie jedźcie tam więcej, nie jeździjcie tam, bo szkodzi ta
Bruksela, na wzrok i na słuch szkodzi (Oklaski), nie trzeba tam jeździć
więcej.
Drodzy państwo, naprawdę jako polscy rolnicy nie musimy się wstydzić. To
przez 12 lat sprzedano najlepsze zakłady przetwórstwa rolno-spożywczego.
Tak, sprzedano. Jedna strona i ten środeczek, z którego tu nie ma ani
jednego. Pięknie, wyborcy, patrzcie, zmyło ich. Ale pozdrawiam ich, bo
siedzą w pokojach i oglądają..
(Poseł Wojciech Mojzesowicz: Na fotelach.)
...czekają na to, czyje nazwisko tu padnie zaraz. Pozdrawiam was.
(Wesołość na sali, oklaski)
Proszę państwa, polskie rolnictwo jest naprawdę w dobrej sytuacji, nie
jest w złej sytuacji. Jeszcze dzisiaj, po takiej grabieży polskiego
rolnictwa, po takiej dewastacji, po takim zniszczeniu, mówią, że w produkcji
owoców miękkich, warzyw, jabłek mamy pierwsze miejsce w Europie, w produkcji
trzody chlewnej w Europie czwarte, na świecie szóste.
Wy jesteście rozwinięci, tam, w pokojach. Wypijcie drinka, żeby wam się
lepiej oglądało.
Drugi problem to uderzenie w główny dział w gospodarce, w budownictwo.
Też to mówiłem na spotkaniu z tym panem, jegomościem winnym tej całej
sytuacji Balcerowiczem. Mówiłem, że będzie uderzenie w budownictwo, i co
dzisiaj mamy? Oddajemy 1/6 tych mieszkań, jakie budowano w najlepszych
latach. Ja sobie zdaję sprawę z tego, że tamte mieszkania, te 300 tys.
mieszkań rocznie, były w większości niedobre, była to wielka płyta, były to
klatki z betonu, zgadza się. Ale do dzisiaj te klatki z betonu służą ludziom
jako mieszkania. Co by było, gdyby nie było tych klatek z betonu? Było to
złe, trzeba było zmieniać technologie, trzeba było stawiać inne mieszkania,
ale na pewno nie niszczyć. Tak samo jak nie niszczyć pegeerów, bo wracając
do tego dla samej idei te pegeery zostały zniszczone. Okazało się, że ci
ludzie, którzy doszli do władzy po 1989 r. na plecach rolników i robotników,
powiedzieli: krowy są czerwone, trzeba je wyrżnąć, rzepak czerwony rośnie na
polach, a nie na żółto kwitnie, nie wolno go siać itd., itd. W myśl tej
zasady zniszczyli kraj, zniszczyli dokładnie kraj.
Budownictwo i rolnictwo to jest rozwój wszystkich innych działów w
gospodarce. Te dwa działy wykończono na pierwszym miejscu. Dzisiaj rząd,
którego przedstawiciele są tu obecni, mówi, że w tym roku znowu będzie
regres w budownictwie, ale mówi, że będzie wzrost produktu krajowego brutto.
Rząd Buzka w ubiegłym roku o tej porze też mówił: wszystko jest dobrze, kraj
się rozwija, wszystko idzie w dobrym kierunku, my doprowadzimy ludzi do
tego, że będą żyć dobrze, że będą żyć godnie. Po pół roku, kiedy też wszyscy
zapomnieli, że stanowisko naszej partii, Samoobrony, wydane w maju, było
jednoznaczne, braknie pieniędzy w budżecie. Czy ktoś się tym interesował? Po
co? Jakaś Samoobrona, ten Lepper znowu coś powiedział, co on tam przewiduje,
będą pieniądze, będzie dobrze. Jak mogą być pieniądze, kiedy firma za firmą
pada i dzisiaj mamy powtórkę. Nieraz z tej trybuny ostrzegałem rząd:
zmieńcie politykę społeczną, zmieńcie politykę gospodarczą, dajcie szanse
małym i średnim przedsiębiorstwom, które dzisiaj na gwałt są zamykane albo
co najmniej zawieszają działalność, dlatego że nie widzą żadnej szansy. Nie
ma rynków zbytu, drogie kredyty, drogie podatki, ZUS, nienormalnie niski
kurs dolara i innych walut. Te wszystkie obciążenia doprowadzają do tego, że
firmy tego nie wytrzymują.
Sprawa finansów, o których tak się mówi, że ich w Polsce nie ma. Są w
Polsce pieniądze. Nie mówmy, że ich nie ma. Mamy kilka zasadniczych źródeł
pieniędzy w naszym kraju. Pierwsze źródło to są pieniądze, które zostały
ulokowane niezgodnie oczywiście z interesem Polski na kontach w bankach
zachodnich. To jest tzw. rezerwa dewiz. Z tej trybuny pytałem pana premiera,
na mocy jakiej ustawy, na mocy jakiej umowy lokujemy pieniądze obecnie to
już prawie 29 mld dolarów na kontach w bankach zachodnich; nikt nawet
dokładnie nie wie, na jaki procent, na 23% w skali roku, w tym samym czasie
zaciągając kredyty w wysokości 3 mld dolarów na 15%, 30%, a nawet, jak
gazeta, której nie popieram za szatę graficzną i język, ˝NIE˝ obliczyła, na
60%, bo po drodze kilku panom trzeba dać tzw. prowizję. To też nowe słowo,
bo ˝łapówka˝ to jest brzydkie słowo. Oni biorą tylko prowizje. Oni łapówek
już nie biorą. Prowizje biorą. I ta prowizja sięga 60%. 100 zł pożyczamy, a
40 zł dociera do kraju. To są interesy, i tego rządu, i poprzednich rządów.
Takie interesy robimy.
Ale robimy jeszcze większe interesy, o których też dowiecie się państwo.
Te pieniądze oczywiście muszą częściowo zabezpieczać deficyt w handlu. I
ja to rozumiem. Ja nie chcę, żeby te pieniądze wróciły do Polski na
rozdawnictwo, żeby je dać bezrobotnym, emerytom, rencistom, chociaż im się
należy, ale im można w inny sposób wygenerować środki i w inny sposób
powinni je dostać. Tyle, żeby mogli godnie żyć. Oczywiście możemy część tych
pieniędzy zostawić, ale tyle, ile jest potrzebne na to, żeby gospodarka
ruszyła. Gospodarka podkreślam. Nie rozdawnictwo. Gospodarka. Tyle
powinniśmy wrócić do kraju.
Ktoś powie: A kto będzie z nami rozmawiał? A niech spróbuje Zachód nie
rozmawiać. Czy ktokolwiek w tym rządzie ma charakter? Czy miał w tamtych
rządach? Czy pokazał swój twardy pazur pazur Polaka, patrioty, Polaka
narodowca, nie żadnych skrajności, absolutnie nie, ale Polaka prawdziwego i
powiedział: panowie, nie, te pieniądze częściowo wrócą do kraju, bo
gospodarka pada? Żaden. Absolutnie żaden.
Ale cały czas nie ma pieniędzy. Myślicie, że tam na Zachodzie to są
ludzie, w Brukseli, którzy nie są do tego, żeby się dogadać z nami? Oni nie
chcą się dogadać? Przecież to jest ich interes, a nie nasz. To oni rocznie
mają zysk w handlu z nami w wysokości ok. 12 mld dolarów. No i zamknijmy,
tak dla przykładu chociaż nie chcę tego i proszę tak tego nie odbierać
zamknijmy im granice. 12 mld dolarów. Uduszą się, uduszą się nadwyżką
produkcji. Przyjdą oni na kolanach do nas. Tylko jeszcze trzeba być, panie
premierze, Polakiem i zadbać o sprawy polskie. (Oklaski) Wtedy oni przyjdą.
Inaczej nie przyjdą do nas.
Sprawa pieniędzy spekulacyjnych. Kiedy mówię, że jest spekulacja, mówią:
Co on znowu opowiada? A wiceminister tego rządu pan Sopoćko na zadane
pytanie, czy to znaczy, że Samoobrona ma rację (i Polskie Stronnictwo
Ludowe, tu też jest napisane takie pytanie), że z Polski wywozi się
pieniądze w torbach i walizkach, mówi: Nic na to nie poradzę, liczby mówią
same za siebie. W tym półroczu przepływa przez Polskę 1,5 mld dolarów
kapitału spekulacyjnego, 1,5 mld dolarów, który zarabia na tym na czysto,
bez najmniejszego wysiłku, 400 mln dolarów. Czy można mieć o to pretensję?
Oczywiście, mówi: nie. Banki są po to, żeby zarabiać. Ale dzięki komu
zarobiły tak łatwo i przyjemnie? Dzięki Radzie Polityki Pieniężnej. Niech mi
ktoś powie, że były inne powody. Jakie powody? Powody, żeby kumple zarobili
pieniądze. 400 mln dolarów razy 4, to jest około 1,5 mld zł. A część tej
Izby, większość tej Izby, niestety, z bliską nam partią chłopską,
przegłosowała zabranie ulg dla studentów, inwalidów, niepełnosprawnych,
emerytów, rencistów, zmniejszyła zasiłki macierzyńskie, wypłaty jednorazowe,
skróciła urlopy, rolnikom nie dała 7 gr. do litra mleka, mówiąc, że
zaoszczędzą w ten sposób około 1200 mln zł.
Możecie nie lubić Urbana i mnie. Przeczytajcie, tu są pieniądze, on wam
pokazuje. Za pół roku, nawet nie za rok, za pół roku będziecie je mieli. Na
co czekacie? Załatwcie to, a nie przyglądacie się biernie. O zgrozo, zgrozo,
co się dzieje w kraju.
Proszę Państwa! Te fakty o bankach, o tej nieludzkiej stopie
procentowej, upoważniają mnie, żeby postawić oskarżenie. Taki wniosek
skierujemy do organizacji międzynarodowych o ściganie Balcerowicza jako
zbrodniarza (Oklaski), o ściganie jego jako winnego zbrodni ludobójstwa,
zbrodni ludobójstwa z przyczyn ekonomicznych. Taki wniosek skierujemy. Z
pełną odpowiedzialnością, po 1989 r. 3 tys. ludzi, więcej niż przedtem,
popełnia w Polsce samobójstwa. 3 tys. ileż to ludzi. Milosevic, Afganistan,
Jugosławia cała, zbrodnia ludobójstwa. Tak. Lata 50. w Polsce zbrodniarze
zabijali ludzi. Tak, m.in. o takich charakterach, jak ten jeden, który
powiedział, że my z gnoju jesteśmy, z gnoju przyszliśmy. Tacy byli ludzie.
Było widać tego zbrodniarza. Dzisiaj też widać, kto strzela, ale tego
zbrodniarza, który zaciska pętlę ekonomiczną ludziom na szyi, nie widać. On
to robi w białych rękawiczkach, za przyzwoleniem części Wysokiej Izby,
zawsze niestety większości. Robi to bardzo skutecznie od 12 lat, mamiąc nas
tym na początek, że będzie inaczej, będzie lepiej: to pół roku, to rok, to
najwyżej 2 lata i wszystko się zmieni. Nic się nie zmienia. I ten człowiek,
który jest winny śmierci tylu ludzi, ma się dobrze. On się ma dobrze. On kpi
sobie w żywe oczy z całej Polski, z całego polskiego narodu. Kpi, bo ma
poparcie głowy państwa, która też uczestniczy w tym właśnie mordzie na
narodzie polskim.
Tak, szanowni państwo, ciężkie słowa, ale ja za nie odpowiadam. Nie
myślcie, że się boję tego, że zabierzecie immunitet. A zabierajcie, po to to
zrobiłem.
Sprawa prywatyzacji. Banki. Proszę państwa, to jest krwiobieg, pieniądz
w gospodarce. Przez te wszystkie lata zostało sprzedanych 80% banków.
Niedawno był w Polsce prezydent Putin. Powiedział, że w Rosji są banki
krajowe. Banki krajowe, jakie tam zachodnie. Przedstawicielstwa, oczywiście,
Deutsche Banku, Dresdner Banku, Citibanku, są w Rosji, ale
przedstawicielstwa, które powstały za pieniądze niemieckie, amerykańskie czy
inne, a nie przejęły polskie banki za darmo. Doprowadziliście, ci, którzy
jesteście takimi obrońcami niech to ludzie wiedzą doprowadziliście do
tego, że prawie nie mamy własnych banków. Te, które są, przeżywają straszny
kryzys. 80% banków oddaliście za 2 mld dolarów. To tyle, co kot napłakał.
Tak, oddano w tym budynki, wyposażenie banków, infrastrukturę i w większości
przypadków ziemię pod tymi bankami, polską ziemię oddano obcokrajowcom. I tu
jest cisza.
Dlaczego nie mówi się też o tym, że w tych bankach, patrząc na początek
przemian w 1990 r., był zgromadzony kapitał. Zaprzeczcie, powiedzcie, że ja
kłamię, że mówię nieprawdę. Jakoś cyfrom, które rzuciłem do tej pory, nikt
nie zaprzeczał, a tu je rzuciłem, wypowiedziałem to z trybuny sejmowej.
Kiedy mówię o tym na wiecu, ludzie mogą nie wierzyć, ale tu z trybuny
sejmowej... i nikt nie zaprzeczył, w tych bankach było 65 mld dolarów
oszczędności firm i ludzi, 65 mld dolarów. Oddano to wszystko. Oni nie są
właścicielami tej kwoty, ja sobie z tego zdaję sprawę, ale oni obracają tą
kwotą. I wystarczy, że obecnie rentowność banków, zysk na czysto wynosi ok.
4,7%. Jaka wychodzi suma? Ponad 3 mld dolarów. Tyle właśnie rocznie Polska
zaciąga na Zachodzie kredytów, jak powiedziałem, na 15%, 30%, nawet 60%,
mając własne pieniądze, własny kapitał. Czy to jest interes Polski? Może ja
się na tym nie znam, SGH nie skończyłem, ale nich nam powiedzą, jaki jest w
tym interes Polski, jak liczy się tu zysk dla kraju, dla nas, dla nas
wszystkich. Jak ten zysk liczą, że wychodzi, iż tak jest dobrze, że należało
tak zrobić. Drodzy państwo, to jest tragedia, tragedia narodowa.
Sprawa następna, jeśli jestem jeszcze przy tych bankach, nadal nie
usłyszałem odpowiedzi, a prosiłem o nią premiera i człowieka, który
odpowiada za ten stan oczywiście wszyscy mu pomagali, nie on sam jest
winien pana Balcerowicza, żeby przysłał mi może na piśmie, rozpisał, według
jakiego wzoru liczy on stopę procentową, bo takiego wzoru nie ma na świecie.
Kilku profesorów z całego świata przysłało do nas, do Samoobrony pisma, w
których wyraźnie piszą, że nigdzie, także w krajach rozwiniętych, nie jest
tak, aby stopa procentowa kredytów była trzykrotnie wyższa od inflacji. Może
więc ktoś mądry a w tym rządzie, nie wątpię, jest bardzo dużo mądrych
ludzi, i po lewej stronie też jest bardzo dużo mądrych, i tych, których nie
ma, też nie uważam za głupich, tylko jest bardzo dużo mądrych ludzi może
powiedzcie całemu społeczeństwu, bo my jako Samoobrona nie rozumiemy i
myślę, że Liga Polskich Rodzin też nie rozumie, według jakiego wzoru to się
liczy. Jaki to wzór, że ogłaszacie inflację w wysokości 3,7% czy 4%, a stopa
procentowa kredytów wynosi 1520%. Proszę, zróbcie to, przekonajcie mnie, że
nie mam racji. Po co mam występować z tej trybuny i o tym mówić? Po co mam
jeździć na spotkania i może oszukiwać ludzi? Wy powiedzcie tę prawdę, ja się
tego nauczę, a chyba wykazuję, że jestem dosyć pojętny i zrozumiem to bardzo
szybko.
Proszę państwa, sprawa prywatyzacji. A tu całe teczki dowodów,
dokumentów, faktów, proszę państwa, wszystko, co tylko można tu powiedzieć.
Pierwsza taka bardzo głośna sprawa to jest zakup sprzętu komputerowego, ze
szczególnym uwzględnieniem utworzenia poczty w administracji rządowej. I co
tu się dzieje? 19 stycznia 1994 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę nr 3 w
sprawie utworzenia systemu poczty w urzędach administracji rządowej.
Koordynację w tym zakresie podjął szef Urzędu Rady Ministrów. Uchwała miała
być zrealizowana w ciągu 40 dni. Podsekretarz stanu pan Zagajewski i pan
Andrzej Florczak podjęli się tego w trybie bardzo pilnym. Wybrano firmę IBM.
Uznano, że jej oferta jest najkorzystniejsza, natomiast dostawcą była firma
InterAms II. Koszt jednostkowy komputera jednego o symbolu IBM PS/VP 6384
KFO wynosił 82 6403 zł.
25 kwietnia 1994 r. URM, bo wtedy jeszcze mieliśmy Urząd Rady Ministrów,
podpisał umowę z firmą na świadczenia serwisowe. Firma InterAms dostarczyła
te komputery do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wartość tej transakcji i
kontraktu była na kwotę, wtedy, w 1994 r., 30 mld zł, Główny Urząd Ceł 21,3
mld zł, żeby zobrazować to jest 300 i 210 bln starych złotych, ZUS na
kwotę 75 mld zł w 1993 r. Potężne kwoty, potężne kwoty, proszę państwa.
Łączna transakcja na kwotę 206,8 mld zł. I stało się to, że te komputery nie
działały po pół roku. Taki interes na tym zrobiła Polska.
Następna sprawa Fabryka Samochodów Małolitrażowych FSM Bielsko-Biała. I
Olechowski ten obrażony, nie wiadomo, z jakiego powodu pani minister Piwnik
występuje w jego obronie. Prokurator broni go. Fabrykę sprzedano za grosze.
Z budżetu dopłacono do tego 5,4 mln zł. Zobowiązania, gwarancje dała Rada
Ministrów. I co? Podpisano wtedy, jest to przestępstwo, jest to
niedopuszczalne, umowę sporządzono w języku angielskim 900 stron, 900 stron
umowy w języku angielskim. Mało który z ministrów wtedy znał język
angielski, ale ówczesny minister finansów, właśnie nie kto inny, tylko
Olechowski podpisał tę umowę. Podpisał i nic odpowiedzialności żadnej.
Efekty zakupu maszyn, urządzeń i technologii w górnictwie węgla
kamiennego. Dotyczy to 15 kopalń. Kopalnia ˝Halemba˝ kupiła kombajn
chodnikowy Paurat TZ 10, który w ogóle jest nieprzydatny dla Polski.
Kopalnia kupiła go w Niemczech. Trzykrotnie droższy niż podobne technicznie
i wydajne tak samo nasze kombajny polskie. Nasze stoją i ten też stoi teraz.
Nasze fabryki padły, które to produkowały, ten stoi.
Rudzka Spółka Węglowa SA kupiła używany kombajn niemiecki za 2647 tys.
zł, który potraktowała jako urządzenie doświadczalne. Urządzenie
doświadczalne tyle pieniędzy wydano na to.
Kopalnia ˝Ziemowit˝ znowu kombajn z Austrii w 1996 r. za 7 mln zł.
˝Bolesław Śmiały˝ znowu kopalnia zakupiła organy urabiające z importu o
wartości 251 tys. zł, które okazały się zbędne z w kopalni. Oczywiście nikt
łapówki nie wziął, prowizję tylko wziął, łapówki nikt nie brał tutaj.
Stworzono program inwestycyjny dla przekształceń, modernizacji sektora
węglowego i górnictwa. W istocie doprowadziło to do większych strat w
budżecie. W 1997 r. straty te wyniosły 651 mln zł. W interesie, oczywiście,
Polski. Ja znowu przesadzam.
Następnie Cementownia Ożarów i tak było w każdej cementowni. Zaniżona
cena sprzedaży o 14 mln dolarów, sprzedano to spółce oczywiście zachodniej,
Polska na tym straciła około 44 mln zł. Ale doradcy wypłacono kwotę 180 tys.
zł wynagrodzenia. I za udaną transakcję pan M. dostał 2,5 mln zł tylko. Ten
pan pochodził z Ministerstwa Przekształceń Własnościowych, urlop miał na ten
czas. Tak często robiono.
Sprzedaż Domów Towarowych Centrum. Wycena, jaka była, mieściła się w
przedziale 156161 mln zł, chociaż same Domy Centrum na ścianie wschodniej
były warte 194 mln zł. A więc tu wycenę zrobiono i sprzedano za 1/3 ich
wartości 1/3 oczywiście udowadniając nam, że na tym Polska zarobiła. Tak,
zarobiły na tym na pewno fabryki produkujące odzież, fabryki produkujące
obuwie. Wszystkie zarobiły tak, że w Domach Centrum prawie nic polskiego
dzisiaj nie ma.
PKO BP następna sprawa. To już są kwiatki niesamowite. Bank PKO
specjalizował się w wykupie nieruchomości faktoringowych i leasingowych. W
wyniku tej działalności powstała strata w wysokości 113 mln zł. I oczywiście
dyrektor banku, prezes banku nikt nie ponosi odpowiedzialności. Oni po
prostu nie wiedzieli.
PKO BP IV Oddział w stolicy, Warszawa oczywiście, udzielał kredytów
spółkom, których w ogóle nie było. Dyrektor w IV Oddziale PKO BP, inicjały
J. S., jego zastępca M. S. oraz naczelnik M. B. odpowiedzieli za straty w
banku w Warszawie w czerwcu 1999 r. Uczestniczyli w wyjeździe na Cypr
ukarano ich. Wczasy na Cyprze, to jest kara.
Następna sprawa. Ten sam dyrektor, ten sam bank. 24 lutego 2000 r. ten
sam dyrektor za narażenie oddziału na straty w wyniku wypływu wierzytelności
faktoringowych i leasingowych został zatrudniony na związanym z
odpowiedzialnością majątkową stanowisku w wyższej szkole w Warszawie.
Nagroda, następna nagroda, proszę państwa.
Sprawa następna to jest sprawa PFRON. Wszyscy wiemy, wiąże się to z
inwalidami. Ile firm, mogę tylko wymienić niektóre: Siarkopol Tarnobrzeg,
szpital w Pruszkowie, szpital w Gorzowie Wielkopolskim, następnie zakłady w
Lęborku Prasmet, Grójec, spółka Murbet, Agencja Własności Rolnej Skarbu
Państwa oddział w Lidzbarku, Zakłady Ogar Oświęcim, same straty. Inwalidzi
niezatrudnieni, pieniądze pobrane. Przetargi w PKP. Tu jest sprawa bardzo
poważna. Przeprowadzono przetarg na wybór dostawcy 16 pociągów z wychylnym
nadwoziem i prędkością do 250 na godzinę, w kilometrach. Przetarg
przeprowadzono nieprawidłowo, a poza tym PKP nie było przygotowane finansowo
do tego typu transakcji. Strata sięgnęła w 1998 r. tylko miliarda złotych,
miliarda złotych, to jest 10 bln starych złotych, i wszystko ma się dobrze.
Na tej transakcji straciliśmy miliard i jeszcze 250 tys. zł.
Jednostki samorządowe też wielka sprawa, oczywiście te wyższego
szczebla, nie wszystkie. Wspomnę tylko o niektórych. W gminach, w
starostwach, w sejmikach nie ma na nic pieniędzy. Gminy dają zasiłki ludziom
w kwocie 20, 50 i 150 zł miesięcznie, ale diety są bardzo duże, diety i
wynagrodzenia. Marszałek w kujawsko-pomorskim w 1990 r. zarabiał 14,9 tys.
zł brutto, w podkarpackim 9,8. Diety urzędników w urzędach marszałkowskich
wynoszą od 7 do 18 tys. zł, w powiatowych od 900 do 1500. Pensje członków
zarządu. Największe u pana, którego dzisiaj nie ma na tej sali, obrażonego,
byłego prezydenta Warszawy, Piskorskiego, w jego gminach. Gmina Warszawa
Ursynów: burmistrz wtedy zarabiał ok. 26 tys. zł miesięcznie, trzej zastępcy
od 22 do 23 tys. Burmistrz gminy Warszawa Białołęka 25 tys. zł, trzej
zastępcy po 21. Nagrody, które sobie przyznawali od 200 do 27 tys. zł. I
znowu w kraju nie ma pieniędzy.
NFI, największa afera, największe oszustwo w dziejach Polski. (Oklaski)
Kto to wymyślił? Kto za tym stoi? Ano pan Lewandowski, ten, któremu
immunitet Wysoka Izba uchyla już 8 lat, jeśli się nie mylę. (Oklaski)
Czterech ministrów wystąpiło o to, aby uchylić mu immunitet. Nie, po co, to
nasz człowiek. Czy to lewa strona, czy to środek bo nie chcę obrażać prawej
strony jest to samo: to jest nasz, oddany. Razem z Kaczmarkiem obydwaj
doprowadzili do tego. (Oklaski) NFI dzisiaj przynoszą same straty. Mówiłem
wtedy, że te świadectwa będą niczym. Mogę to mówić, dlatego że ja nie dałem
się oszukać. Ja tego świadectwa nie kupiłem. Na dzień dobry kazali jeszcze
za wstęp zapłacić. Będziecie mieć duże pieniądze, ale za wstęp do tego
biznesu, który przyniesie takie zyski, musicie zapłacić po 20 zł.
Powiedziałem: Nie, ja tego nie kupię, i nie kupiłem. Można to sprawdzić.
Kupiła żona, pytała, czy może kupić. (Wesołość na sali) Tak, ale dlaczego?
Mówię: kup, tylko dlatego, żebyśmy dzieciom pokazali kiedyś, jaki biznes
zrobiono na Polakach, jaki to Zachód zrobił biznes na Polakach. (Oklaski)
Chodziłó o to, żebyśmy później je mieli i mogli dzieciom pokazać. 20 zł.
Praca naszych dziadków, naszych ojców, nasza praca. Wyceniono ją na 20 zł.
Ale obiecali, mówili, ile to będzie pieniędzy. Ludzie, nie pomieścicie ich
nie tylko w kieszeniach, ale w torbach, z walizkami będziecie do banków
przychodzić, takie były głosy. Balcerowicz podreptał do okienka pierwszy.
(Wesołość na sali) Kupuję świadectwo mówi kupuję świadectwo. (Oklaski) I
kupił, kupił. Prawie 28 mln ludzi oszukał.
Rodacy! Zastanówcie się, na kogo my głosujemy, kogo wybieracie?
Opamiętajcie się! Przecież to jest jedno wielkie oszustwo, jedno wielkie
złodziejstwo. Funduszami tymi zarządza Zachód, firmy zachodnie, których
zarządy wypłacają sobie rocznie nieduże kwoty, tylko niektóre przytoczę: 1
600 000 euro rocznie. Mała kwota, to jest ok. 5 mln zł, 50 mld starych
złotych. Co to jest, jeśli prezesi banków biorą po 9 mld starych złotych
miesięcznie. To nie jest dużo. Bogaty kraj, świadectwa rosną w siłę. Ludzie
żyją dostatnio, coraz lepiej im się żyje, tak że mogą tam brać.
Żaden z funduszy nie ma zysku. Coś tam o jednym przebąkuje się teraz, że
podobno jakiś zysk wykazał. Ale ja tego jeszcze nie widziałem, dlatego
operuję tymi danymi, które mam. Pierwszy NFI strata 5 mln, prawie 6 mln zł.
Drugi NFI 5 mln. NFI Jupiter prawie 20 mln zł straty. NFI IV Progress
prawie 9 mln strat. NFI V Victoria 4 mln strat. NFI VII 4,5 mln strat. NFI
IX imienia wielkiego człowieka, Eugeniusza Kwiatkowskiego. Patrzcie, jaka
perfidia, jakie to sprytne, Kwiatkowski, twórca Polski w latach 20., 30.,
człowiek zasłużony dla kraju i teraz nazywa się jego imieniem, szubrawcy
nazwali, ten fundusz, żeby oszukać ludzi, bo jak już imienia Kwiatkowskiego,
to na pewno jest dobrze. Strata tego funduszu na dzisiaj tylko 13 mln zł,
bardzo mała. NFI Foksal 6,5 mln zł. NFI XIII Fortuna 6,5 mln zł. NFI XIV
Zachodni 7,5 mln zł. I tak co roku, same straty, a pieniądze idą na Zachód.
Żeby było śmieszniej, fundusze NFI na dzień 30 czerwca 2000 r... Strata
wszystkich funduszy wyniosła ok. 333 mln zł. To jest 70% kapitału
zapasowego. Jest ona 111 razy większa od kapitału akcyjnego. To są interesy.
Za to nikt w Polsce nie odpowiada, nikomu nic nie grozi, wszyscy mają się
bardzo dobrze.
NFI dostały jeszcze środki pomocowe. Tak. Im trzeba było jeszcze pomóc,
żeby te 20 zł kiedyś przerodziło się w 20 mln nowych złotych. Środki
pomocowe z budżetu państwa, z budżetu, w którym nie ma na służbę zdrowia,
nie ma na szkolnictwo, nie ma na wojsko, na policję. Dostały w 2000 r. z
budżetu tylko 59 mln zł, z budżetu państwa. Nie słyszałem w Sejmie, żeby
ktoś z tej trybuny alarmował, krzyczał. Ba, bierzemy kredyty z Banku
Światowego i dofinansowujemy fundusze NFI. Z Banku Światowego jest to kwota,
pożyczka przyznana dnia 10 lipca 1991 r., wykorzystana później, w wysokości
155 mln dolarów i drugie 260 mln dolarów. Nie ma w Polsce pieniędzy; biedny
kraj. Udowadniam w ten sposób, że NFI nic nie znaczą dzisiaj, ale panowie
prezesi, zarządy i kapitał zachodni mają się dobrze. NFI również udzielał
poręczeń. Największe straty w latach 19952000 wykazał NFI Foksal, tam strata
wyniosła, szanowni państwo, 345 mln zł. A najmniejsza strata w NFI im.
Kwiatkowskiego; w porównaniu z tamtą, 345 mln zł, tutaj 333 mln zł w ciągu
5 lat. O czym to świadczy? A państwo włożyło w NFI kwotę 252 mln zł w latach
19952000. Skąd te pieniądze się brały? Na nic, przypominamy sobie, pieniędzy
w kraju nie było. Mówiono ciągle, że nie ma pieniędzy. Dla zarządów na
pensje pieniądze z budżetu państwa nawet się znalazły.
Sprawa budowy autostrad. Bardzo dobrze mają się autostrady w Polsce.
Koncesje wydano firmom Stalexport SA i Autostrada Wielkopolska SA.
Stalexport 3 kwietnia 2000 r. podjął rozruch technologiczny i zaczął
pobierać opłaty za przejazd na odcinku autostrady KatowiceKraków. Rozruch
technologiczny, opłaty. Odcinek ok. 60 km. Z jednej strony się wjeżdża
osobowym 5 zł, przy wyjeździe drugie 5 zł. Złota kura, ale niestety w
rękach niemieckich, nie polskich. I co jako Polska mamy z tego? Nic, bo
firma niemiecka ma siedzibę w Niemczech i podatki płaci tam; nie u nas, w
Polsce, tylko tam.
Uczestniczyła również tam w budowie firma, która wydobyła nielegalnie
nielegalnie kruszywo o wartości 7,5 mln zł. Prezesi są na wolności, nikt
nic nie mówi, nic się nie stało. 7,5 mln zł ukradli, naszego kruszywa, i to
nikogo nie obchodzi. Najlepsze jest to, że w umowach z tymi firmami, które
uzyskały koncesje, pisze się tak... Umowy spisano tak, że jeżeli firmie,
która wygrała przetarg, braknie środków na inwestycje, to państwo musi je
zabezpieczyć. Państwo. My, wszyscy podatnicy, musimy je zabezpieczyć. W
przypadku gdy państwo się wycofa, to płaci 15 mln dolarów do każdej umowy.
To jest interes. Nie dość, że nie budują, to jeszcze szantażują: Nie dacie
pieniędzy, to karę zapłacicie. To są interesy tych i tych. To są ich
interesy. Takich pełno tutaj... (Oklaski)
Sprawa BGŻ. Tylko w skrócie chciałbym powiedzieć tak: Żaden oddział w
BGŻ nie wykazuje zysku. Trudne kredyty sięgają w różnych oddziałach od 45%
do 56%; tzw. nietrafione kredyty. Ja jestem zwolennikiem BGŻ jako banku
rolniczego. Zdecydowanie Samoobrona jest zwolennikiem tego banku. Ale w tym
banku musi być porządek. Ten bank nie może tak działać, że państwo do niego
dopłaca. Obligacje wyemitowano przez te wszystkie lata na kwotę ponad 26
bln, starych złotych, oczywiście. To jest potężna kwota. Dofinansowanie się
należało; dano innym bankom. Ja to rozumiem, Samoobrona to rozumie, tylko
jak działają szefowie tego banku? Proszę się głęboko zastanowić. Co oni
robią? Dają kredyty firmom są dokumenty do dyspozycji, do wglądu wszystkich
dają kredyty firmom, których nie ma w ogóle na świecie firmom, których nie
ma na świecie! BGŻ zaczął obracać i dewizami w pewnym okresie. Dewizy
lokowano na kontach w bankach, których na świecie nie ma nie ma na świecie
takich banków! Tam lokowano dewizy. Żaden prezes nie został zwolniony
dyscyplinarnie. Odchodzili na emeryturę, inni z innych powodów. Ale tych
pieniędzy nie ma. To są kwoty, to są już miliardy nowych złotych, patrząc na
całość, które poszły. Co z tego ma polski rolnik? Co z tego ma
przedsiębiorca, który funkcjonuje w małym i średnim miasteczku czy na
polskiej wsi, która ma się restrukturyzować poprzez właśnie odpowiednie
formy kredytowania? Oczywiście że nic z tego nie ma.
Fabryka Porcelany Wałbrzych SA. I znowu ten gagatek Lewandowski! Będzie
się czuł obrażony gagatek. I co, panie Lewandowski, co pan zrobił? Ja pana
oskarżam, że pan naraził skarb państwa na straty nie pytam, tylko oskarżam
zdecydowanie. Niech pan ma ludzką twarz i wytłumaczy się z tego, jaki to
interes razem z panem Kaczmarkiem, razem z Kaczmarkiem później zrobiliście
na porcelanie. Ile za to wzięliście? Czy ktoś w waszym imieniu wziął za to?
powiedzcie. Fabryki nie ma, ludzie zwolnieni, a straty budżetu państwa
bardzo duże. Wynagrodzenie członków rady nadzorczej w 1992 r. wyniosło ok.
0,5 mln zł. Mało ktoś powie, ale to 1992 r., proszę państwa. I takich
przykładów można sypać dużo. Wynagrodzenia dla rady nadzorczej w 1996 r.
wyniosły już prawie milion złotych prawie milion złotych. A fabryki,
powtarzam, nie ma, szczątki.
Sprawa bardzo głośna, sprawa symbolu ˝Solidarności˝, sprawa Stoczni
Gdańskiej. Rano, kiedy zabierałem głos, tu z trybuny sejmowej, kiedy wczoraj
powiedziałem o tym, że tu siedzą ludzie winni, żachnął się, obraził się
jaśnie były marszałek Płażyński. Stał na baczność, nie wiem, czy przede mną
to dziękuję, panie marszałku, jeżeli przede mną. (Oklaski) Ale stanął na
baczność, nie wiedział, co ma zrobić. A akt oskarżenia, drodzy państwo, jest
w prokuraturze. Ta prokuratura siedzi cicho oczywiście. Po co? Stocznia?
Przecież Lepperem trzeba się zająć, po co stocznią, jej i tak już nie ma, a
Lepper jeszcze bruździ. (Oklaski) Lepperem się zająć!
Oskarżeni: Lewandowski Janusz, poseł na Sejm, Maciej Płażyński, poseł na
Sejm i Dariusz Kardaś, sędzia Sądu Rejonowego w Gdańsku, oskarżeni w tej
sprawie, sędzia. I co prokuratura robi? Nic nie robi.
(Poseł Andrzej Grzesik: Cicho siedzi.)
Po co ma coś robić? I tak stoczni już nie ma, i kolebki swojej nie ma
ten środek bo ci też wywodzą się z tego ruchu, większość z nich, i
większość Samoobrony też z tego ruchu. Ci ludzie uczciwie uwierzyli w
˝Solidarność˝, nie tylko w hasła, uwierzyli, że komunizm trzeba obalić, że
trzeba wprowadzić nowy system, wprowadzić nowy ustrój. I co? Szubrawcy
szydzą sobie z ludzi. Oni uratowali... Kolebki nie potrafili uratować, a
chcą kraj ratować? (Oklaski) Jakie są straty, państwo wszyscy wiecie.
Reasumując sprawę tej prywatyzacji bo mógłbym przedstawić jeszcze
więcej tych dokumentów, jest ich jeszcze dużo, w klubie jest jeszcze kilka
teczek, ale myślę, że nie na tym polega sprawa chciałbym powiedzieć również
o tej Stoczni Gdańskiej. Jeszcze dwa lata temu mówiono u nas w kraju, że
przykładem dla Stoczni Gdańskiej może być Stocznia Szczecińska. Stawiany
wzór: Stocznia Szczecińska Marian Jurczyk symbol, z pełną chwałą dla niego
uratowana. Dobrali się do tej stoczni. Nie kto inny, a Tałasiewicz niejaki,
z ich Platformy, od nich mądry ekonomista, mądry cwaniaczek. Założyli na
terenie stoczni, żebym się nie pomylił, 160 spółek. I pięknie: stocznia
ogłasza upadłość, ale żadna spółka. Chyba że celowo ogłasza upadłość,
przepoczwarza się w inną, żeby znowu stworzyć zarząd, radę nadzorczą to
tak. 160 prezesów, 160 wiceprezesów, prawnicy, księgowi, sekretarki,
samochody, biura, wszystko. Na bazie czego? Na bazie majątku narodowego, na
bazie stoczni, która była własnością skarbu państwa. Im pieniędzy na pensje
nie brakuje, a niektórym stoczniowcom już trzy miesiące nie płacą. Mówią:
nie ma pieniędzy, ale dla prezesów tylu spółek są pieniądze. To są tylko
niektóre przykłady, naprawdę niektóre przykłady tego, co się dzieje w kraju,
tego, z czym mamy do czynienia.
W jakim kierunku my, jako Polska, idziemy?
Jeszcze wrócę na chwilę do sprawy NFI i odpowiedzialnych za to. To jest
również ten, który się obraził, właśnie Olechowski, którego pani minister
Piwnik tak bardzo broni. Obraził się, były minister. A kimże on teraz jest?
A może nadal jest agentem gospodarczym wywiadu polskiego, bo tak mówił, że
nie był szpiegiem. (Oklaski) Może dlatego ma immunitet funkcjonariusza
publicznego? Dowiedzmy się, jako Wysoka Izba. Jako poseł pytam: Na jakiej
podstawie jeździ on z paszportem dyplomatycznym? Jakim prawem? Agenci też je
mieli za komuny, też jeździli. Ja za granicą nigdy nie byłem za komuny, ani
razu, żeby była jasność. Paszportu nie miałem. (Oklaski)
Proszę Państwa! Pomalutku tam, przy telewizorach, nie spieszyć się,
pomału, jeszcze to trochę potrwa. (Oklaski)
Sprawy następne: braku pieniędzy.
Jeszcze do jednej kwestii wrócę. Sprywatyzowali już prawie wszystko, tak
jak mówię. Co zostało? Została polska ziemia, zostały jeziora, zostały lasy,
na razie chronione, ale, tak jak większość, i tych zdominuje ten parlament,
oni i z tym dadzą sobie radę. Oni są specjalistami od sprzedaży majątku
narodowego. Trzeba taki tytuł ogłosić. Będziemy nadawać ten tytuł
specjalisty roku do spraw sprzedaży majątku narodowego. To będzie bardzo
chlubny tytuł. Taki chyba Samoobrona zacznie przyznawać od tego roku tym,
którzy tak niszczą kraj. (Oklaski) Sprzedać polską ziemię obraza. Obraził
się minister, obrazili się wszyscy. Słowo ˝kanalia˝ jakie to brzydkie,
niekulturalne, nieparlamentarne. Ten Lepper, ten cham, nie zna innego
języka, do szkoły go wysłać mówi pani posłanka Sierakowska. Do szkoły,
edukować ich Samoobronę. Tak, pani poseł, będziemy edukować was, jak
walczyć o majątek narodowy. Rozliczymy was z tego, co zrobiliście. Potrzebna
jest w Polsce pod tę prywatyzację, pod to wszystko lustracja. Nie ta, o
której mówi się teraz będziemy dzisiaj, a może jutro, jak nie zdążymy
dzisiaj, głosować nad nią nie ta lustracja. Bo ta w większości jest tematem
zastępczym. Zbrodniarzy, oprawców, morderców narodu polskiego, patriotów
polskich, trzeba sądzić bezwzględnie. Nie ma żadnego przedawnienia, żadnego
przedawnienia na to nie ma. (Oklaski) Ale dzisiaj ten temat znowu chcą
uczynić pierwszoplanowym, a nie mówią nic o tym, że trzeba przeprowadzić
dwie lustracje: gospodarczą i majątkową. Gospodarcza lustracja powie nam o
tym, który rząd po 1989 r. co sprywatyzował, za ile i gdzie są pieniądze.
Tylko takie pytania. Proszę odpowiedzieć. Naród chce wiedzieć. Bo majątku,
który został wypracowany po wojnie, nie wypracowali sekretarze partii tylko
naród polski go wypracował. Naród chce wiedzieć, co się stało z majątkiem.
Co zrobiliście z majątkiem? Gdzie on jest? Odpowiedzcie ludziom. Boicie się
nawet słuchać tego. Ale ludzie was z tego rozliczą. (Oklaski)
Oczywiście, że przekazu nie będzie. To była wiadoma sprawa, że nie
będzie z tego przekazu, dlatego że teraz mają paść dopiero oskarżenia, więc
nie wolno przekazywać tego teraz nawet w TVN 24. Już nie wolno, proszę
państwa. Bo teraz przejdziemy do głównych spraw. (Poruszenie na sali,
oklaski) Ale nagramy to tak, jak poprzednim razem. Nagramy, puścimy ileś
kaset, ludzie to zobaczą.
Sprawa pensji. Jakież oburzenie było. Pan marszałek nawet przysłał pismo
do naszego klubu, żeby przedstawić artykuły prasowe i dowody na te pensje
prezesów banków. Przesłaliśmy. Odpowiedzi nie mamy. Prezes Big Banku
Gdańskiego zarabia miesięcznie 0,9 mln zł, 9 mld starych złotych. Emeryci
teraz aż podskakują. W przypadku jego pensji emeryt musi pracować przez 75
lat, żeby mieć średnią emeryturę; 75 lat. Profesor zwyczajny musi pracować
przez 25 lat, nauczyciel w szkole przez 45 lat; na miesięczną pensję
jednego prezesa banku. To jest kraj, to jest eldorado, to jest bogactwo.
Mówimy, że nie ma pieniędzy. Są przecież pieniądze w Polsce, duże kwoty
pieniędzy. Oni wiedzą, komu je dać. Emeryt po co jemu pieniądze? Niech
szybciej umiera, mniejszy kłopot dla Polski. Po co ma się leczyć? Po co
leki? Przecież na ˝skórki˝ czekają w całym kraju. (Oklaski) Wszystkie
pogotowia, wszyscy czekają, żeby za ˝skórę˝ wziąć pieniądze, i to w
majestacie prawa. Rządy choć były różne doniesienia nie robią nic. Prezesi
takich firm jak PBH Bank otrzymują 158 tys. zł miesięcznie, 1,5 mld. I tak
to się ma do tego, że jest ok. 2 mln stanowisk i funkcji w Polsce, w
przypadku których średnie zarobki miesięczne netto wynoszą ok. 10 tys. zł; 2
mln 10 tys. zł. Ktoś powie, że przy tych cenach dzisiaj to nie jest
bynajmniej dużo. Tak, zgadzam się z tym, że przy tych cenach to może nie być
bynajmniej dużo, ale to jest bardzo dużo. Niech spróbują żyć za 20 zł
zasiłku czy zapomogi, które się daje ludziom; 400 zł zasiłku, emerytura 500
zł. Niech zobaczą wtedy, jak to się żyje.
Sprawa kolejna, proszę państwa, to jest też sprawa banku BRE Banku.
Chciałbym to skierować do młodzieży polskiej, która ma problemy z uzyskaniem
kredytów na mieszkanie. Nie ma kredytów mieszkaniowych. Oczywiście, że nie
ma. Ale w BRE Banku dla członków zarządu banku jest kredyt tu pisze się: na
mieszkanie, kredyt mieszkaniowy, na budownictwo w kwocie 1475 tys. zł.
Kredyt na mieszkanie 1,5 mln zł na 1% w skali roku, na okres 30 lat. I to
wszystko jest zgodne z literą prawa. Ktoś powie: co się wtrącasz do Banku
Rozwoju Eksportu, to nie nasz bank. Oczywiście, że nie nasz, ale on jest na
terenie Polski, on przejął nasze polskie banki, przejął nasze pieniądze.
Prosty rachunek: Dobry dom, dosyć duży, wybudować można za ok. 0,5 mln zł.
Milion złotych lokuje się na książeczce, nie na 1%, tylko na 15%, na okres
dłuższy niż 3 lata jest 15%. Wykupuje się również obligacje skarbu państwa.
Nie wiem, jak one dzisiaj są oprocentowane, bo rzadko oglądam programy w
telewizji, jedynie programy mówiące o tym, co się dzieje w kraju, ale
ogłaszają, że zysk bez ryzyka to 14,9%. Milion złotych prosty rachunek to
jest ok. 150 tys. zł. Rata od tego kredytu na 30 lat to jest ok. miliona,
wychodzi ok. 30, tak że dobrze się jeszcze na tym zarobi, spłacając ratę,
spłacając odsetki 1%, i jeszcze zostanie ok. 40% zysku na tym wszystkim. I
to jest w majestacie prawa. Przecież rząd mówi, że nie ma na to wpływu,
przecież to jest wolny rynek, to jest prywatna własność, nie ma na to
wpływu. A w tym samym czasie mówi, że brakuje pieniędzy na wszystko.
Sprawa, którą poruszałem już tu niejednokrotnie z trybuny i dzisiaj, to
zarobki Balcerowicza. Proszę zaprzeczyć, proszę powiedzieć, że on
miesięcznie nie zarabia ok. 5 mld starych złotych. 500 tys., nie 46, nie
wierzcie w to, wyborcy. Ma 400% premii miesięcznie, do tego staż, wszystko
inne, wychodzi ok. 500 tys. zł, nie 46. Nie pomyliłem się o jedno zero,
mówię to świadomie. Proszę udowodnić, że tak nie jest. Inne dodatki, na
dzieci, na wczasy kilka razy w roku, wszystko inne tyle wychodzi, proszę
państwa, tyle dokładnie wychodzi. Chciałbym zapytać, czy prawdą jest to
muszę o to spytać, bo nie mam takiego potwierdzenia na piśmie, co do pensji,
to jestem przekonany i wiem to dokładnie, dowody na to mam że jest ustalona
regulaminowa premia w wysokości milion złotych rocznie dla prezesa NBP.
.............
Milion dolarów. Przepraszam.
.............
Bardzo dziękuję, panie marszałku. Bardzo dziękuję. Pan marszałek ma dobrą
pamięć. Już dużo tych cyfr czytam. Dziękuję, panie marszałku. Sprawdził pan
marszałek i wie, że milion dolarów. Dziękuję bardzo. (Oklaski) Tak że już
potwierdzenia praktycznie nie trzeba. Mamy to potwierdzone.
Sprawa, proszę państwa, zubożenia społeczeństwa. My możemy się tutaj
śmiać, my możemy tutaj wszyscy mówić, co chcemy, tylko czy my sobie zdajemy
sprawę, co będzie z narodem polskim za 3050 lat? Czy my sobie zdajemy
sprawę, czy jesteśmy świadomi tego, że we Włocławku za który m.in.
odwołaliście mnie z funkcji wicemarszałka Sejmu, nieprawnie, i to zostało
zaskarżone do Trybunału, rozstrzygnie to Trybunał ustalono zapomogi dla
ludzi w kwocie od 20 do 150 zł miesięcznie, i to tylko dla niektórych? W
moim okręgu, w gminie Manowo to gmina na Pomorzu Zachodnim, na terenach po
byłych pegeerach wypłaci się w tym roku zasiłki jednorazowe w wysokości od
50 do 150 zł, podczas gdy jeszcze w IV kwartale 2001 r. wynosiły one od 100
do 400, a nawet 500 zł.
Premier Miller w swoim exposé mówił o polityce prorodzinnej, o ochronie
polskich rodzin. Tak chronimy te rodziny, że dzisiaj model polskiej rodziny
nie jest taki, jaki powinien być, żeby odtwarzać populację (2+3, dwoje
rodziców, troje dzieci, a nawet więcej). Oczywiście może to być niepopularne
dzisiaj dla kobiet, chociaż posłanki Samoobrony bardzo chętnie będą jeszcze
rodzić, jak będą warunki (Wesołość na sali, oklaski), jak będą warunki ku
temu stworzone.
(Głosy z sali: Które?)
Która, która? Spokojnie, nie przymierzać się. (Wesołość na sali)
Teraz już, proszę państwa, z pełną troską zobaczcie, jeżeli zobaczycie,
ten wykres. Holokaust na narodzie polskim, proszę państwa. Był holokaust,
ogłoszono go, na narodzie żydowskim. Zgadza się. Hitler mordował Żydów,
zgadza się. Holokaustu w czasie wojny na dwóch narodach nie ogłosił nikt. To
narody słowiańskie i naród cygański. Holokaustu nie było na nich, tylko na
Żydach był holokaust. Ja nie jestem antysemitą i nigdy nim nie będę, ale,
drodzy państwo, patrzmy na to realnie.
A dzisiaj holokaust na narodzie polskim. Urodzenia na tysiąc
mieszkańców: w 1980 r. 20, w 1990 r. już tylko 15, w 2000 r. już tylko 9
i ta krzywa idzie w dół. Krzywa idzie w dół. Ilu nas będzie za 30 lat?
˝Rzeczpospolita˝ w artykule z 21 grudnia 2000 r. (artykuł ˝Mało nas˝):
Jeżeli taki model rodziny będzie, to w 2030 r. będzie nas 30 mln, a w 2050
r. niecałe 20 mln.
Ktoś się tu żachnął, kiedy jeden z posłów, nie pamiętam, który, z Ligi
Polskich Rodzin, powiedział, że Klub Rzymski ustalił optymalną liczbę
ludności w Polsce: 18 mln. Oczywiście uznano go za niepoważnego.
Powiedziano, że to teoria spiskowa dziejów. Proszę państwa, tu nie trzeba
teorii spiskowej dziejów.
Mamy w Polsce zakaz aborcji. Mamy, ustawa ułomna, nie każdemu się
podoba, mnie osobiście też nie; zdecydowanie jestem przeciwny aborcji, żeby
jasność była. Natomiast dzisiaj nie trzeba aborcji, dzisiaj mamy w Polsce
ginekologa, który bezkrwawo usuwa ciąże. Nazywa się Leszek Balcerowicz.
(Wesołość na sali, oklaski) Dając młodym ludziom tyle, ile daje, pieniędzy,
stwarza takie warunki, że młode rodziny nie decydują się na drugie, trzecie,
czwarte dziecko. Bo jak je choćby wyżywią? Nie mówię o tym, że nie
zabezpieczą im żadnej przyszłości. I on to robi. I wszyscy się przyglądają,
wszyscy patrzą, wszyscy. Jakże, Polacy, wielcy Polacy; większość z nich
rączki składa, co niedziela do kościoła idzie. Nie kpię sobie z wiary, ale
to jest kpina z wiary tych, to jest kpina z wiary. Bo ci przynajmniej
oficjalnie to mówią, a ci kryją. Drodzy państwo, nie wolno tego. To jest nie
do pomyślenia, żeby taki holokaust odbywał się na naszym narodzie, na naszym
społeczeństwie. My naprawdę doprowadzimy do upadku całkowitego Polski.
Ale o to im chodzi. Zostanie 15 mln ludzi. I powiedzą: Za dużo było
przedtem szkół (już to mówią), za dużo szpitali, mieszkań. Po 50 latach,
kiedy większości z nas już nie będzie, nie tylko na tej sali, ale na tym
świecie, powiedzą: Reformy Balcerowicza były dobre, Historia będzie o tym
pisać. Napisze, tak, zobaczcie, wszyscy mają mieszkania, są szkoły, są
szpitale, wszystko jest, tylko nas będzie 1/3 tego, co dzisiaj. Nie pozwólmy
na to. Apeluję do wszystkich, nie pozwólmy na to. Tę ekonomię należy
natychmiast zmienić.
Następne, co nas niszczy, to holocaust polskiej nauki i techniki. Chcemy
eksportować (już to robimy) fachowców, ekonomistów, ludzi, którzy
wykształcenie zdobyli za nasze pieniądze, w naszym kraju, eksportować polską
młodzież, a zobaczcie państwo, jaka jest liczba oddanych patentów w
tysiącach. Holocaust nauki i techniki. W 1975 r. oczywiście, można tutaj
dyskutować, mówić różnie, że to był czas, kiedy za byle co dawano swoim,
przyjmijmy, że tak było ok. 6 tys., w 1980 r. już tylko 4,5 tys., w 1990
r. już tylko ok. 3,5 tys., w 1995 r. 1800, a w 2001 r. tylko ok. 600. Z 6
tys. do 600, a więc 15% tego, co było przedtem. Gdzie my idziemy, gdzie my
idziemy? Mówimy, że idziemy do Unii, że technologie nowe, że będziemy
rozwijać kraj, kształcimy młodzież, powstaje dużo szkół, wyższych szkół.
Dobrze, że one powstają, oczywiście, że trzeba kształcić młodzież. Młodzież
musi kończyć studia. Tylko, jeżeli będzie tak, jak dzisiaj, że po studiach
młodzież żyje z emerytury babci i dziadka, to ta młodzież tu do nas
przyjdzie. Przyjdzie tu do nas upomnieć się o swoje prawa, bo to nie jest
załatwienie sprawy, że dostałeś szansę, skończyłaś, skończyłeś studia. I co
z tego? Co później, co po tych studiach? Natworzyło się szkół, dobrze, że
są, ale pracy nie ma. Łudzą polską młodzież nadzieją. Pójdziecie do Unii,
będzie ileś miejsc pracy. Będziecie tam pracować. Dadzą wam pracę i
zatrudnienie. Nie łudźmy się. Unia sama ma problemy z bezrobociem. Jest
bardzo duże bezrobocie, w Niemczech już rzędu 8% zdolnych do pracy,
przewidują, że będzie 10%.
(Głos z sali: 11%.)
...nawet 11%. O, dziękuję panom posłom z PSL, już jest tyle.
We Francji jeszcze nie tak dawno było ok. pół miliona ludzi bez pracy,
dzisiaj prawie 6 mln ludzi nie ma pracy, w Anglii nie ma pracy ok. 15 mln
ludzi. I co, oni przyjmą naszą młodzież? Tak, swoich wygonią, a przyjmą
polską młodzież, jak my kochamy polską młodzież.
Unia da również polskim rolnikom. Wszystko da. Dopłaty, załatwi
wszystkie sprawy, ojej, nie będziemy wiedzieć, co robić z pieniędzmi, tyle
nam da Unia. A już dzisiaj ogłaszają, że nie będzie dopłat, już tak
schodzili: 50%, 20, 15, a dzisiaj usłyszałem, że ma być 0%. Ma nie być
dopłat, bo Unia nie chce dopłat, ale tu się łudzi. Mówi się społeczeństwu,
że polscy rolnicy wszystko dostaną. Dlaczego, szanowni państwo, tak jest?
Na początku przemian zrobiono jedną rzecz. Na pierwszy rzut poszły
banki, jak powiedziałem, i media. Media, których dzisiaj tu dużo, 90% jest w
rękach zachodnich, 90% polskich gazet, radia, wszystkie te komercyjne,
wszystko jest w rękach zachodnich. Prasa całkowicie. Z jednej strony,
powiem, dobrze, że one są, bo chociaż jeszcze co nieco puszczą prawdy, co
nieco z tego wszystkiego pokażą, bo chcą mieć słuchaczy i to pokazują, ale
publiczne media są publiczne, mówią. Publiczne! Na ˝p˝ one są, ale partyjne,
a nie publiczne. Partyjne! (Oklaski) Wybiórczość całkowita, całkowita. Oni
tylko tych puszczają, którzy są u władzy, albo tych, którzy zasiadają w
Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
I tak, proszę państwa, żeby nie być gołosłownym, jest całe opracowanie
˝Kapitał zagraniczny w polskich mediach˝. To nie jest opracowanie Leppera,
bo tym się nie trudnię, proszę państwa. 5-lecie transformacji mediów,
następne dokumenty i wykaz. Większość dzienników jest w rękach zachodnich.
Agora-Gazeta Sp. z o.o. kapitał amerykański, ˝Gazeta Wyborcza˝ pan
Michnik, jeden z najbardziej uczciwych i prawych Polaków..., Polaków...
(Wesołość na sali) jest w rękach amerykańskich, Media Expres kapitał
szwedzki, Orlen kapitał norweski itd. Kapitał niemiecki obejmuje
praktycznie całą prasę, tygodniki, dwutygodniki, miesięczniki; wszystko to
jest kapitał niemiecki. Większość gazet regionalnych: ˝Dziennik Łódzki˝,
˝Dziennik Zachodni˝, ˝Trybuna Śląska˝, ˝Gazeta Krakowska˝, ˝Dziennik
Bałtycki˝, ˝Wieczór Wybrzeża˝, ˝Gazeta Wrocławska˝, ˝Gazeta Poznańska˝,
˝Express Poznański˝ wszystko w rękach niemieckich. Oni będą pisać prawdę,
tak, oni będą mówić, że rozkradają majątek. (Oklaski) Tak, oni na pewno to
zrobią.
Dzisiaj w Brukseli przyjmowano nie kogo innego, ale znanego nam pana
Hupkę. Dzisiaj go przyjmowano w Brukseli. Ktoś powie, że to teoria spiskowa.
Co ten Lepper znowu za bzdury opowiada? Dlaczego mieliby niby Hupki nie
przyjmować w Brukseli? Oczywiście, jest to taki sam obywatel niemiecki, jak
każdy inny. Tylko przypominam, że jest to szef ziomkostw, tzw. wypędzonych,
na których to zjeździe kanclerz Kohl, kiedy był w czasie ostatniego roku
swojej rezydencji w Berlinie, na ich zarzut dotyczący tego, że nie walczy o
ziemie zachodnie, o ziemie przodków, Niemców, oni powiedzieli mu naszych
dziadków, naszych rodziców, tak odpowiedział: oczywiście, że dzisiaj nie
walczę, ale poczekajcie, Polacy sami nam te ziemie oddadzą. I nie miał
racji? Miał rację. Ekonomicznie.
To nie jest żadne demagogiczne porównanie, tylko taka jest prawda.
Hitler, aby zająć te ziemie, potrzebował czołgów, armat, samolotów i
karabinów. Kohl zaczął, Schröder to kontynuuje, potrzebna im jest marka,
dzisiaj zastąpiły ją euro i dolar, i w ten sposób przyjdą. Niech młode
pokolenie nie wierzy tym obłudnikom, którzy mówią, że to nam nie grozi. Co z
tego, że Niemiec kupi ziemię w Polsce? Nic się nie stanie, ta ziemia leży
ugorem. Oczywiście, że leży ugorem, bo takie stworzyliście warunki dla
polskich rolników, dla byłych pracowników PGR, którzy nie mają dziś na
chleb. (Oklaski) Pokazujecie filmy o nich ˝Arizona˝. Co ci ludzie mają
robić? Nie róbcie sobie kpin z narodu. To jest w prostej linii przejęcie
naszych ziem przez kapitał niemiecki. Oni to przejmą. Drodzy państwo, my się
naprawdę bardzo głęboko zastanówmy.
Sprawa mediów omówiona. Chciałbym teraz się odnieść do tych zarzutów,
które mnie się stawia.
Proszę Państwa! Kiedy ktoś świnią, świnią nazwać go trzeba. Kiedy
cymbałem, cymbałem nazwać trzeba. To nie ja taki mądry jestem i nie ja to
wymyśliłem. Wieszcz narodu polskiego, którego Ojciec Święty uznał za jednego
z większych poetów, to powiedział Cyprian Kamil Norwid. (Oklaski) I tak
będziemy nazywać po imieniu cymbałów, złodziei, wszystkich innych, którzy
doprowadzają kraj do ruiny, tych, którzy doprowadzają do tego, że emeryt na
leki nie ma, że rencista na czynsz nie ma, że nasza młodzież nie ma żadnej
wizji przyszłości, nie ma szansy na założenie rodziny, na pracę, na normalne
życie we własnym kraju, będziemy tak nazywać.
Zarzuty, jakie stawia się mnie, są bardzo poważne. Największy przestępca
III Rzeczypospolitej Polskiej. Pan prokurator czy pani prokurator mówi, że
upubliczniłem niektóre wiadomości. Już nie będę udowadniał, że ja pytania
zadałem, bo to przecież w Polsce już nikt tego nie rozumie z tych i z tych,
bo po co mają rozumieć, oni się tak uczyli dobrze polskiego, że dla nich
pytanie jest twierdzeniem. Tak ich nauczono polskiego, nie wiem, może, ja
też za komuny skończyłem szkołę, ale mnie nawet komuna nie uczyła tego, że
pytanie może być twierdzeniem. Ale dla nich, okazuje się, że pytanie jest
twierdzeniem.
No i że upubliczniłem. A co stało na przeszkodzie, Wysoka Izbo, żeby
utajnić te obrady wtedy, żeby zrobić tajne? Chciałbym powiadomić posłów
Sojuszu Lewicy, bo nie ma co mówić do tych, oni i tak nie rozumieją nic, z
pełnym szacunkiem dla części, którzy są uczciwi i mądrzy, na Platformie
również, ale tu chciałbym uświadomić, że o tym, że to będzie, marszałek
Sejmu też powiedział, że były przecieki nawet z UOP-u odnośnie do tej
sprawy, ale sekretarz waszego klubu pan poseł Martyniuk Wacław dostał listę
tych, którzy będą wymienieni z tej trybuny. Trzeba było utajnić.
Zarzucono mnie na komisji, że dlaczego nie poprosiłem o utajnienie tego?
Przecież mnie o to chodziło, żeby nie utajniać. Jak ja mogłem utajniać, co
to byłby za efekt, no po co utajniać? (Wesołość na sali, oklaski) Przecież
to już jest całkowity absurd, proszę państwa.
Mówi się następnie w tym wywodzie prokuratury o utajnieniu. No przecież
pan marszałek mógł w tym momencie, kiedy zwrócił mi uwagę, czy chcę dalej
zabierać głos, zarządzić przerwę i obrady w dalszej części utajnić. Pan
marszałek tego nie zrobił. I dziękuję, panie marszałku, że pan nie zrobił
tego.
Tu pisze się również, że to wszystko stało się pod wpływem jakichś
pogróżek, czegoś. Tak. Wysoka Izbo, to kolejny jakiś przypadek w dziejach
Polski najnowszej, że dzień przed, wracając ze spotkań z wyborcami w swoim
okręgu na Pomorzu Zachodnim, ze świadkiem, z posłem Bondą, obecnym tu na
sali, Lancią, mieliśmy wypadek. Czy ktoś w Polsce słyszał o tym? Jak można
ukryć wypadek służbowego samochodu? Czy ktoś słyszał o tym? Nikt. Wysoka
Izba tego nie wie nawet. Dziennikarzy to też nie interesowało. No co,
wypadek Leppera, kogo to może interesować? Ślisko, tir zajeżdża drogę. I tak
powiem, jako człowiek wierzący z przekonania, wierzący w Boga, że Bóg ten
samochód niósł, jedno drzewo o metr, odbiło w drugie, o metr, trzecie, i
dopiero pusta przestrzeń, samochód uderzył w płot. Skrzywiona oś, rozbity,
już nie mocno, bo w to drzewo nie uderzył, tylko w płot, ale jest
remontowany. Nikt o tym nie wie, nikt. A wiedziano wcześniej, że na drugi
dzień w Sejmie właśnie to zrobię, co zrobiłem.
Dlatego też mając na uwadze to co się stało u nas w kraju, podobno
demokratycznym sprawa prezesa NIK-u Pańko...
(Poseł Wojciech Mojzesowicz: Kto pozwolił wyłączyć, kto dał polecenie,
żeby wyłączyć Radio Parlament, które zawsze do końca każdą debatę
transmituje? Panie marszałku, to już jest skandal.)
Tak, nawet Radio Parlament, też mam taką informację, że już nie nadaje, bo
po co będzie nadawać Radio Parlament (Wesołość na sali), tych bzdur Leppera
będą słuchać. Posłuchają...
(Głos z sali: Z kaset.)
...nie tylko z kaset, przyjdzie czas, że będą słuchać z tej mównicy,
kiedy my tu będziemy rządzić. A ten czas nadchodzi. (Oklaski)
I, proszę państwa, w sprawie prezesa Pańko nic. Wcześniej redaktor
Falzmann, który odkrył całą aferę FOZZ, umarł przypadkowo w garażu zawał.
Stwierdzono nadwyżkę potasu w jego organizmie.
Prof. Pańko na drugi dzień prezes, nie wiem, czy miał tytuł profesora
prezes...
(Poseł Wojciech Mojzesowicz: Profesor.)
...prezes Pańko miał składać sprawozdanie z trybuny sejmowej odnośnie do
afery FOZZ. Nie zdążył, wyjechał sam do Katowic, przypadek, zginął. No
oczywiście.
Gen. Papała też nie zdążył. Dużo wiedział, umawiał się z różnymi ludźmi
na spotkania, z urzędnikami najwyższego szczebla państwowego chciał się
spotkać i porozmawiać. Niestety, nie było to mu dane.
Następnie sprawa posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Michalaka.
Wrocław, zamordowany poseł. Po trzech miesiącach śledztwa śledztwo się
umarza. Ministrem sprawiedliwości był wtedy obrażony na mnie Włodzimierz
Cimoszewicz, wiceministrem Iwanicki, a sprawę całą prowadził pan Kaucz.
Umorzono poseł zginął.
Tutaj pytania zadałem posłom immunitet trzeba zabrać. Zabierzecie,
wasze prawo, nie będę w ogóle miał nic przeciwko temu.
Poseł na Sejm zginął i po trzech miesiącach umarza się dochodzenie. I
teraz ci ludzie jeden minister spraw zagranicznych, Iwanicki ministrem
sprawiedliwości był, Kaucz zastępcą, prokuratorem generalnym miał być...
Drodzy Państwo! W jakim my kraju żyjemy? Czy ktoś potrafi odpowiedzieć
na to pytanie? W jakim my kraju żyjemy? Co się u nas dzieje? Są dokumenty,
wszystko, to nie jest z rękawa. Nie, nie, tylko są dokumenty o umorzeniu, o
wszystkim.
Tak że ja, w pełni świadomy tego, co mi grozi, zrobiłem to, co zrobiłem.
Zwracałem się o ochronę dla mnie do ministra tego rządu. Oczywiście na pismo
do dzisiaj odpowiedzi nie otrzymałem. No, trzeba zbadać, czy coś grozi
Lepperowi oczywiście, po co. Minister Janik, z wielką troską o moje życie,
o zapewnienie bezpieczeństwa dla mnie, dla rodziny, wiecie, co mi dał?
Dyktafon. O, to jest moja ochrona od ministra Janika. (Oklaski) Taką ochronę
dostałem. Jeszcze musiałem podpisać, opisać to urządzenie. A patrzcie,
pieniędzy nie mają, tak że nawet ta rzepa nie pasuje, żeby to przypiąć. Nie
można przypiąć tego, za krótka jest, muszę tu dorobić sobie. Nie mają
pieniędzy nawet na to, na dyktafony. Policjant przyszedł, mówi: ostatni,
zabraliśmy jednemu, który był zagrożony, żeby panu dać. Taką ochronę
otrzymałem. Może teraz, kiedy zaapeluję tutaj, kiedy na kasetach ludzie
zobaczą, może minister się obudzi. Może w jakimś letargu jest? Nie wiem. A
może poszedł w innym kierunku, zaniemógł i nie myśli o tym, zapomniał o tym.
Proszę państwa, sprawa następna to jest sprawa wiarygodności świadka.
Podważa się wiarygodność świadka świadek niewiarygodny, świadek taki i
taki, świadka zamyka się. Dlaczego tego świadka wcześniej, kiedy dostarczył
dokumenty pani minister Piwnik, kiedy dostarczył dokumenty do prokuratury w
Olsztynie, nawet nie przesłuchano? Może być niewiarygodny, może być,
załóżmy, psychiczny, ale dlaczego tego świadka nie przesłuchano w ogóle,
tylko postępowanie umorzono, a pani minister wrzuciła wszystko ad acta? Co
to za sprawa, jakiś tam Gasiński, po co się tym w ogóle zajmować?
Tak, Wysoka Izbo, tak się dzieje u nas w kraju. Sprawy, które
przedstawiono, to jest to oczywiście wszystko kłamstwo. Firma Inter
Commerce. Pan Rudolf Skowroński nie wręczał nikomu łapówek, a w Łodzi dostał
areszt za łapówkę pod budowę Carrefoura. Dostał areszt. Powiedziałem z tej
trybuny, że za to pan Piskorski m.in. też prawdopodobnie dostał łapówkę. To
niemożliwe. Prezydent Łodzi to łapówkarz, ale Piskorski to święte dziecko
nowego ustroju, gdzież on może być przestępcą. (Oklaski) On przecież nie
może nim być, jemu tak dobrze z oczu patrzy. On taki miły, elegancki jest.
Prezydent? Wiadukty się sypią w stolicy. Nie ma pieniędzy na nie. On wydał
na to, żeby zmienić system biletów autobusowych, 150 mln zł, a zapisał, że
na wiadukty wszystkie trzeba 130 mln zł. I nie ma, ale system biletowy
działa. Działa, dobrze, wzięło się za to dobrą kasę. Gasiński jest
niewiarygodny w tej sprawie.
Proszę Państwa! Tej sprawy nie będę za bardzo przedłużał, ale chciałbym
przytoczyć opinię biegłych w tej kwestii, bo podważa się tutaj praktycznie
wszystko. Wszystko się podważa. To jest niemożliwe. Ale też główny inspektor
ochrony środowiska przysłał pismo w sprawie bydła zakopanego nad jeziorem
Śniardwy i w dwóch innych miejscach, co mamy nagrane na kasetach, gdzie
jeszcze do dzisiaj... Już w tej chwili na pewno nie, ale kiedy tam była
ekipa, to nagrała to, były tam porozwalane kości na zewnątrz. Inspektor
ochrony środowiska przesyła pismo mówiące, że tak, są doły, ileśset bydła
tam jest, a ile trzody, nie może nawet stwierdzić, ale nie można tego
odkopać, bo mogłaby wybuchnąć epidemia, zaraza jakaś. (Wesołość na sali)
Nie, to już szkoda słów. To już brakuje słów. Jezioro Śniardwy. Tam ludzie
się kąpią. Człowiek zawsze, kąpiąc się, wody troszeczkę połknie. Tam są
cieki wodne i są te doły, jest to tam zakopane. Stwierdzono to. Ale tego
odkopywać nie będą, boby mogła być jakaś zaraza, epidemia. To ona sama
wybuchnie zaraz. Za 10 czy 15 lat powiedzą, że w Klewkach są wody skażone.
Ale o tym, że mówiłem o tym z tej trybuny, to nie. Napisał on w piśmie, że
był tam wąglik, ale nie napisał nawet ile, tylko dokładnie tak: lat temu był
tam wąglik. Ile lat? 3, 30, 300 lat temu? To jest pismo urzędnika
państwowego: ˝lat temu był tam wąglik˝. On nie był bojowy, bo jakże ma być
bojowy. Bojowy to powstaje dopiero na pożywce. Ten nie był bojowy. Dobry
wąglik, pogłaskać go tylko. (Wesołość na sali)
Proszę Państwa! I teraz. Z tych niby oskarżanych przeze mnie, którym
zadałem pytania, żaden nie obraził się, żaden doniesienia nie złożył do
prokuratury. Tu siedzieli, w ławach sejmowych, w ławach rządowych. Pan
premier Miller wyszedł usprawiedliwiać ich. Pan marszałek zapytał: Czy ktoś
z wnioskodawców chciałby zabrać głos? A wnioskodawcą były te dwie partie.
Żaden nie wyszedł.
Piskorski zawsze uśmiechnięty, jakiś wtedy był zielony, widziałem tutaj.
(Oklaski) Inni jakby ich wbiło w fotele, nie wiedzieli, co mają ze sobą
robić. Żaden nie miał odwagi wstać. Skończyły się obrady i co robi pan
Piskorski? Dziennikarze go pytają, a on odpowiada, żebym nie czytał całości,
mówi m. in., że z tym śmieciem nie będzie się sądził. Czy poda do sądu? Nie
poda do sądu, bo ze śmieciem nie będzie się sądził. On mnie tak nazwał,
stwierdził, że jestem śmieciem. Gdzie jest pani prokurator Piwnik?
(Poseł Danuta Hojarska: Właśnie, gdzie jest?)
Nie ma jej. (Oklaski) Prokuratura po doniesieniu jednego z naszych
wyborców, Samoobrony, wszczęła procedurę, zawiadomiła go, że jest wszczęta
procedura, co z tego będzie, zobaczymy, czy będziemy głosować nad cofnięciem
immunitetu posła Piskorskiego w tej sprawie, bo w innej będziemy, i to
niedługo, w sprawie kryminalnej Piskorskiego będziemy głosować, chyba że te
macki znowu prowadzą tak wysoko, że nie będziemy. Afera PZU Życie, firma
PressNet to właśnie Piskorski, proszę państwa. Już dziś nie jest tam, on już
dzisiaj nie ma majątku, zbiedniał napisał Superexpress biedak. Mam dwa
pokoje, jako wicemarszałek mieszkam w Sejmie w dwóch pokojach, nie zabrano
mi tego jeszcze. Panie Piskorski, zagrodzimy jakoś, przyjmę pana, jak pan
nie ma gdzie mieszkać. (Wesołość na sali, oklaski) Przyjmę pana jako
katolik, jako chrześcijanin, przyjmę pana, jakoś się prześpimy, na noc mocno
zamkniemy drzwi (Wesołość na sali), jeżeli pan nie ma gdzie mieszkać.
Majątek na żonę. Ja na żonę majątku nie przepisałem i nie przepiszę, pomimo
straszeń tych panów, że wytoczą mi procesy cywilne, żebym im płacił
odszkodowania. Wytoczcie te procesy, proszę bardzo, ja majątku nie
przepiszę. Zobaczymy, kto wygra. Czas pokaże, kto miał rację.
Teraz, proszę państwa, na koniec opinie biegłych. Zarzuca się, pani
poseł sprawozdawca też to mówiła, ale jest opinia biegłego: Włodzimierz
Grodzicki. Na podstawie psychologicznej analizy wypowiedzi Gasińskiego
stwierdzam, że świadek ten nie ujawnia skłonności do konfabulacji. Jego
zdolność do spostrzegania, podobnie jak sprawność umysłowa, funkcjonuje
prawidłowo. Później oczywiście są wywody, że może tam być coś innego. Drugi
biegły, pan Cabaj, psychiatra, też stwierdza, że żadnych zmian nie zauważa:
ma zdolność postrzegania i odtwarzania spostrzeżeń prawidłową. Luk nie ma,
żeby musiał uzupełniać to w jakiś sposób. A prokurator stwierdził, że to
jest człowiek psychiczny. Dzisiaj u nas prokurator jest psychiatrą,
psychologiem, od razu adwokatem oskarżonych pięknie. Doszliśmy do tego, co
było w latach 50. dajcie człowieka, a paragraf znajdziemy. (Oklaski)
Wychodząc z tej sali 29 listopada poseł Sojuszu Lewicy, poseł Zemke, TVN
24 na żywo to puszczał... Pan redaktor pyta go: Co będzie z Lepperem?
Immunitet trzeba zabrać. Ale mówi: immunitet przecież nic nie daje, mandat
będzie Lepper miał nadal, to co wam daje, że będziecie sądzić, Lepper będzie
robił reklamę sobie, swojej partii? Czy można zabrać mandat? A pan poseł
miał przy sobie jakąś książeczkę, nie wiem, chyba regulamin Sejmu, mówi:
jakby tak dobrze w Kodeksie karnym poszukał, to coś by tam znalazł.
(Wesołość na sali) Wyszyński Andrzej przypomina się od razu. Wyszyński
Andrzej; enkawudzista, który mówił: Dajcie człowieka, a paragraf znajdziemy.
To samo dzieje się tu. Tak, posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, to samo
dzieje się tutaj. Was wykorzystują, mamią. Jeden z waszych posłów nie
wytrzymał wczoraj tej presji politycznej. Nie ma co tu się śmiać; to była
straszna presja, na nim wywierana. Nie wytrzymał. Poszedł w kierunku,
którego nie popieram, ale niestety zaniemógł; nie mógł wytrzymać tej presji,
bo wywierano na nim straszną presję. Ten człowiek nie był przekonany do
końca o tym; co zrobił, wszyscy wiemy, jak to się dla niego skończyło, też
wszyscy wiemy. Chciałbym, żeby wszyscy wiedzieli, że ja w tym palców nie
maczałem. Chociaż okazało się wczoraj, że ten poseł mieszka blisko mnie...
(Wesołość na sali) Wychodzę z pokoju, dużo kamer, ale mówię do dziennikarzy:
No, spójrzcie, że ja dzisiaj jestem trzeźwy, nie piłem dzisiaj w ogóle;
zobaczcie, że jestem trzeźwy i chuch też mam świeży i zdrowy, tak że ja nie
byłem u tego posła dzisiaj, nie piłem z nim; ktoś go upił. Nie chcę robić
zamętu wśród Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale prawda jest taka, że wiemy,
kto do tego posła wchodził. Wiemy; posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Tak, oni to zrobili. Nie wiem, czy chcieli mnie pomóc, dlatego żebym dzisiaj
mógł zabrać głos, lepiej się przygotować, ale ja im za to dziękować nie
będę, bo zrobili krzywdę człowiekowi, co do którego uważam, że jest posłem;
mógł mieć tę chwilę słabości nie powinno tak być, to należy napiętnować
zdecydowanie, ale tak się stało.
I dzisiaj odbieranie immunitetu oczywiście nastąpi.
Jeszcze kilka tylko faktów. Pomalutku, przy telewizorach, bo widzę, że
tu wszyscy słuchają, są cierpliwi.
(Poseł Danuta Hojarska: Wyłączyli nawet TVN...)
Teraz... Nie chcę być Fidelem Castro, żeby przemawiać tutaj 8 godzin czy
16, tak że już będziemy zbliżać się do finiszu.
Sprawa, za którą, proszę państwa, oskarżam głowę państwa. Tak, oskarżam
prezydenta Kwaśniewskiego. Nie pytam, tylko oskarżam. Afera FOZZ. Oczywiście
pan prezydent bezpośrednio nie ma z tym nic wspólnego; oczywiście, że nie ma
nic wspólnego. On jest niewinny, on nic o tym nie wie. Ludzie, których dał
do Rady Polityki Pieniężnej, to Balcerowicz i Rosati, zamieszani w aferę
FOZZ. Ci ludzie tam są i Wójtowicz również. Ci ludzie są. Kto ich
desygnował? Kto desygnował tam Balcerowicza? Prezydent Kwaśniewski. Do
wyborców prezydent Kwaśniewski wygrał w pierwszej turze wybory. Dobrze; nie
mam co do tego większych zastrzeżeń; poza niektórymi wpadkami Kalisz,
Charków które nie mają żadnego usprawiedliwienia. Ale przyjmijmy ogólnie,
że umie się poklepywać po plecach z innymi. Bo dla Polski nie załatwił nic.
Tylko że prezydent, wiedząc o tym, będąc wdzięczny narodowi polskiemu za to,
że w pierwszej turze wygrał wybory, mówi: Kochany narodzie, ja wam muszę dać
prezent, wy na to zasłużyliście. I od 1 stycznia 2001 r. Balcerowicza daje
na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Jest to prezent dla narodu, który
wybrał go w pierwszej turze. Tego, który jest winny ludobójstwa na narodzie
polskim. Tak, proszę państwa. (Oklaski)
Sprawa oskarżenia prezydenta Kwaśniewskiego to również nie mówi się o
tym nic sieci energetyczne. Kilka miliardów marek rocznie; kto bierze?
Firma Polenergia. Jest taka firma, która za zgodą pana Wąsacza, z tych
cwaniaków, i pana Steinhoffa została zarejestrowana i ta firma pobiera
pieniądze za przesył energii. 1/3 udziałów w tej firmie ma bliski kolega i
sponsor w kampanii wyborczej prezydenta Kwaśniewskiego pan Kulczyk, 1/3
Czubajs, taki rosyjski Lewandowski, dokładnie, (Wesołość na sali, oklaski),
1/3 mają Niemcy. Spółka nie działa w Polsce, nie płaci podatków w Polsce.
Pan prezydent dokładnie o tym wie.
Kto był przeciwny uposażeniom dla Rady Polityki Pieniężnej? No przecież
prezydent Aleksander Kwaśniewski. To są fachowcy! To są wybitni ludzie! Nikt
tu pracować za grosze nie przyjdzie! A oni się pomylili z inflacją chociaż
tak naprawdę mamy deflację, ale już nie chcę wracać do tego pomylili się z
tym, pomylili się z kursem walut... Z kursem walut się nie pomylili, oni
udawali, że się pomylili, oni wiedzieli, że trzeba wzmacniać złotówkę, żeby
kumple, którzy przywożą pieniądze spekulacyjne do Polski, mogli zarobić.
Prezydent też tego nie widzi. Po co ma to widzieć? Przecież to jest takie
niepopularne, przecież tego nie trzeba widzieć. Na dowód tego pani
prezydentowa, pani Jolanta Kwaśniewska urządza wystawy, organizuje pokazy
mody w pałacu prezydenckim za nasze pieniądze. Z kim? Z żoną pana Rosatiego.
Żadnych powiązań tu nie ma. Nie, co to są za powiązania? Żadne, proszę
państwa. Także to świadczy o tym, że oni sobie kpią z nas w żywe oczy. A my
nie zapominajmy, że tu przyszliśmy z woli narodu.
Prezydent mówi, że z woli narodu został wybrany. Tak, ma rację. Bo nie
dostał 30% głosów uprawnionych do głosowania, tylko 70, bo 40% nie poszło
głosować. I do tych się zwracam, którzy nie chodzą głosować to jest błąd,
że nie idziecie. Oddajecie głosy na tych, którzy wygrywają mniejszością. Bo
dzisiaj też, gdyby policzyć tu w parlamencie, to przecież wiemy, jaki byłby
wynik, jaka frekwencja.
Prezydent Kwaśniewski po tym, co powiedziałem w Sejmie 29 listopada,
oburzył się. Bardzo mocno się oburzył. Mówi: przeciw Lepperowi i Samoobronie
trzeba tworzyć wspólny front bo Lepper jest zagrożeniem dla demokracji. Dla
takiej demokracji, która właśnie w rozumieniu prezydenta ma doprowadzić do
tego, że 2% ludzi będzie żyło ponad stan, 20% przy nich jeszcze jako tako da
sobie radę, a ponad 70% nie będzie miało na chleb. Dla tej demokracji jestem
zagrożeniem, panie prezydencie. Niech pan dobrze zapamięta. Ja zagrażam tej
demokracji! Oczywiście, że tak. Bo demokracja to są równe prawa, to
konstytucja, którą ten prezydent uchwalał, był przewodniczącym komisji.
Zapisał slogany, jak się dzisiaj okazuje. Bo jak ktoś powie o
sprawiedliwości społecznej, o równości wobec prawa, o bezpłatnej służbie
zdrowia, o bezpłatnej nauce, to większość dziennikarzy i polityków, tych z
najwyższych półek, mówi: slogany, demagogia. To slogany zapisaliście w
konstytucji? Na slogany przysięgę składał prezydent Kwaśniewski? Myślę, że
chyba on czytać umie i dosyć dobrze rozumie to, co zrobił. Jak to może być?
Proszę państwa, sprawa następna to sprawa właśnie zarzutów wobec
prezydenta, to sprawa długu brazylijskiego. Ciekawe, czy kiedyś wyjdzie, ile
to rodzina królewska w Polsce, polska rodzina królewska, nie brazylijska
na tym zarobiła? (Oklaski) Ile na tym zarobiła? Proszę państwa, dług
niewymagalny niewymagalny wykupuje się. Mówi się, że się na tym zarobiło.
Kto normalny, jeżeli nie ma w domu na chleb dla dzieci, nie ma na buty, na
książki do szkoły, wcześniej spłaca dług? Nie ma obowiązku spłacania, a ja
idę i spłacam. Dzieci piszczą bose, nagie, gołe a ja idę i spłacam dług.
To taka sama, dużo większa afera niż afera dotycząca FOZZ, chociaż gdyby
rozwiązać do końca sprawę FOZZ, to też okazałoby się, że jest to mocna
afera. Oskarżam prezydenta o to, oskarżam, że dopuścił do tego, że wypłynęło
z Polski 2,3 mld oczywiście dolarów, nie złotych. Art. 220 zabrania
pożyczania pieniędzy przez władze od banków. Konstytucja zabrania. Złamano
konstytucję. Prezydent złamał konstytucję, a składał przysięgę, że będzie
stać na straży jej przestrzegania. Stoi na straży przestrzegania? Czy to są
mocne oskarżenia? Są bardzo małe, ale oskarżam prezydenta o to. Oskarżam go
w ogóle o to, że tyle lat nic nie robi. Nic nie robi dla Polski, absolutnie
nic.
Sprawa długu. Już pewne działania poczyniliśmy. Na szczęście swego czasu
byłem w Brazylii i znam pana Lernera, byłego kandydata na prezydenta;
wszystko wskazuje na to, że zostanie on prezydentem Brazylii. Wyjaśnimy
sprawę tego długu. Są już pewne dokumenty na ten temat. Ile to pieniędzy
trzeba to policzyć ile samochodów pojechało na bok. Tak sobie, gdzieś tam
na bok odjechało. Kto to wziął? Kto to wziął?
Prezydent utrzymuje pałac, mówi o oszczędnościach. Oczywiście, że trzeba
oszczędzać. Wałęsa, kiedy był w Belwederze, rocznie dostawał 30 mln zł.
Prezydent Kwaśniewski na ten rok ma przewidzianą kwotę około 130 mln zł.
Wałęsa urządzał kancelarię, Belweder itd. 30 mln zł. Oczywiście, że to
żadna chwała dla niego. Ile teraz przybyło pracowników w kancelarii, w
Pałacu Prezydenckim, ile samochodów, wszystkiego innego? A mówi o takich
wielkich oszczędnościach.
Sprawa wyjaśnień, proszę państwa. Jeszcze jedna sprawa, którą chciałbym
poruszyć, to jest sprawa pani minister Piwnik. Pani minister, gratuluję
oczywiście szybkiego awansu, tylko jakie związki ma dzisiaj pani minister z
panem Iwanickim? Plotka po Warszawie coś tam bowiem niesie. Chciałbym
wiedzieć, jakie związki ma pani z Iwanickim, byłym ministrem
sprawiedliwości.
Następna sprawa to sprawa FOZZ. Czy to nie jest dziwne, że pani minister
jako sędzia jako jedyny człowiek do tej pory w Polsce, bo prezes Pańko nie
żyje zapoznała się z całością materiałów, z całością dokumentów i zostawia
tę sprawę? I idzie w ministry, bo to przecież lżej, po co tam w sądzie
siedzieć. Pani minister zostawiła sprawę. Oczywiście dożyjemy czasu, że
sprawa będzie przedawniona, jeżeli będzie trwał taki układ rządzących w
parlamencie i w rządzie. Myślę jednak, że on się skończy i przedawnienia nie
będzie nie będzie. Nawet nie myślcie, że będzie przedawnienie. Rozliczymy i
aferę FOZZ. Odpowiecie za to. Odpowiecie, bo to jest działanie na szkodę
Polski i tu żadnego przedawnienia być nie może, absolutnie. Nie chodzi o to,
że nie powinno, ale nie może być. Pani minister doprowadziła tę sprawę,
uciekła, bo przecież pracować jako minister jest lżej, jak powiedziałem.
Pani minister też, zdaje się, prowadziła jeden z wątków afery Art B. Też
doprowadziła i zostawiła i zostawiła. A czy pani minister coś wie
chciałbym o to zapytać na temat uniewinnień przestępców mafii
pruszkowskiej? Uniewinnienia Masy, który teraz jest świadkiem koronnym w
sprawie za gwałt, pani minister za gwałt? Później dziewczyna wycofała
wniosek. Oczywiście gwałt stwierdzono. Wycofała wniosek, bo dostała
odpowiednią kasę. Pani minister umorzyła podobno to śledztwo, umorzyła, bo
nie ma świadków. Musiała bowiem rozpatrzyć szczegółowo. Oskarżony musi się
przyznać, czy jest winny.
A sprawa Wojtka Króla? A Komandora, pani minister? Może pani powie
całemu społeczeństwu, jaki związek miała pani z tymi sprawami i dlaczego te
sprawy nie zostały dokończone? Jakoś to wszystko jest tak dziwnie. O co
chodzi w tym wszystkim? O co w tym wszystkim chodzi? O powiazania, o to,
żeby prawda nie ujrzała światła dziennego. I oskarżam panią minister Piwnik
tak oskarżam o działania na szkodę Polski. Bo jeżeli zna prawdę o aferze
FOZZ, to tak samo jak ja znałem prawdę, uwierzyłem w te prawdy, które mi
przekazano, jej obowiązkiem było a miała dokumenty nie takie, jak moje,
które się podważa, tylko dokumenty wiarygodne przekazać nam to jako
Wysokiej Izbie; oczywiście nie naród powinien to wiedzieć. Nie powinna
odchodzić, tylko powinna doprowadzić sprawę do końca i winnych rozliczyć z
tego.
Sprawa moich usprawiedliwień co do procedury prawnej. Myślę, że nie mają
one w ogóle żadnego sensu i nie ma co zabierać czasu Wysokiej Izbie po to
tylko, żeby przedstawić usprawiedliwienia do końca, iż jest to niezgodne z
prawem. To wiadomo. Immunitet materialny chroni, koniec dyskusji. Nie ma
dyskusji na ten temat. Oczywiście pani poseł sprawozdawca udowadniała i
zagmatwała wszystko, że ci, którzy oglądali, to usłyszeli tylko siedem
zarzutów, siedem aktów oskarżenia. Ale przestępca! Dopiero tu, w Sejmie,
złapali przestępcę, tylu namordował, tyle nakradł i dopiero przychodząc do
Sejmu dał się złapać. Bo tu naruszył godność tych, którzy doprowadzili kraj
do ruiny.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie będę czytał tego ze względu na
szacunek dla pana marszałka, ale pozostawię panu marszałkowi pewną gazetę
˝Myśl Polska˝ w której jest pytanie o to, kogo pan reprezentuje, panie
marszałku Borowski. Chciałbym usłyszeć odpowiedź, czy w tej gazecie pisze
się prawdę, czy nie pisze się prawdy. Bo to jest gazeta znana w Polsce. Ktoś
powie, że to brukowiec, można powiedzieć, że to brukowiec. Istnieje podobno
jakaś komisja Unii Europejskiej Stanów Zjednoczonych i Polski, na czele
której stoi pan Zbigniew Brzeziński, jeden z większych Polaków na
uchodźstwie, który wstawiał się za Polskę. Tak więc podpisy pod tym
dokumentem, który zobowiązuje do pewnych prywatyzacji nie chcę przytaczać
złożyli: pan Lieberman, kandydat na wiceprezydenta, pan Brzeziński i podobno
nasz pan marszałek Sejmu. Nie wierzę w to, panie marszałku, ale pozostawiam
to panu. (Oklaski)
Chciałbym się przekonać o tym, że pan marszałek udowodni, iż jest to
nieprawda.
Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Kończąc, przypomnę to, co Norwid
powiedział o Polakach: wielcy w sprawach prywatnych, w publicznych
prywatni. Jestem do waszej dyspozycji, róbcie, co uważacie za stosowne.
Dziękuję bardzo panu marszałkowi i Wysokiej Izbie. Dziękuję. (Oklaski) Muszę
to wszystko pozbierać.
(Posłanki Renata Beger i Danuta Hojarska wręczają posłowi Andrzejowi
Lepperowi kwiaty)
(Poseł Renata Beger: Ode mnie te kwiaty.)
(Poseł Danuta Hojarska: Dla największego Polaka.)
--
Określ Swoje potrzeby - my znajdziemy ofertę za Ciebie!
[ http://oferty.onet.pl ]