From: "Janek Grylicki" <[EMAIL PROTECTED]>

> : Panie Grylicki, Argentyna to bedzie wtedy, gdy bezmyslnie polikwiduje
pan
> : wymianiony przez pana przemysl.
>
> Acha, a bogactwo zapewni nam doplacanie do tego przemyslu. Czy moglby mnie
> Pan objasnic, skad mamy brac na doplacanie do tego przemyslu?
>
> Pozdrawiam serdecznie.
> Janek
>

NIe bede panu tlumaczyl, bo nie jestem ekonomista. Pam zreszta tez nie, wiec
nie bedzie uczyl Marcin Marcina, jezeli zaden z nas nie ma o tym zielonego
pojecia. Roznica miedzy nami jest jedynie taka, ze ja potrafie sie do tego
przyznac, a pan nie.

Nie musze trudzic sie w wykladaniu takowej ekonomii. Wiem tylko jedna,
podstawowa rzecz. Praca jest dla ludzi, a nie ludzie dla pracy. Panskie
pomysly likwidowania tego co pan wymienil, nadaje sie jedynie  do archiwum
likwidacji i tak juz ubogiego, zgnojonego bezrobociem polskiego
spoleczenstwa. I z gory ostrzegam o powstrzymaniu sie od glupawych uwag,
jakoby to zwiazki zawodowe i rzady AWS do tego doprowadzily, bo nie maly w
tym udzial mieli panscy kolesie z PO.

SB

Odpowiedź listem elektroniczym