Demokracja jest najgorszą formą rządów.
W antycznych Atenach motłoch ostracyzmował Sokratesa. Kazał wypić mu cykutę.
Trucizna paraliżuje płuca I człowiek umiera dusząc się w mękach, zachowując
świadomość do końca. Podobna śmierć, przez uduszenie, jest na krzyżu.

"Ręce za lud walczące lud sam poobcina" - Juliusz Słowacki.

"Żyd pływa w demokracji jak ryba." - Polak-goły najmita.

Demokracja ludowa, demokracja syjonistyczna, demokracja ateńska, demokracja
Sparty, socjaldemokracja, demokracja Likudu. . . Która demokracja jest
demokracją?

"USA nie jest demokracją, ale republiką!" - Pat Buchanan podczas kampanii
wyborczej na prezydenta USA.

Czy Rzeczpospolita (Republika) Polska była kiedykolwiek demokracją? Czy
kiedykolwiek miała być demokracją?

Czy socjaldemokracja Królestwa Szwedzkiego to demokracja?

"Demokracja jest formą dyktatury "globalistów" " - Jean Baudrillard,
najwybitniejszy filozof naszych czasów.


Francuski filozof Jean Baudrillard, wysławiający się bardzo oględnie w
wywiadzie (Spiegel 3/14.1.02):

Witam

tak sobie mysle:

kto to jest ten demokracja????

Jerzy



http://www.innestrony.pl/forum/index.php3?thread=3e304c2287a6d&parent=thread
s&post=3e304c2287a6d
S: Przecież globalizmu nie może Pan naprawdę porównać z najkrwawszymi
systemami XX. wieku.
? B: On polega, jak dawniej kolonializm, na potwornie ogromnej przemocy. On
dostarcza więcej ofiar aniżeli użytkowników, także kiedy świat zachodni
większościowo profituje. Naturalnie USA może w zasadzie oswobodzić każdy
kraj tak jak Afhanistan. Ale jakież osobliwe ono jest to oswobodzenie?
Przecież ci, co mieliby w ten sposób zostać uszczęśliwieni, już by sami, bez
"pomocy", wiedzieli jak zabrać się do obrony własnej, a w ostateczności do
terroru.

S: Pan uważa globalizację za formę kolonializacji, zakamuflowaną na
szerzenie cywilizacji zachodniej.
? B: Globalizację zachwala się jako punkt końcowy rozwiązania wszystkich
przeciwieństw. W rzeczywistości ona rozmienia wszystko na wartość
wymienialną, za którą można zapłacić.
Proces ten charakteryzuje ekstremalna przemoc, ponieważ on zmierza do
ustalenia się jako stan idealny, w którym wszystko, co unikalne, unikalne,
również każda inna kultura [materialny i duchowy dorobek narodu - przyp.
tłum.], a wreszcie i każda niemonetarna wartość byłyby zniesione. Widzi pan:
w tym punkcie jestem humanistą i moralistą.

S: Czy nie towarzyszą globalizacji także inne uniwersalne wartości jak
wolność, demokracja i prawa człowieka?
? B: Należy radykalnie rozróżniać globalne od uniwersalnego. Wartości
uniwersalne, według tego jak je oświata definiuje, mają transcedentny ideał.
One konfrontują "ja" z jego wolnością, która jest nieustającym zadaniem i
odpowiedzialnością, a nie po prostu prawem. W globalizacji tego zupełnie
brakuje, jest to operacyjny system totalnego handlu i wymiany ["handełe" -
przyp.tłum.].

S: Globalizacja nie oswabadza ludzkości, ona czyni ją rzeczą?
? B: Ona udaje, że chce ludzi oswobodzić, a naprawdę ona tylko dereguluje.
Zniesienie wszystkich reguł, dokładniej: zredukowanie wszystkich reguł do
prawa rynku jest przeciwieństwem wolności - mianowicie jej złudą. Takie
staromodne i arystokratyczne wartości jak godność, poszanowanie, wyzwanie,
poświęcenie już się nie liczą.

S: Czy niegraniczone uznanie praw człowieka nie jest godnym zaufania
bastionem przeciwko procesowi wyobcowania?
? B: Ja wierzę, że prawa człowieka zostały już wintegrowane w process
globali-zacji i funkcjonują jako alibi. One należą do prawniczej i moralnej
nadbudowy - krótko: one są werbunkiem.

S: A więc zwodzeniem?
? B: Czy to nie paradoks, że zachodnia polityka wykorzystuje jako broń
przeciw-ko innym, według motta: Albo podzielacie nasze wartości, albo.?
Demokrację wprowadza się szantażem i groźbami. Ona tym sabotuje sama siebie.
Ona już nie dostarcza autonomicznego wyboru wolności, ale staje się
globalnym nakazem. Jest to w pewnym względzie perwersja kategorycznego
imperatywu Kanta, który z zasady implikuje SWOBODNE wyrażenie zgody na jego
ofertę.

S: Na tym więc kończyłaby się historia, absolutne panowanie demokracji,
nowej formy dyktatury światowej?
? B: Tak, i jest całkiem niemożliwym, aby przeciwko niej nie zaistniała
gwałtowna reakcja. Terroryzm powstaje wtedy,
kiedy niemożliwa jest żadna inna obrona. System uważa obiektywnie za
terrorystyczne wszystko to, co jemu się przeciwstawi.

wysłane przez Kreski o 23.01.2003 21:10



Odpowiedź listem elektroniczym