Witam Myslalem ze w Iraku bedziemy sobie mordowac tylko mulzumanow , a tu widac ze nawet jakis chrzescijanin sie trafi! ale obrządku chaldejskiego Jerzy Podział w NATO, kolejne misje w Iraku http://info.onet.pl/647811,12,item.html Trzech członków NATO, Francja, Niemcy i Belgia, uniemożliwiły podjęcie decyzji na posiedzeniu Rady Sojuszu poświęconym planom ochrony Turcji na wypadek wojny z Irakiem. Tego samego dnia opuścili Bagdad szefowie inspektorów ONZ Hans Blix i Mohamed El Baradei, a udał się tam specjalny wysłannik papieża, kardynał Roger Etchegaray. W poniedziałek rano Francja, Niemcy i Belgia zawetowały rozpoczęcie planowania dodatkowej ochrony Turcji na wypadek wojny przeciw Irakowi. Plan zakładał wysłanie do Turcji NATO-wskich samolotów wczesnego ostrzegania AWACS, rozmieszczenie systemów obrony przeciwrakietowej Patriot i jednostek wyspecjalizowanych w usuwaniu skutków ataku biologicznego i chemicznego. W odpowiedzi na to Turcja zwróciła się o pilne zwołanie Rady Sojuszu Północnoatlantyckiego, powołując się na artykuł 4. Traktatu Waszyngtońskiego, który przewiduje, że "strony skonsultują się, ilekroć w opinii którejkolwiek z nich integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron jest zagrożona". Francja, Niemcy i Belgia w wydanym oświadczeniu podkreśliły, że są gotowe "wziąć na siebie wszelkie obowiązki wobec sojuszników, zwłaszcza wobec Turcji", ale ich zdaniem planowanie wzmocnienia jej obrony jest przedwczesne. Decyzję Paryża, Berlina i Brukseli skrytykowały najmocniej Stany Zjednoczone. Minister obrony Donald Rumsfeld powiedział, że popełniły one "godny pożałowania błąd" i zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne, przygotowania do obrony będą kontynuowane poza NATO. Ambasador USA przy NATO Nicholas Burns oświadczył, że Sojusz stanął w obliczu "kryzysu wiarygodności". Zdaniem wielu obserwatorów, jest to najpoważniejszy kryzys w historii NATO. Tymczasem w poniedziałek rano opuścili Bagdad, kończąc dwudniową misję, szefowie inspektorów rozbrojeniowych ONZ Hans Blix i Mohamed El Baradei. Oświadczyli, że przeprowadzili "bardzo szczegółowe dyskusje" i otrzymali nowe dokumenty dotyczące irackich programów zbrojeniowych. Dokumenty te mają zostać uwzględnione w nowym raporcie, który Blix i El Baradei przedstawią Radzie Bezpieczeństwa w piątek, 14 lutego. Po przylocie do Aten Blix podkreślił jednak, że kluczem do sukcesu w procesie rozbrajania Iraku nie jest zwiększenie liczby inspektorów, lecz "aktywna współpraca Iraku". Do Bagdadu udał się natomiast specjalny wysłannik papieża Jana Pawła II, kardynał Roger Etchegaray, który w stolicy Iraku jest oczekiwany we wtorek po południu. Etchegaray, uważany za jednego z najbliższych współpracowników papieża, ma przekazać irackiemu prezydentowi Saddamowi Husajnowi list od papieża. Iracki ambasador przy Stolicy Apostolskiej, A. Amir Alanbari, powiedział w poniedziałek, że Irak z zadowoleniem widziałby wizytę papieża w nadziei, że sprzyjałaby ona utrzymaniu pokoju i zapobiegła działaniom zbrojnym. Watykan zdecydowanie opowiada się przeciw wojnie z Irakiem i podejmuje w ostatnim czasie liczne inicjatywy dyplomatyczne. W piątek papież przyjmie na audiencji irackiego wicepremiera Tarika Aziza, który jest chrześcijaninem obrządku chaldejskiego. W sobotę Aziz uda się do Asyżu, aby przy grobie św. Franciszka modlić się o pokój. Z kolei w następny poniedziałek, 17 lutego, z inicjatywy Grecji, która obecnie przewodniczy Unii Europejskiej, odbędzie się nadzwyczajny szczyt szefów państw i rządów UE, poświęcony sprawie Iraku. Równolegle ze szczytem będzie się odbywać rozmowy szefów dyplomacji. Oba spotkania odbędą się w Atenach lub Brukseli. Z inicjatywą pokojową w sprawie Iraku mają wystąpić także Niemcy i Francja. Rząd niemiecki na razie zaprzecza, by istniał jakikolwiek plan, mówiąc, że są to na razie wstępne rozmowy. Niemiecki minister obrony Peter Struck oświadczył w poniedziałek, że w planie nie ma mowy o siłach pokojowych ONZ, zakłada on raczej zwiększenie liczby inspektorów.
