http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1630415.html
Jak ABW polowala na Jacka Kalasa Jaroslaw Kurski Cztery uzbrojone ekipy ABW wraz z prokuratorami polowaly na Jacka Kalasa z NIK - tego, ktory odkryl, ze "raport otwarcia" rzadu SLD zawieral nieprawdziwe dane. Jednak sad nie zgodzil sie na aresztowanie Kalasa Sad Karny II Wydzialu dla Miasta Stolecznego Warszawy odrzucil w czwartek wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie Jacka Kalasa. Rozprawa odbywala sie za zamknietymi drzwiami, a uzasadnienie jest tajne, dlatego obronca Jacka Kalasa mec. Mieczyslaw Glinski odmowil "Gazecie" blizszych wyjasnien. Zatrzymany we wtorek pod zarzutem ?podzegania do ujawnienia tajemnicy sluzbowej? pracownik NIK wykryl, ze ?raport otwarcia? rzadu Millera, ktory obciazal ekipe Jerzego Buzka odpowiedzialnoscia za katastrofalny stan panstwowych spolek, zostal sfalszowany - umieszczono w nim wiele nieprawdziwych danych. Szef Agencji Bezpieczenstwa Wewnetrznego Andrzej Barcikowski zapewnial, ze ?zatrzymanie Jacka K. i sprawa "raportu otwarcia" nie sa ze soba powiazane?. Zatrzymanie Kalasa przypominalo polowanie na groznego terroryste. Operacja zajmowaly sie cztery ekipy. Pierwsza "zdjela" o 9 rano Kalasa w Agencji Rozwoju Przemyslu w trakcie czynnosci kontrolnych. W tym samym czasie druga ekipa z obnazona bronia wtargnela do siedziby NIK na Filtrowej w Warszawie, gdzie przeszukala jego biuro. Jednoczesnie do tesciow Kalasa zalomotala ekipa trzecia. Tesciowi, emerytowanemu prof. wydzialu sztuk pieknych UMK, panu Boguslawowi Mansfeldowi zarekwirowano komputer i plyty CD z dwoma tomami "XIX-wiecznej historii Pomorza". - Ogladali doslownie wszystko. Pytali o kolegow Jacka, zabrali fotografie, takze moje jeszcze sprzed II wojny swiatowej. Zupelnie jak kiedys w stanie wojennym - mowi prof. Mansfeld. Czwarta ekipa - "torunska" - przeszukala dom w Lubiczu pod Toruniem. Funkcjonariusze - ku przerazeniu dzieci - zabrali dyskietki z wypracowaniami szkolnymi najstarszego z pieciorga dzieci panstwa Kalasow. Kolejne dwie ekipy "zdejmowaly" funkcjonariuszy ABW podejrzanych o przekazywanie Kalasowi tajemnic sluzbowych. Kalasa zamknieto w areszcie na Zytniej, w tej samej celi, gdzie siedzial rowno 20 lat temu za kolportaz bibuly. W protokole zatrzymania w rubryce "zajecie" prokurator Gacek wpisal Kalasowi "funkcjonariusz ABW". Kalas bowiem wygral w NSA proces o przywrocenie do pracy w sluzbach specjalnych, usunieto go z nich po dojsciu SLD do wladzy. Juz po wypuszczeniu Kalasa, szef ABW Andrzej Barcikowski powiedzial "Gazecie", ze zarzuty postawione Kalasowi przez prokurature maja solidne podstawy, a przestepstwo mialo charakter "ciagly i systematyczny".
