-------- Original Message --------
From: Marcin Dybowski <[EMAIL PROTECTED]>
Subject: Zascianek:  Parszywa nagonka na ANTYK
To: Multiple recipients of list dyskusje <[EMAIL PROTECTED]>

Szanowni Panstwo

niestety w publikacjach Tygodnika, Rzepy, Gazety Wyborczej
znajduje sie mase nieprawdziwych informacji, ani z tym co jest w
gazetach ani w internecie nie mam zamiaru szczegolowo
polemizowac szkoda cennego czasu, jesli po umorzeniu
postepowania okaze sie, ze prawnik moze sie tym zajac, to
wlasnie on na to bedzie swoj czas poswiecal i sprawy skierujemy
do sadu

Przede wszystkim

1. nie jest prawda, ze tym co sprzedajemy nie interesowala sie
Kuria Warszawska,

2. pewnych tytulow w ogole nie sprzedajemy, a o nich wciaz jest
mowa w tych art..

3. Swego czasu w KAI zarzucano nam n.p. ze sprzedajemy jakis
tytul prasowy, ktorego na rynku nie ma juz od lat dwoch.

4. Pani Radzik nigdy nie rozmawiala ze mna, nikt z T.P. Gazety,
czy innych czasopism nie rozmawial ze mna, nie telefonowal nawet
by cokolwiek ustalic.

i NAJWAZNIEJSZE

5. Od samego poczatku nie domagano sie wycofania ze sprzedazy
jakis tytulow, co do ktorych ma ktos jakies zastrzezenia (mam
kilka tysiecy tytulow w ksiegarni i nie mam obowiazku czytania
wszystkiego, w tym mamy w ofercie kilkadziesiat tytulow ksiazek
o tematyce zydowskiej, w tym ksiazki Edelmana, Bartoszewskiego,
wspomnienia z Getta) lecz domagano sie ZAMKNIECIA ksiegarni - a
wiec jest to atak gospodarczy na niepoprawnego ksiegarza,
antykomuniste i niepodleglosciowca, ktory w calej swej
dzialalnosci od podziemia w latach siedemdziesiatych nie
opublikowal zadnego tekstu antysemickiego! 
W naszej ksiegarni sprzedawane sa ksiazki budzace patriotyzm,
ksiazki katolickie (przy czym szczycimy sie ze nia mamy w
ofercie ksiazek Wiezi i Znaku), krytyczne ksiazki o UE,
krytyczne ksiazki o rabunku finansow Polski, niszczeniu
gospodarki. Prowadzone sa u nas wyklady w sali kinowej,
spotkania, szkolenia. Wyswietlane sa filmy np. o katach UB
ktorzy zamordowali gen. "Nila", etc, etc, etc.Moga sie u nas
spotkac lwowiacy, sybiracy.... jednym slowem jest u nas
STRASZNIE, ale nie mozna tego zaatakowac inaczej jak wciskajac
kit o antysemickich tytulach, ktorych nota bene to konretnych
wymienainych przez "prase" tytulow nie ma juz u nas od momentu
ukazania sie pierwszego ataku na  ksiegarnie. To dziennikarzom w
niczym nie przeszkadza, by wciaz pisac o tychze ksiazkach u nas
sprzedawanych. Jest to PODLE dziennikarstwo - sowiecka szkola. 

Zas, co do podpisanego do Prymasa "listu otwartego", z wyjatkiem
moze dwoch sygnatariuszy tego listu nikt i nigdy nie byl u nas w
ksiegarni!!!
A i ci co byli, to lata temu!!!
Ot co.....

Odpowiedź listem elektroniczym